STS
fot. Ultraliga

Misfits pokonuje XL na początek drugiego tygodnia LEC

Pełną parą ruszył kolejny tydzień League of Legends European Championship 2022. Przed nami emocjonujące zmagania czołowych drużyn w Europie. Mecz, który został przygotowany w menu jako pierwszy, to pojedynek Misfits Gaming i EXCEL ESPORTS. Na podstawie wcześniejszych gier spodziewaliśmy się wyrównanego spotkania. Ekipa Lucjana „Shlatana” Ahmada tym razem okazała się silniejsza.

Misfits Gaming  Misfits 1:0 EXCEL ESPORT
HiRit
Gwen
Finn
Graves
Shlatan
Lee Sin
Markoon
Xin Zhao
Vetheo
Viktor
Nukeduck
Vex
Neon
Jinx
Patrik
Aphelios
Mersa
Leona
Advienne
Thresh

Zawodnicy w pierwszym meczu dnia zdecydowali się na pokojowe rozgrywanie linii, na próżno było wypatrywać większych wymian. Cisza na Polach Sprawiedliwości została przerwana przez Marka „Markoona” van Woensela, który zaskarbił na swoje konto smoka oceanicznego. W 9. minucie drużyny rywalizowały o Heralda, który finalnie znalazł się w rękach leśnika brytyjskiej organizacji. Dodatkowo 400 sztuk złota zgarnął Patrik „Patrik” Jírů po zabójstwie Shina „HiRita” Tae-mina. Wcześniej ukatrupiona Shelly została przywołana na środkowej alei, powodując tym samym przypływ sporej gotówki.

Trzeciego smoka zgarnęło XL, skutkiem tego zbliżając się do punktu duszowego. W 20. minucie na ekranie widniały tylko dwa zabójstwa należące do Markoona i spółki. Ta stagnacja nie trwała zbyt długo – już 60 sekund później ekipy wymieniły się zabójstwami. Chwilę później Króliki zostały postawione pod ścianą, powodem tego była zbliżająca się nieubłaganie smocza dusza. MSF w tym momencie miało okazję odkupić swoje grzechy – tak też się stało. Po pięknym Rozbłysku Słonecznym Leony operowanej przez Mertaiego „Mersę” Sariego nie było wątpliwości, kto zdominuje tę batalię. Swoimi ostrymi nożycami Gwen dołożyła mnóstwo obrażeń, co jeszcze bardziej pogrążyło XL. Króliki skierowały się na fioletowego potwora, który jeszcze bardziej wysunął na prowadzenie podopiecznych Alexandnra „Cartera” Cartwrighta. Markoon i spółka stawiali opór. Z tego powodu Misfits potrzebowało kolejnego Nashora, aby finalnie wykończyć wrogów.

Już za chwilę pojedynek drużyn z całkowicie odmiennym bilansem. Bezbłędne dotychczas Fnatic będzie starało się zachować czystą kartę, natomiast ich oponent – Astralis – wywalczyć zwycięstwo, którego duńska formacja jeszcze nie posmakowała. Wszystkie mecze będziecie mogli obejrzeć z polskim komentarzem na kanałach Polsat Games w telewizji, na Twitchu oraz w serwisie YouTube, a także na oficjalnej transmisji na LoL Esports. Po więcej informacji dotyczących tej odsłony czołowych europejskich rozgrywek zapraszamy do naszej relacji tekstowej:

LEC

Tagi: , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Skład VALORANTA we Fnatic znowu w komplecie

Rosjanin następcą Chorwata Tym razem pod skrzydła pomarańczowo-czarnych trafił Andrey "BraveAF" Gorchakov, który został tym samym następcą Domagoja "...