STS
adam fnatic lol
fot. Riot Games/Michał Konkol

Nie zobaczymy ekipy Vandera na Worlds. Fnatic lepsze od Misfits w play-offach LEC

Dzisiaj w ramach League of Legends European Championship mogliśmy obejrzeć starcie pomiędzy Misfits Gaming oraz Fnatic. W trakcie dwóch splitów Króliki czterokrotnie pokonały czarno-pomarańczowych i wiele ekspertów wskazywało, że mają realne szansę na przedłużenie swoich marzeń o awansie na Worlds 2021. Niestety zespół Oskara „Vandera” Bogdana musiał uznać wyższość przeciwnika po pięciu niezwykle wyrównanych grach […]

Dzisiaj w ramach League of Legends European Championship mogliśmy obejrzeć starcie pomiędzy Misfits Gaming oraz Fnatic. W trakcie dwóch splitów Króliki czterokrotnie pokonały czarno-pomarańczowych i wiele ekspertów wskazywało, że mają realne szansę na przedłużenie swoich marzeń o awansie na Worlds 2021. Niestety zespół Oskara „Vandera” Bogdana musiał uznać wyższość przeciwnika po pięciu niezwykle wyrównanych grach i odpadł z play-offów.

Fnatic 3:2 Misfits Gaming
Fnatic 1:0 Misfits Gaming
Adam
Renekton
HiRit
Camille
Bwipo
Viego
Razork
Lee Sin
Nisqy
Sylas
Vetheo
LeBlanc
Upset
Xayah
Kobbe
Ezreal
Hylissang
Rakan
Vander
Galio

Pierwsza gra rozwijała się dość spokojnie. Akcja rozpoczęła się w siódmej minucie na górnej alei. Tam Yasin „Nisqy” Dinçer odwiedził swojego toplanera i zgarnął dla siebie pierwszą krew. Króliki w odwecie wyeliminowały bardzo szybko obu zawodników i mogły uznać to za zadowalający rezultat. W tym samym czasie jednak Gabriël „Bwipo” Rau zapewnił swojej ekipie premierowego smoka, a następnie zwrócił się w stronę Herolda. Misfits zareagowało błyskawicznie, dzięki czemu wzięło fioletowego potwora dla siebie i dodatkowo usunęło z mapy dwóch rywali. Wczesna faza rozgrywki wyglądała nieco lepiej dla zespołu z czerwonej strony.

W trzynastej minucie Fnatic zainwestowało wszystko na dolnej części mapy, jednak zyskało z tego zaledwie jedno zabójstwo. Na górze Shin „HiRit” Tae-min zniszczył za to pierwszą strukturę. Po upływie kwadransa żadna ze stron nie zdołała zdobyć znaczącej przewagi w posiadanym złocie. Czarno-pomarańczowym udało się przejąć aż trzy smoki i wszystko wskazywało na to, że to batalia o Smoczą Duszę przesądzi o końcowym wyniku.

W 26. minucie doszło do niezwykle ważnego teamfightu przy Baronie Nashorze. Chociaż przez chwilę Misfits miało przewagę liczebną, to Fnatic udało się wygrać walkę i zwrócić w stronę potwora. Iván „Razork” Díaz jakimś cudem jednak zdołał ukraść fioletowe wzmocnienie. Ceną była Dusza Piekielnego Smoka dla czarno-pomarańczowych. Wraz z nią Nisqy i spółka rozpoczęli szturm na bazę wroga, ale Królikom udało się obronić swój rdzeń. W 33. minucie Oskar „Vander” Bogdan wraz ze swoim leśnikiem zostali wysłani do fontanny i dzięki temu przeciwnicy przejęli Barona. Chwilę później doszło do eksplozji Nexusa Królików.

Fnatic 0:1 Misfits Gaming
Adam
Renekton
HiRit
Camille
Bwipo
Viego
Razork
Lee Sin
Nisqy
Sylas
Vetheo
Orianna
Upset
Tristana
Kobbe
Ashe
Hylissang
Braum
Vander
Seraphine

Akcja w drugiej grze rozpoczęła się już w trzeciej minucie. Fnatic dzięki szybkiej rotacji Zdravetsa „Hylissanga” Galabova zgarnęło dwa zabójstwa, nie oddając ani jednego w zamian. Chwilę później doszło do kolejnej walki, w której czarno-pomarańczowi zdobyli dodatkowe trzy eliminacje. Niefortunnie to wyglądało dla Misfits, które zdołało wysłać do fontanny zaledwie dwóch rywali. Największym zagrożeniem dla Królików okazał się Viego w rękach Bwipo, który w dziewiątej minucie miał prawie tysiąc sztuk złota więcej od swojego oponenta.

