STS
fot. Ultraliga/Radosław Makuch

Cinkrof w finale EUM! Karmine Corp zwycięża ekipę Melonika

Jesteśmy świeżo po pierwszym półfinale w ramach bieżącej edycji play-offów European Masters. Karmine Corp Jakuba „Cinkrofa” Rokickiego mierzyło się z Dawidem „Melonikiem” Ślęczką i jego BIG. Przed startem pojedynku przychylniej patrzeliśmy w stronę zespołu polskiego leśnika, głównie biorąc pod uwagę to, że jest on aktualnym mistrzem rywalizacji. Na szczęście dla fanów francuskiej organizacji ta będzie miała szansę na obronę tytułu, gdyż zwyciężyła ona mistrzów Prime League 3:2.

Karmine Corp 3:2 BIG
KC 0:1 BIG
Cabochard
Gangplank
Melonik
Camille
Cinkrof
Viego
Akabane
Lee Sin
SAKEN
Ryze
RKR
Galio
xMatty
Tristana
Keduii
Varus
Targamas
Alistar
seaz
Rell

Wszelkie przedmeczowe zapowiedzi o zaciętości tego starcia bardzo szybko znalazły odzwierciedlenie już w pierwszej potyczce. W okolicach piątej minuty na górnej alei rozpętało się istne piekło, które koniec końców zaangażowało niemal wszystkich graczy na Summoner’s Rifcie. Pierwszą krew przelał Cinkrof, uśmiercając rodaka po drugiej stronie barykady. Ostatecznie wymiana zakończyła się trzema zgonami obydwu stron. Chwilę później jednak to KCorp wysunęło się delikatnie na prowadzenie po udanym ganku polskiego dżunglera na środku.

Rokicki całkowicie zdominował wczesny etap gry, gromadząc na swoim koncie pięć zabójstw i trzy asysty. Przewaga Karmine Corp całkowicie stopniała podczas fatalnej wymiany na dole, w której upadło czterech reprezentantów formacji. Co prawda srebrni medaliści La Ligue Française szybko wrócili na właściwe, lecz ich głównym problemem był fakt, iż przeciwnicy mieli na swoim koncie już trzy smoki.

To okazało się być kluczowe w związku z losami dalszej części zmagań, gdyż dzięki temu BIG wymusiło walkę na rywalach podczas pojawienia się czwartej kreatury. Efekt? Unicestwienie drużyny niebieskiej, Dusza Smoka Powietrznego i Baron na konto Melonika i spółki. Później było już tylko lepiej – zniszczone dwa inhibitory i spora przewaga BIG. Kropkę nad i przedstawiciele Prime League postawili w okolicach trzydziestej minuty, wymazując oponentów z powierzchni mapy, a następnie niszcząc Nexus.

BIG 0:1 KC
Melonik
Jayce
Cabochard
Renekton
Akabane
Jarvan IV
Cinkrof
Viego
RKR
Galio
SAKEN
Ryze
Keduii
Jhin
xMatty
Varus
seaz
Rakan
Targamas
Bard

Ponownie na nudę narzekać nie mogliśmy, bo już chwilę po wybiciu trzeciej minuty obydwie drużyny weszły w szranki. Koniec końców z zamieszania bardziej zadowolone mogło być BIG, zdobywając otwierające zabójstwo. KCorp jednak szybko odbiło sobie nieudany start i najpierw przeprowadziło udany gank na górze, a następnie wygrało w walce wywiązanej nieopodal leża Herolda. Dzięki temu i kilku kolejnym akcjom brygada Cinkrofa do kwadransa prowadziła nieco ponad dwa tysiące sztuk złota.

Spotkanie nieco bardziej się uspokoiło, choć podopieczni Yanisa „Strikera” Kelli konsekwentnie powiększali swoją przewagę. Kluczowym momentem, w którym deficyt w funduszach BIG drastycznie się zwiększył, była walka na środku około 22. minuty. Tam wicemistrzowie ligi francuskiej zdołali poskromić trójkę rywali, co poskutkowało dodatkowo przejęciem Nashora. Kres ekipy polskiego toplanera zbliżał się nieubłaganie, gdyż jej rywale mocno napierali, wykorzystując jak najlepiej wzmocnienie Barona. Nie inaczej się stało przed wybiciem trzydziestej minuty. Co prawda buff fioletowego potwora już się skończył, ale Karmine nie myślało nawet o spowolnieniu tempa i skutecznie zaatakowało bazę rywala, kończąc spotkanie i wyrównując wynik w serii.

KC 1:0 BIG
Cabochard
Lee Sin
Melonik
Gnar
Cinkrof
Jarvan IV
Akabane
Viego
SAKEN
Azir
RKR
Sylas
xMatty
Ezreal
Keduii
Varus
Targamas
Braum
seaz
Leona

Biorąc pod uwagę to, jak dotychczas wyglądały wczesne etapy spotkań, nie będę odkrywczy mówiąc, że ponownie mieliśmy do czynienia z agresją od początku gry. Tym razem duet Karmine z dolnej alei szybko zaznaczył swoją obecność, uśmiercając wrogiego Varusa. BIG jednak niedługo później odgryzło się swoim oponentom na środku i na rzece, wychodząc na prowadzenie w zabójstwach. Dalej doszło do kilku mniej istotnych bójek, a ostatecznie w środkowy etap rozgrywki korzystniej weszli podopieczni Danuscha „Arvindira” Fischera, gromadząc tysiąc sztuk złota więcej niż przeciwnicy.

