STS
Elyoya, MAD Lions, Worlds 2021
fot. Riot Games/Colin Young-Wolff

Teatr jednego aktora. Najlepsze zagrania pierwszego tygodnia LEC

Wczoraj dobiegł końca drugi tydzień Ultraligi, a kolejna runda League of Legends European Championship rozpocznie się dopiero jutro. Aby wypełnić tę lukę między rozgrywkami, mamy dla Was najlepsze akcje z inauguracyjnej kolejki LEC – nieco w ramach przypomnienia sobie, co w ogóle się działo, a nieco na rozgrzewkę przed kolejną dawką emocji. Tych inauguracyjny tydzień dostarczył dość sporo, podobnie zresztą jak zagrań, które łatwo zapadły w pamięci.

5. Finisz Finna

37. minuta meczu EXCEL ESPORTS z Teamem Vitality. Różnica w złocie niewiele ponad trzy tysiące. Obie drużyny zebrane przy Starszym Smoku ze świadomością, że jeden krok za daleko może być katastrofalny w skutkach. I w tym momencie Finn „Finn” Wiestål decyduje się podkręcić piłkę, teleportując się w okolice czerwonego inhibitora. To kompletnie namieszało w szykach Vitality, które zdecydowało się mimo wszystko zająć Elderem, mając na uwadze, że baza obraca się w pył. Tuż po zdobyciu bestii szybki powrót dwóch graczy, aby powstrzymać Szweda przed samodzielnym zniszczeniem Nexusa, ale ten radzi sobie z oboma z nich. W tym momencie było już jasne, że toplaner EXCEL był głównym bohaterem ostatnich minut i choć pozostałe przy życiu Pszczoły rozpaczliwie próbowały ratować sytuację, na nic się to nie zdało.

4. Lwy najgroźniejsze w duecie

Kolejna akcja z udziałem Teamu Vitality… w roli przegranego. Cofamy się w czasie do meczu otwierającego ten sezon europejskich rozgrywek, w którym przeciwnikiem VIT byli MAD Lions. Lwy zdecydowały się zagrać duetem Diana + Yasuo, wykorzystując potencjał umiejętności ostatecznych obu tych postaci. I podczas tego pojedynku dokładnie to combo mogliśmy oglądać wielokrotnie (raz nawet w ramach powtórki, która przybliżyła sytuację z… przyszłości), jednak najbardziej widowiskowe było to z czternastej minuty spotkania. Wtedy to dżunglerzy obu drużyn zawitali na środkową linię i choć pierwszy cios próbowali zadać gracze VIT, to szybko sytuacja obróciła się przeciwko nim. Piękny pokaz zdolności mechanicznych dał Javier „Elyoya” Prades Batalla, a gdy już udało mu się podrzucić obu zgrupowanych rywali, Steven „Reeker” Chen dołożył swojego ultimate’a i w mgnieniu oka zawodnicy francuskiej organizacji pożegnali się z życiem.

3. Vetheo jasnowidz

Na najniższym stopniu podium zagranie Vincenta „Vetheo” Berrié. Misfits Gaming w meczu z Teamem BDS było na dość solidnym prowadzeniu, ale rywale wciąż mieli potencjał, aby wrócić do gry. Aż do 23. minuty, kiedy to rozgorzała walka o czwartego smoka w grze. W niej lepiej poradzili sobie zawodnicy BDS, ale podjęcie walki chwilę po tym okazało się nie najlepszą decyzją. Śmierć poniosło trzech zawodników szwajcarskiej organizacji, a pozostali przy życiu Matthew „xMatty” Coombs i Dino „LIMIT” Tot próbowali jeszcze nieco poobijać rywali, nim sami wzięli nogi za pas. I może to drugie nawet by się udało, gdyby nie szósty zmysł wspomnianego Vetheo. Francuski midlaner spodziewał się, że wrogi Ezreal użyje Magicznego Przejścia i skierował łańcuchy swojego Sylasa w kierunku miejsca docelowego xMatty’ego. Ten miał dosłownie ułamek sekundy, aby zrozumieć swój błąd, nim znalazł się pod naporem kolejnych ciosów Sylasa i koniec końców również musiał pogodzić się ze śmiercią.

2. „Hylissang na Rakanie to marka”

Przechodzimy do sytuacji, w których celem były nie wrogie struktury, nie pojedyncze czy zebrane w dwójkę cele, ale cała drużyna. Prawdziwy kunszt grania Rakanem zaprezentował nam Zdravets „Hylissang” Galabov z Fnatic w pojedynku z prezentowanym już wcześniej Teamem BDS. Tuż przed upływem 24. minuty obie drużyny zebrały się na midzie, a dość blisko siebie zgrupowani gracze BDS stali się łakomym kąskiem dla bułgarskiego wspierającego. Ten postanowił nie marnować ani chwili i szybko użył umiejętności ostatecznej, a następnie rzucił się nawet z Błyskiem w gąszcz rywali, aby skupić uwagę jak najwięcej z nich, otwierając tym samym swoim kompanom furtkę do swobodnego zadawania obrażeń. Z życiem szybko rozstali się dwaj gracze BDS, a wkrótce po tym dołączył do nich xMatty, co pozwoliło czarno-pomarańczowym zdobył łatwego Nashora.

1. Elyoya bez strachu

Na koniec raz jeszcze akcja z kluczowym udziałem Diany w rękach Elyoyi. Aczkolwiek w sytuacji o znacznie większą stawkę, bo w czterdziestej ósmej minucie czasu gry nie można sobie pozwolić na błędy. W tej właśnie minucie wszyscy gracze SK Gaming oraz MAD Lions spotkali się po raz kolejny w okolicy smoczego leża, aby powalczyć o kolejnego Starszego Smoka. Przez pewien czas obie drużyny czaiły się tylko na rywali, ale gdy Elyoya dostrzegł oponentów w dogodnej dla siebie pozycji, nie zamierzał marnować czasu. Wszedł samodzielnie w piątkę przeciwników, podrzucił WSZYSTKICH, a gdy efekt zawiśnięcia w powietrzu został przedłużony przez ulti Yasuo, reszta zawodników MAD wzięła się do roboty i zaczęła pustoszenie Summoner’s Riftu. Trwało to zaskakująco długo, ale wreszcie udało się pozbawić życia trzech oponentów i zabrać Eldera oraz Nashora. Po tej akcji tym trudniej uwierzyć, że Lwy ostatecznie przegrały to spotkanie.


Czy druga kolejka dostarczy równie wielu ekscytujących momentów? Miejmy taką nadzieję, bo choć meczów będzie mniej, to część z nich zapowiada się na nie mniej gorące. Wśród nich są chociażby pojedynki Rogue z MAD Lions, Misfits Gaming z Fnatic, czy też wybrane przez organizatorów rozgrywek jako mecz tygodnia spotkanie Teamu Vitality z G2 Esports. Pełny harmonogram i więcej informacji dotyczących LEC 2022 Spring znajdziecie w naszej relacji tekstowej:

LEC

Tagi: , , , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close
logo ENCE

ENCE zapowiada powstanie akademii CS:GO

Czas na rozwój fińskiej sceny W związku z tym już w pierwszym kwartale 2022 ENCE chce rozpocząć działania związane ze stworzeniem programu akademii C...