STS
fot. Riot Games

Misfits Premier wraca do gry. Środa w ERL-ach w wykonaniu polskich graczy

Środowy wieczór w Europejskich Regionalnych ligach przyniósł nam masę emocji. Niestety większość topowych zespołów z polskimi zawodnikami przegrała swoje mecze. Na szczęście Misfits Premier i Vanir przełamały złą passę i pokazały pazur swoim przeciwnikom.

X7 Esports zbyt mocne dla polskiego duetu w Bifrost

NLC rozpoczęliśmy od meczu, który na papierze miał się okazać świetnym pokazem umiejętności obydwu ekip. Niestety rzeczywistość zweryfikowała nasze oczekiwania. X7 Esports (4-4) zaliczyło przeciętny początek sezonu, jednak z każdym meczem gracze tej formacji uczą się na swoich błędach. Doskonale wiedzieli, jak zagrać przeciwko Bifrost (5-3) – po prostu namiętnie nurkowali na dolnej alejce swojego rywala. Adrian „Odi11” Krok oraz Jakub „Highway” Baranowski nie mogli zrobić nic na tej linii. Dodatkowo Danil „Diamondprox” Reshetnikov zaliczył kolejny felerny występ. Kolejne mecze pokażą nam, czy to początek problemów Bifrost, czy może chwilowe potknięcia.

Vanir (3-5) natomiast przerwało swoją serię porażek. Tym razem podopieczni niemieckiej organizacji okazali się lepsi od NYYRYKKI (3-5). Pierwszy raz od kilku tygodni drużyna Michała „Flasha” Kosickiego zagrała naprawdę poukładane spotkanie. Dobrze egzekwowała swoją kompozycję i wiedziała, jak chce prowadzić grę. Co ważniejsze, po tym spotkaniu play-offowy sen znowu majaczy na horyzoncie. Zobaczymy, czy Paweł „HeSSZero” Karwot oraz Maciej „Zaremba” Zaremba będą w stanie przerodzić marzenia w czyny.

Wyniki dzisiejszych meczów NLC z udziałem Polaków:

Środa, 22 czerwca
20:00 Bifrost
Odi11, Highway
0:1 X7 Esports BO1
21:00 NYYRIKKI 0:1 Vanir
HeSSZero, Zaremba
BO1

Misfits Premier z jedynym zwycięstwem w LFL-u

Liga francuska natomiast zachwyciła nas kolejną wygraną Misfits Premier (3-5). Jesteśmy już po dwóch meczach superweeku, podczas którego Króliczki złożone z czterech Polaków odbudowują się na naszych oczach. Wchodząc w ten tydzień, drużyna Pawła „Woolite’a” Pruskiego miała tylko jedno zwycięstwo na swoim koncie. Wczoraj wygrała batalię z Karmine Corp, dzisiaj pokonała natomiast Team BDS Academy (3-5). Porównując do wczorajszego wydarzenia, to starcie było całkowicie kontrolowane przez polską akademię we Francji. Rodzima ekipa bezbłędnie egzekwowała walki drużynowe i grała wokół słabości rywala.  Kolejny raz zobaczyliśmy ikonicznego dla Woolite’a Twitcha.

LDLC OL nadal jest niepokonane – finaliści European Masters wspinają się na swoje wyżyny i wydają się jeszcze bardziej niebezpieczną ekipą. Cechuje ich niezwykłe zgranie w potyczkach o obiekty na mapie. Gameward (6-2) natomiast pokazało solidny początek i środek rozgrywki, udowadniając tym samym, że jest w stanie nadążyć za prawdopodobnie najlepszym zespołem we wszystkich ligach regionalnych. Dopiero późniejszy etap gry ich zweryfikował. Słaby występ zaliczył natomiast Paweł „Czekolad” Szczepanik, który był ciągle wyłapywany poza pozycją. Niestety jego słabsza dyspozycja przyczyniła się po części do przegranej.

Vitality.Bee (5-3) z Jakubem „Jactrollem” Skurzyńskim na pokładzie było bliskie pokonania Karmine Corp (6-2). Chwilami Pszczoły ogrywały potrójnego mistrza European Masters na mapie, wykorzystując swoje dobre macro. Gracze akademii Vitality prowadzili rozgrywkę i przejmowali kolejne wieże przeciwnika, jednak na żadnym etapie gry nie byli w stanie ich zdominować. Finalnie mecz sprowadził się do starcia pod Starszym Smokiem, podczas którego Pszczółki zostały ograne przez Lucasa „Sakena” Fayarda, który zdołał wyłapać Taliyah przeciwnego leśnika. Dzięki temu KCORP mogło zabezpieczyć bestię, która finalnie doprowadziła do przegranej zespołu naszego rodaka.

Ostatni mecz dzisiejszego dnia we Francji również okazał się pechowy dla Oskara „Raxxo” Bazydło, wspierającego Mirage Elyandra (1-7). Batalia z Solary (3-5) mogła być dla niego szansą na odbicie się od dna tabeli. Drużyna złożona z weteranów francuskiej sceny okazała się po prostu o wiele lepiej ułożoną formacją. Kontrolując rozgrywkę ograniczała możliwości kompozycji przeciwnika. Drużyna polskiego zawodnika może zacząć obawiać się baraży o utrzymanie.

Środa, 22 czerwca
18:00 Team BDS Academy Team BDS 0:1 Misfits Misfits Premier
Kackos, Czajek, Woolite, Vander
BO1
19:00 LDLC OL 1:0 GameWard
Melonik, Czekolad
BO1
21:00 Vitality.Bee
Jactroll
Team Vitality 0:1 Karmine Corp BO1
22:00 Solary 1:0 Mirage Elyandra
Raxxo
BO1

Porażki Polaków we Włoszech

GGEsports (1-5) z polskim leśnikiem słynącym z Teamu ESCA Gaming przegrało z Esports Empire (1-5). Sam Karol „xeonerr” Kowalski zaliczył natomiast udany występ, przedłużając rozgrywkę chociażby kradzieżą smoków. Niestety tym razem jego zespół był zwyczajnie gorszy. Imperium Esportu również ma w swoich szeregach ukryty polski akcent, a jest nim trener strategiczny Michał „Marin” Baranowski.

Samsung Morning Stars (3-3), do którego należy Kacper „Czypsy” Zaparucha, poległo w starciu przeciwko Axolotl (3-3). Ten pojedynek udowadnia nam, że liga włoska jest bardziej wyrównana, niż wszystkim ekspertom się wydawało. Na papierze skład naszego rodaka był lepszy, jednak drużynowo został on zweryfikowany. Zobaczymy co zaprezentują w kolejnym tygodniu rozgrywek.

Środa, 22 czerwca
21:00 GGEsports
xeonerr
0:1 Esport Empire Esport Empire BO1
21:00 Samsung Morning Stars
Czypsy
0:1 Axolotl BO1
Tagi: , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close
warzone

Sezon czwarty Warzone już na serwerach! A w nim między innymi nowa mapa

Nowa mapa i aktualizacja starej Największe emocje, zarówno u graczy, jak i twórców, wywołała Fortune's Keep, czyli nowa mapa, pełniąca rolę tej bardz...