Dużo więcej wyjaśniła nam walka w okolicach 22. minuty, gdzie Lucas „Cabochard” Simon-Meslet wykazał się świetnymi umiejętnościami na Lee Sinie, idealnie używając umiejętności specjalnej, dzięki której drużyna zdobyła łącznie cztery eliminacje. To pozwoliło mistrzom EUM na zgarnięcie Barona i przejście do natarcia. BIG co prawda jeszcze nie uznało wtedy wyższości rywali, a co więcej groziło również duszą smoka. Nic dziwnego, że decydująca batalia rozegrała się właśnie w okolicach leża kreatury. Tam ponownie francuski toplaner zaczarował przeciwników i wraz z kompanami unicestwił zespół czerwony. Upadek kolektywu z Melonikiem na czele był już tylko kwestią czasu, który dobiegł końca zaraz po wybiciu trzydziestej minuty na zegarze.

BIG 1:0 KC
Melonik
Kennen
Cabochard
Jarvan IV
Akabane
Viego
Cinkrof
Trundle
RKR
Galio
SAKEN
Ryze
Keduii
Tristana
xMatty
Ezreal
seaz
Rell
Targamas
Bard

Tablica wyników na czwartej mapie otworzyła się zaraz po wybiciu piątej minuty, gdzie BIG zakradło się do lasu rywala i skutecznie wykluczyło dwójkę przeciwników. To dość mocno wytrąciło KCorp z rytmu, dzięki czemu triumfatorzy minionego sezonu Prime League szybko zyskali całkiem pokaźną przewagę. Kłopoty zespołu Cinkrofa zwiększały się z minuty na minutę, a jego oponenci coraz pewniej poruszali się po Summoner’s Rifcie, zagarniając kolejne struktury.

W momencie, w którym wydawałoby się, że BIG ma już wszystko pod kontrolą, do pracy wziął się Matthew „xMatty” Coombs. Strzelec Karmine Corp perfekcyjnie wykorzystał zasoby Ezreala w walce na środku po 25. minucie i wykluczył trójkę rywali, pozwalając tym samym drużynie na przejęcie Nashora. Dzięki tej heroicznej akcji cała przewaga została zniwelowana, a reprezentanci ligi francuskiej przeszli do ataku. To jednak był początek końca ekipy Cinkrofa na mapie numer cztery. Tim „Keduii” Willers podczas obrony swojej bazy odpłacił się wrogom pięknym za nadobne i idealnie rozegrał walkę drużynową, która okazała się ostatnią podczas tej potyczki. Czas odrodzenia zespołu czerwonego był na tyle długi, że BIG zdołało przedostać się do jego bazy i błyskawicznie ją rozbić.

KC 1:0 BIG
Cabochard
Renekton
Melonik
Gnar
Cinkrof
Jarvan IV
Akabane
Viego
SAKEN
Azir
RKR
Twisted Fate
xMatty
Varus
Keduii
Tristana
Targamas
Thresh
seaz
Rell

Dotarliśmy do ostatniej mapy, która rozstrzygnie wszystko. Na niej już od samego początku mogliśmy zauważyć większą agresję ze strony Karmine Corp niżeli BIG. Co ciekawe pierwsza krew wpadła jednak na konto zespołu czerwonego. To w żaden sposób nie zachwiało szeregami mistrzów EUM, którzy chwilę później pokusili się o trzy zabójstwa. Co więcej, na każdej z alejek to gracze francuskiej organizacji wiedli prym, a największą różnicę było widać na dole, gdzie xMatty przeważał o ponad trzydzieści stworów.

Aż trudno było uwierzyć, że dotychczas obejrzeliśmy cztery dość wyrównane pojedynki, a w tym najważniejszym byliśmy świadkami potencjalnego stompa. Podopieczni Arvindira nie potrafili w żaden sposób odpowiedzieć na zagrania przeciwników, a jakiekolwiek próby kończyły się fiaskiem. W efekcie po upływie kwadransa reprezentanci francuskiej organizacji prowadzili o niespełna pięć tysięcy sztuk złota.

Wszystko wskazywało na to, że po długiej i męczącej batalii, górą będzie obrońca tytułu mistrzowskiego. Ekipa Cinkrofa nawet na moment nie pozwalała złapać oddechu swoim rywalom, stale naciskając na czerwone struktury i wywierając presję podczas przejmowania smoków. Kluczowym w drodze do zadania ostatecznego ciosu okazało się wyłapanie najpierw środkowego, a następnie i kolejnej dwójki graczy BIG w okolicach 23. minuty, po czym Baron dla KC był już tylko formalnością. Nieco później reprezentanci ligi niemieckiej desperacko rzucili się na czwartego smoka, który mimo iż padł ich łupem, to został przypłacony pięcioma zgonami i dwoma rozbitymi inhibitorami. Karmine przypieczętowało sukces jeszcze przed trzydziestą minutą, wycinając przeciwników w pień i niszcząc następnie czerwony rdzeń.

Drugi z półfinałów już jutro od godziny 18:00. O miejsce w finale zawalczą reprezentanci Fnatic Rising oraz Misfits Premier. Wszystkie mecze będziecie mogli obejrzeć na kanałach Polsat Games w serwisie Twitch, YouTube oraz w telewizji. Po więcej szczegółowych informacji na temat European Masters Summer 2021 zapraszamy do naszej relacji tekstowej, w której znajdziecie się po kliknięciu w poniższy baner.

Tagi: , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Niespodzianka! Wisła All iN! Games Kraków z nową sekcją

Jeśli zapomnieliście o istnieniu esportowej sceny Dota 2, nie winimy was. My też zaglądamy na to podwórko tylko wtedy, gdy Michał "Nisha" Jankowski ak...