STS
fot. Riot Games/Michał Konkol

G2 z trzecim zwycięstwem z rzędu w LEC. Jankos i spółka zrewanżowali się Vitality

Na koniec piątkowych zmagań w League of Legends European Championship naprzeciw siebie stanęło G2 Esports oraz Team Vitality. Samuraje popłynęli na fali z zeszłego tygodnia i zgarnęli kolejną wygraną. Triumf ten jest niezwykle ważny dla ekipy Marcina „Jankosa” Jankowskiego w kontekście bezpośredniej walki o play-offy właśnie z zespołem Oskara „Selfmade’a” Boderka. Team Vitality 0:1 G2 […]

Na koniec piątkowych zmagań w League of Legends European Championship naprzeciw siebie stanęło G2 Esports oraz Team Vitality. Samuraje popłynęli na fali z zeszłego tygodnia i zgarnęli kolejną wygraną. Triumf ten jest niezwykle ważny dla ekipy Marcina „Jankosa” Jankowskiego w kontekście bezpośredniej walki o play-offy właśnie z zespołem Oskara „Selfmade’a” Boderka.

Team Vitality 0:1 G2 Esports
Szygenda
Sett
Wunder
Sejuani
Selfmade
Rumble
Jankos
Lee Sin
Lider
Yone
Caps
LeBlanc
Crownshot
Varus
Rekkles
Kalista
Labrov
Alistar
Mikyx
Gragas

W starciu polskich leśników to Jankos jako pierwszy postanowił pociągnąć za spust. Po zdobyciu trzeciego poziomu błyskawicznie udał się na dolną aleję i tam zdobył pierwszą krew. To dało sygnał wszystkim oglądającym, że na nudę w tym meczu nie będziemy mogli narzekać. I tak też było – we wczesnym etapie rozgrywki akcja działa się na wszystkich liniach, a każda z sytuacji obfitowała w eliminacje.

Obustronna agresja jednak nikomu nie przyniosła znaczącej przewagi, ponieważ przed wybiciem kwadransa G2 prowadziło zaledwie pół tysiąca sztuk złota. Samuraje mieli na swoim koncie i pierwszą cegłę i pierwszego smoka, a Jankowski był niezwykle istotnym elementem podczas zdobywania tych obiektów. Wraz z upływem minut różnica w złocie rosła, głównie dzięki wyłapaniom poszczególnych zawodników VIT. Kluczowym okazało się schwycenie Boderka w jego własnej dżungli, co pozwoliło drużynie czerwonej udać się w stronę Barona. Ten, oraz kilka eliminacji, szybko padły łupem Jankosa i spółki, a przewaga w funduszach poszybowała w górę.

Po powrocie do bazy podopieczni Fabiana „GrabbZa” Lohmanna od razu zabrali się za natarcie na bazę rywala, jednak poza zabraniem górnego inhibitora, nie udało im się wskórać nic więcej. Co gorsza, wdali się w bardzo niekorzystną wymianę, która zatrzymała ewentualne ataki. Wszystko jednak wróciło na właściwe tory w okolicach 31. minuty, gdzie G2 znalazło niemalże perfekcyjną walkę nieopodal leża Nashora. Tam po unicestwieniu przeciwników ekipa Jankosa popędziła w stronę niebieskiego Nexusa i szybko go rozbiła.

Po więcej emocji zapraszamy już jutro od godziny 17:00, gdzie SK Gaming stoczy bój z EXCEL ESPORTS. Pełny harmonogram i więcej informacji dotyczących LEC 2021 Summer Split możecie znaleźć w naszej relacji tekstowej:

Tagi: , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close
Inspired, Rogue, LEC 2021 Spring

Inspired i spółka zdominowali Schalke. Rogue utrzymuje fotel lidera w LEC

Drugie piątkowe spotkanie w League of Legends European Championship rozgrywało się pomiędzy FC Schalke 04 Esports oraz Rogue. Nie trzeba chyba rozwodz...