W końcu ekipa Vandera znalazła odpowiedź na dolnej alei. Tam doszło do starcia, które w końcu poszło po myśli francuskiej organizacji. Szybkie dwa zabójstwa pozwoliły Razorkowi zapewnić swojej drużynie pierwszego smoka i nagle oba zespoły zrównały się pod względem posiadanego bogactwa. Następnie w górnej części mapy Króliki ponownie wygrały pojedynek i wyszły na drobne prowadzenie.

Kolejne teamfighty także zwiastowały coraz większą ekspansję Vandera i spółki. W 23. minucie Vincent „Vetheo” Berrié trafił swoją superumiejętnością w sam środek przeciwnej formacji i to pozwoliło Misfits przejąć fioletowe wzmocnienie. Nikt jednak chyba się nie spodziewał, że po chwili Króliki zabiorą się też za wrogą bazę. Tak się właśnie stało i ekipa z czerwonej strony wyrównała wynik w serii.

Fnatic 1:0 Misfits Gaming
Adam
Renekton
HiRit
Camille
Bwipo
Trundle
Razork
Viego
Nisqy
Ryze
Vetheo
Orianna
Upset
Xayah
Kobbe
Ezreal
Hylissang
Rakan
Vander
Leona

Fnatic postanowiło w trzeciej mapie nacisnąć na leśnika rywali, odbierając mu możliwość przejęcia niebieskiego stwora. Razork postanowił odwiedzić górną alejkę, by pomóc swojemu koledze usunąć przeciwnika. Tak się jednak nie stało, zamiast tego dwie eliminacje poszły na konto czarno-pomarańczowych. Następnie Adam „Adam” Maanane teleportował się na dół mapy i zapewnił swojemu strzelcowi zabójstwo. To już kolejny raz, kiedy plan Fnatic na wczesną fazę gry sprawdził się i Misfits musiało znaleźć właściwą odpowiedź.

Podopieczni Jakoba „YamatoCannona” Mebdiego zaczęli jednak rozpędzać się coraz bardziej. Przed upływem dziesiątej minuty mieli już dwa tysiące sztuk złota przewagi nad wrogiem i wszystko wskazywało na to, że wyjdą na prowadzenie w serii. Bwipo i spółka mogli pozwalać sobie na coraz więcej swobody i zaczęli nurkować pod wieżą rywali bez strachu o własne życie. Króliki znalazły się w deficycie, który był niezwykle trudny do zniwelowania.

W 23. minucie doszło do walki, która stanowiła gwóźdź do trumny dla Misfits. Fnatic wyłapało HiRiTa oraz Vandera, po czym skierowało się w stronę Barona Nashora. Po przejęciu jego wzmocnienia, zakończenie gry numer trzy wydawało się kwestią czasu. Czarno-pomarańczowi przystąpili do szturmu i wkrótce potem zadali ostateczny cios rdzeniowi francuskiej organizacji.

Fnatic 0:1 Misfits Gaming
Adam
Renekton
HiRit
Gnar
Bwipo
Viego
Razork
Lee Sin
Nisqy
Ryze
Vetheo
Orianna
Upset
Tristana
Kobbe
Ashe
Hylissang
Braum
Vander
Seraphine

W siódmej minucie doszło do pierwszej potyczki w okolicy leża Herolda. Fnatic znalazło najpierw eliminację na leśniku rywali, a następnie także na midlanerze. Króliki znalazły odpowiedź bardzo szybko i sekundy później mogło się pochwalić aż czterema zabójstwami. Po tej potyczce Misfits po raz pierwszy w serii wyszło na prowadzenie we wczesnej fazie rozgrywki i to nie byle jakie, ponieważ przed upływem dziesięciu minut miało niemalże dwa tysiące sztuk złota więcej. Dodatkowo Vander i spółka puścili Herolda na dolnej alei i to pozwoliło zniszczyć pierwszą strukturę w rozgrywce. Króliki poszły za ciosem i zainicjowały walkę, w której wysłały do fontanny trzech przeciwników.

