STS
AGO ROGUE, Lucker, Pyrka, Lurox
fot. AGO ROGUE

Lurox, Lucker i gracze ESCI znów na czele. Najlepsza piątka czwartej kolejki Ultraligi

Ostatnie dni zmagań w Ultralidze zakończyły nam pierwszą, a zarazem rozpoczęły drugą połowę zaplanowanych spotkań w sezonie regularnym. Na półmetku rywalizacji swoją premierową porażkę poniosło AGO ROGUE, które uległo Illuminar Gaming. Złoci medaliści wiosennej edycji mogą czuć oddech Teamu ESCA Gaming na plecach, bowiem ten zdobył komplet punktów w minionej kolejce. Kolejny zaskakujący sukces Kameleonów pozwolił znaleźć się aż trójce graczy w naszym zestawieniu. O kogo chodzi, oraz kto dołączył do trzech muszkieterów? Tego dowiecie się poniżej.

Agresja, agresja i jeszcze raz agresja

Ponownie w zbiorze witamy naczelnego konesera postaci, które nie mają hamulców i ciągle prą do przodu. Mowa oczywiście o Mateuszu „Jaqenie” Góralu, dla którego operowanie takimi bohaterami jest chlebem powszednim. To właśnie on zdecydował się po raz kolejny zaskoczyć nietypowym wyborem i tym razem, w pojedynku z Gentlemen’s Gaming, zdecydował się na Jaxa. Mistrz Broni w Ultralidze pojawił się po raz pierwszy od dwóch lat, a gracz Teamu ESCA Gaming pokazał co dzieje się, kiedy ktoś zadziera z mistrzem. W drugim dniu Jaqen postawił na sprawdzonego Viego, którego mogliśmy już oglądać w jego rękach. Dominacja początkowego etapu meczu z Komil & Friends była głównie zasługą właśnie Zniszczonego Króla. Góral może pochwalić się również świetnym wynikiem w różnicy w złocie do piętnastej minuty, która wynosiła ponad trzy tysiące.

Niemiecka precyzja

Był w zeszłym tygodniu, będzie i teraz. I to wcale nie z litości Lukas „Lurox” Thoma drugi raz z rzędu znajduje swoje miejsce w zestawieniu. Leśnik AGO ROGUE naprawdę potrafi zaczarować i to pokazywał nam niejednokrotnie w wygranych spotkaniach. Zapytacie więc pewnie, dlaczego Niemiec został przeze mnie wyróżniony, skoro jego zespół poniósł pierwszą porażkę w sezonie? Otóż były reprezentant FC Schalke 04 Esports, wraz ze swoim strzelcem, dwoili się i troili, aby zapobiec zbliżającej się przegranej. Thoma starał się zgarniać możliwie jak najwięcej zasobów nawet w już opłakanym stanie rozgrywki. Całe szczęście dla fanów akademii Łotrzyków ta długo nie zabawiła na złej ścieżce, odbijając się już w meczu z devils.one. Tam Viego pod wodzą 22-latka siał zniszczenie na całym Summoner’s Rifcie, a sam Lurox zanotował najwyższe dla siebie w tym sezonie KDA, które wyniosło 17. Do tego dorzucił jeszcze tytuł MVP spotkania, tak więc i ja dorzucam go do piątki.

Styl jokerski znowu oddaje

Drugim z trzech najbardziej wpływowych członków Teamu ESCA Gaming jest nie kto inny jak Dawid „Dawidsonek” Trojanowski. Po niezbyt udanym trzecim tygodniu zawodnicy TEG wrócili ze zdwojoną siłą (i zapewne z pokaźnym zapasem gaśnic), aby kontynuować wspaniałą przygodę, której przewodzi właśnie środkowy. 21-latek ponownie sięgnął po sprawdzone wybory – Corkiego i Viktora – a te poskutkowały dwoma kolejnymi zwycięstwami. Sam Dawidsonek jednak dwukrotnie przejmował pałeczkę po Jaqenie w późniejszym etapie gry, gdzie dzięki temu, że władał postaciami, które najlepiej radzą sobie w dalszej części rozgrywki, niemalże w pojedynkę wygrywał walki swojej drużynie. To potwierdza chociażby fakt, iż Trojanowski w meczu z Dżentelmenami był w stanie zadać niespełna czterdzieści tysięcy obrażeń. Imponujący wynik zasługuje na powrót do rankingu.

Nikt nie dominuje linii tak jak on

Przy okazji przedstawienia wyczynów Luroxa, wspomniałem również o Damianie „Luckerze” Konefale, który bezapelacyjnie jest najlepszym na ten moment ADC w Ultralidze. To właśnie on, choćby się waliło i paliło, za każdym razem dyktuje warunki rozgrywania fazy liniowej na dolnej alejce. Dlaczego zatem 23-latek nie pojawiał się każdego tygodnia w zestawieniu? Ciężko znaleźć sensowną odpowiedź na to pytanie, bowiem strzelec AGO ROGUE jest niemalże bezbłędny. Jednak poprzeczka, jaką sobie postawił jest niezwykle trudna do przeskoczenia, toteż trudno doszukać się tego efektu wow, który w ubiegłych tygodniach uzyskali inni strzelcy. Tym razem jednak jest inaczej, bo i okoliczności się zmieniły. Jak już wiemy Lucker, wraz ze swoją drużyną, po raz pierwszy w tym sezonie poczuli gorycz porażki. Mimo to, był on w stanie ponownie rozdawać karty na dole, a ponadto i zachować dodatnie statystyki wraz z wybuchem Nexusa. Nie ma tutaj oczywiście mowy o graniu pod KDA – Lucker po prostu jest szefem.

Za wyjątkowe występy i młodziki dostaną swoje pięć minut

Listę zamknie nam zaledwie 17-letni Igor „marlon” Tomczyk. Obecność wspierającego Teamu ESCA Gaming nie powinna dziwić nikogo, kto z uwagą śledził poczynania Kameleonów w ciągu ubiegłych dni. Młody zawodnik dwa razy wybrał Alistara i dwa razy zapewnił nam nie lada widowisko. W starciu z Gentlemen’s Gaming marlon był zmuszony niejednokrotnie posyłać wrogów do piachu, dzięki czemu na jego koncie uzbierały się aż trzy zabójstwa. Bynajmniej nie były to kradzieże eliminacji, a wręcz przeciwnie – dzięki nim często bliskie walki zostawały zwyciężane przez TEG. To właśnie tam Tomczyk zaprezentował się z wybitnej strony, odciągając uwagę przeciwników i pomagając swoim kompanom w swobodnym zadawaniu obrażeń. Nie inaczej zresztą było  w pojedynku z Komil & Friends. Co prawda było on stosunkowo jednostronny, jednak zdarzały się walki, gdzie ESCA miała problemy, które często zażegnywał właśnie były przedstawiciel H34T Young Flames.

Szczegółowe informacje o Ultralidze znajdziecie w naszej relacji tekstowej.

Wykorzystano grafiki należące do Ultraligi.

Tagi: , , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

CS:GO i raytracing – jakby to mogło wyglądać?

Raytracing to technologia, która zdobywa coraz większą popularność. Dziś znajdziemy ją nie tylko w najnowszych produkcjach, ale nawet w tak wiekowych...