STS
fot. GG League/Maciej Kołek

Nadzieja, która szybko prysła. Anonymo definitywnie bez szans na awans na IEM Fall

Wczoraj nad ranem spadła na nas niespodziewana informacja – Anonymo Esports nadal ma szanse na awans na Intel Extreme Masters Fall 2021! Organizatorzy postanowili bowiem sformować dodatkową drabinkę, która miała wyłonić zespół z 13. miejsca – na wypadek, gdyby któryś z uczestników zawodów RMR (Heroic?) nagle został wycofany z listy startowej. Wydawało się, że to […]

Wczoraj nad ranem spadła na nas niespodziewana informacja – Anonymo Esports nadal ma szanse na awans na Intel Extreme Masters Fall 2021! Organizatorzy postanowili bowiem sformować dodatkową drabinkę, która miała wyłonić zespół z 13. miejsca – na wypadek, gdyby któryś z uczestników zawodów RMR (Heroic?) nagle został wycofany z listy startowej. Wydawało się, że to dar od losu, ale cóż – nadzieja, tak szybko jak się pojawiła, tak szybko prysła.

Zaczęło się nieźle, ale potem…

Przeszkodą nie do przejścia dla Pawła „innocenta” Mocka i spółki okazało się OPAA Gaming. Wielu kibiców zapewne zapyta w tym momencie „Kto?” i trudno się dziwić, bo mówimy tutaj o 108. zespole rankingu HLTV. Zespole, który ostatecznie i tak wyrzucił Polaków za burtę po trzymapowym boju. A przecież nic tego nie zwiastowało, bo pierwsza potyczka, na Inferno, od początku do końca przebiegała po myśli Anonimowych. Ci spokojnie kontrolowali przebieg wydarzeń na serwerze i m.in. dzięki bardzo dobrej dyspozycji Kacpra „Kylara” Walukiewicza nie mieli większych problemów z sięgnięciem po triumf w stosunku 16:8. W tych okolicznościach kolejna wygrana wydawała się tylko kwestią czasu.

Ale do kolejnej wygranej już nie doszło. Zamiast tego do głosu doszli Duńczycy, którzy wreszcie zaczęli walczyć z Anonymo jak równy z równym. Dzięki temu na Nuke’u udało im się rzutem na taśmę doprowadzić do dogrywki, w której zatriumfowali nawet 19:17. Dodatkowe rundy potrzebne były również na Vertigo, aczkolwiek w tym wypadku to polska piątka w ostatniej chwili uniknęła porażki w regulaminowym czasie gry. Seria pięciu zdobytych rund pozwoliła przedłużyć nadzieje, ale finalnie nie miała znaczenia, bo górą ponownie była OPAA – tym razem wynikiem 19:16. W efekcie to właśnie skandynawska ekipa przeszła dalej, zaś podopieczni Adriana „imd” Piepera musieli natomiast przełknąć gorzką, naprawdę gorzką pigułkę.

Anonymo już za burtą. A kto dalej walczy?

Tym samym, jeżeli nie wydarzy się nic nieprzewidzianego w postaci np. dodatkowej drabinki o 14. miejsce, Anonymo straciło jakiekolwiek szanse na to, by dostać się na IEM Fall 2021. A to oznacza, że rodzimy zespół nie ma już też co marzyć o występie na PGL Major Stockholm 2021. Z kolei OPAA już dziś o godzinie 18:30 stoczy ostateczny bój, podczas którego na jej drodze staną Turkowie z Eternal Fire. Zwycięzca tego pojedynku pozostanie w pogotowiu, czekając na dalszy rozwój wypadków w kwestii przyszłości drużyn, które już się na ostatnie zawody RMR zakwalifikowały.

Tagi: , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Fnatic nawiązało współpracę z firmą z rynku kryptowalut. Umowa warta ponad 15 milionów dolarów

Fnatic powiększyło swoje grono partnerów biznesowych. I to w sposób nie byle jaki, bo brytyjska organizacja ogłosiła współpracę z funkcjonującym na st...