Podopieczni Alexandra „Candyflossa” Cartwrighta nabrali wiatru w żagle. Jeszcze przed piętnastą minutą mieli ponad pięć tysięcy sztuk złota więcej od rywali. Fnatic kilkakrotnie znalazło pojedyncze eliminacje i przypomniało oponentom, że wciąż mogą zmienić losy tego spotkania. Nagle rozgrywka została zatrzymana przez błąd w grze. Po powrocie czarno-pomarańczowi kontynuowali wyłapywanie pojedynczych zawodników i powoli wracali do walki.

W 24. minucie Bwipo i spółka usunęli dwóch rywali, dzięki czemu mogli podejść do Barona Nashora. Kiedy Króliki spróbowały przerwać tę próbę, mieliśmy kolejną przerwę w rozgrywce, która spowodowana była błędem w grze. Czarno-pomarańczowi po powrocie pozamiatali i wzięli fioletowe wzmocnienie. Ogromna przewaga MSF rozpłynęła się w powietrzu na przestrzeni kilku minut. Ekipa Vandera musiała posunąć się do szalonych zagrań i w 34. udało się jej przejąć Barona i wyeliminować trzech przeciwników. O następnej pauzie nie było już mowy i nagle Króliki znów miały szansę, by wyrównać wynik serii. Końcówka była niezwykle nerwowa i skończyło się na wyścigu w niszczeniu Nexusów. Ostatecznie jednak to czerwona formacja zdołała wygrać i doprowadzić do piątej mapy.

Misfits Gaming 0:1 Fnatic
HiRit
Gangplank
Adam
Cho’Gath
Razork
Lee Sin
Bwipo
Graves
Vetheo
LeBlanc
Nisqy
Twisted Fate
Kobbe
Ashe
Upset
Aphelios
Vander
Thresh
Hylissang
Morgana

Fnatic w decydującym starciu zdecydowało się na nietypowe wybory w stylu Cho’Gatha czy też Morgany. Czarno-pomarańczowi wiele zainwestowali w czwartej minucie, kiedy to aż czterech graczy zjawiło się na dolnej linii, by zdobyć pierwszą krew. Bwipo zapewnił też swojej ekipie pierwszego smoka w grze i chwilę po tym znowu mogliśmy zobaczyć czterech rywali atakujących botlane Misfits. Tym razem Kasper „Kobbe” Kobberup zgarnął eliminację i na nic zdały się starania Fnatic.

Po raz kolejny doszło też do starcia o Herolda. Szybka śmierć Vetheo uniemożliwiła jednak walkę o tego potwora. Dzięki niemu Nisqy i spółka zdobyli drobną przewagę w złocie. Ta szybko się rozpłynęła tuż przed upływem kwadransa. Obie ekipy zwolniły tempo w porównaniu do poprzednich czterech gier ze świadomością, że każdy błąd może kosztować koniec przygody z LEC w tym roku.

W kluczowej walce Adam złapał czterech rywali swoją umiejętnością pod klawiszem Q i dzięki temu Fnatic zdobyło Smoczą Duszę. Następnie czarno-pomarańczowi znaleźli eliminację na Vetheo i zwrócili się w stronę Barona Nashora. Misfits nie próbowało nawet przerwać przeciwnikom i postawili wszystko na Starszego Smoka. Najpierw Króliki pozbyły się Hylissanga, a później także Bwipo. Pomimo tego Nisqy i spółka jakimś cudem wygrali tę walkę i midlaner sam zakończył tę serię.

Rozgrywki w LEC powracają już jutro wraz z serią pomiędzy Rogue oraz MAD Lions. Potyczka zacznie się o godzinie 17:00. Mecze LEC wraz z polskim komentarzem oglądać można na kanałach Polsat Games w telewizji, na Twitchu oraz YouTube. Angielskojęzyczna transmisja będzie za to dostępna na kanale ligi, również na Twitchu oraz YouTube. Pełny harmonogram oraz transmisję z  LEC 2021 Summer Split możecie znaleźć w naszej relacji tekstowej, do której przejdziecie po kliknięciu poniższego baneru:

Tagi: , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

mynio definitywnie na ławce rezerwowych Anonymo. "Czułem się, jakbym grał na siłę"

Opublikowany wczoraj lakoniczny komunikat CEO Anonymo Esports, Mateusza „Sówka” Kowalczyka, o problemach zdrowotnych Wiktora "mynia" Kruka nie zwiasto...