STS
Cloud9, Worlds 2021
fot. Riot Games/Michał Konkol

Koale sprowadzone na ziemię. Cloud9 miażdży PEACE w finale play-inów Worlds

Wczoraj dziesięć starć na Summoner’s Rifcie, dziś – tylko sześć. Po szalonej piątkowej rundzie w play-inach Worlds 2021 sobotnie spotkania były znacznie, ZNACZNIE bardziej jednostronne. Wcześniej Hanwha Life Esports zwyciężyło Beyond Gaming 3:0 i takim samym rezultatem zakończyło się również drugie dzisiejsze starcie. Mimo że PEACE nie najgorzej poradziło sobie w pierwszej grze, to dwie kolejne były kompletnie zdominowane przez Cloud9 i to reprezentanci League of Legends Championship Series zamykają listę uczestników głównego turnieju Worlds.

Cloud9 3:0 PEACE
PCE 0:1 C9
Vizicsacsi
Gnar
Fudge
Wukong
Babip
Xin Zhao
Blaber
Lee Sin
Tally
Ryze
Perkz
Syndra
Violet
Miss Fortune
Zven
Lucian
Aladoric
Rakan
Vulcan
Nami

Niespodziewanie to PEACE przelało pierwszą krew równo z wybiciem drugiej minuty, eliminując Jespera „Zvena” Svenningsena. Zaledwie kilkadziesiąt sekund później padł również Luka „Perkz” Perković i choć Cloud9 znalazło pierwszego fraga, to i tak PCE było na prowadzeniu po pierwszych dziesięciu minutach. Wykorzystanie Herolda przez C9 również pozostawiało wiele do życzenia, ale przynajmniej udało się wyrównać stan złota, a nawet wysunąć na czoło.

Taki stan rzeczy nie utrzymywał się jednak długo, bo PEACE wydostało się z dołka i było na naprawdę dobrej drodze, aby zgarnąć pierwszą wygraną w serii. Porażka w walce drużynowej w 26. minucie mogła jednak przekreślić szansę ekipy z Australii i Oceanii, lecz na jej szczęście w porę do gry wrócił James „Tally” Shute, który wypędził rywali z okolic Barona. Rozgrywka stanęła na ostrzu noża i dopiero w 34. minucie przyszło rozstrzygnięcie. Cloud9 po wyłączeniu czterech rywali nawet nie myślało na Nashorze, tylko ruszyło midem i zapisało pierwszą wygraną na koncie.

PCE 0:1 C9
Vizicsacsi
Shen
Fudge
Gangplank
Babip
Lee Sin
Blaber
Olaf
Tally
Akali
Perkz
Ryze
Violet
Miss Fortune
Zven
Aphelios
Aladoric
Amumu
Vulcan
Thresh

Raz jeszcze pierwszą krew oddał Zven, aczkolwiek tym razem tuż przed upływem trzeciej minuty i, co ważniejsze, dopiero po ganku Leo „Babipa” Romera. Niespełna minutę później jednak na midzie wydarzyła się katastrofa dla PEACE, bo tam padło aż trzech graczy tej formacji w zamian tylko za życie Perkza. To był pierwszy krok w kierunku dominacji Roberta „Blabera” Huanga w tej grze, lecz bynajmniej nie ostatni. W ciągu pierwszych dziesięciu minut zdobył on aż pięć zabójstw, a w dwunastej minucie samodzielnie poradził sobie z dwójką rywali. Bez cienia wątpliwości to dżungler Cloud9 był siłą napędową drużyny w tym spotkaniu.

PEACE nie zamierzało pozostać dłużne i szukało eliminacji… lecz w szesnastej minucie tylko zasilili portfel Ibrahima „Fudge’a” Allamiego, próbując pokonać go pod jego własną wieżą. Kilkadziesiąt sekund później różnica w złocie przekroczyła dziesięć tysięcy i ze słabej sytuacja PEACE stała się katastrofalną. C9 nie zamierzało czekać ani chwili i pojawiło się w okolicach leża Nashora jeszcze nim ten w ogóle pojawił się na mapie. W efekcie dane mu było pożyć całe czternaście sekund, a jego wzmocnienie okazało się gwoździem do trumny PCE w tym starciu.

C9 1:0 PCE
Fudge
Gwen
Vizicsacsi
Sett
Blaber
Lee Sin
Babip
Nidalee
Perkz
Tryndamere
Tally
Irelia
Zven
Lucian
Violet
Miss Fortune
Vulcan
Nami
Aladoric
Rakan

W trzeciej grze Zven przelał pierwszą krew, zamiast ją oddawać. To był jednak zaledwie zwiastun tego, jaką potęgą miał się stać jego Lucian w kolejnych minutach. Na każdej pozycji Cloud9 radziło sobie lepiej, ale szczególnie zadowolony mógł być duński marksman, który jeszcze przed upływem dziesiątej minuty zniszczył wrogą wieżę – i to bez jakiejkolwiek pomocy, czy to ze strony kompanów, czy też Herolda. Bestia trafiła zresztą na konto PEACE, które dzięki niej wyrównało wynik zniszczonych struktur, ale na tym dobre wieści się skończyły.

Minuta po minucie Cloud9 powiększało swoje i tak już ogromne prowadzenie, które już w szesnastej minucie wynosiło dziesięć tysięcy sztuk złota. Wieże PCE padały jak zapałki, a w dwudziestej minucie z pomocą Herolda C9 zniszczyło inhibitor. Tym razem nie zamierzało czekać na pojawienie się Nashora, tylko od razu wzięło się za eliminację rywali – ich los przypieczętował quadra kill ze strony Zvena, a kilkanaście sekund później było już po wszystkim.

I to wszystko, co miała do zaoferowania faza play-in. Kolejne mecze w ramach Worlds 2021 odbędą się już w czterech równolicznych grupach. Pierwsze mecze głównego turnieju już w poniedziałek 11 października o 13:00 – zaczynamy z bardzo wysokiego C, bo fazę grupową zainaugurują FPX oraz DWG KIA. Pełny harmonogram i więcej informacji dotyczących tegorocznej edycji mistrzostw świata w League of Legends możecie znaleźć w naszej relacji tekstowej:

Worlds 2021

Tagi: , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close
Hanwha Life Esports, Worlds 2021

O sensacji nie ma mowy. HLE pewnie wygrywa z BYG i awansuje do głównej fazy Worlds

Jeszcze nim esportowy świat obiegła wiadomość o banie narzuconym na głównego midlanera Beyond Gaming, wicemistrzowie Pacific Championship Series byli...