STS
fot. AGO ROGUE

Wielki finał Ultraligi już dziś. Czy AGO ROGUE po raz pierwszy obroni mistrzowski tytuł?

Przed nami ostatni pojedynek ósmego sezonu Ultraligi. Już dziś odbędzie się wielki finał rozgrywek. Wieczorem dowiemy się, czy AGO ROGUE przełamie klątwę lata i obroni mistrzowski tytuł, czy to może Zero Tenacity diametralnie zmieni się od zeszłej batalii i będzie w stanie zaskoczyć dominatorów ligi?

AGO ROGUE musi powtórzyć ostatni mecz

Mimo iż jest to wielki finał i w większości sytuacji powinniśmy spodziewać się zaciętej serii, to najprawdopodobniej nie ujrzymy tego podczas dzisiejszych potyczek. Nie ma co ukrywać, że AGO ROGUE jest znacznie lepiej dysponowane i wystarczy tylko zrobić dziś to samo, co podczas zeszłotygodniowego starcia między tymi formacjami. Wówczas akademia Łotrzyków nie pozostawiła złudzeń, że to ona jest aktualnie zdecydowanie silniejsza od swoich rywali i nawet strata jednej mapy nie wzbudziła w nas wątpliwości.

Trzeba jednak pamiętać o nieszczęsnym fatum, jakie ciąży nad tą organizacją. Mianowicie w całej historii istnienia zespołu, licząc nawet jeszcze poprzednią inkarnację jako Rogue Esports Club, nie udało mu się nigdy triumfować podczas letniej edycji Ultraligi. Co więcej, w zeszłym roku RGO nie było nawet blisko, bowiem drużyna nie zdołała dotrzeć choćby do finałowej bijatyki. Teraz nadarzyła się jednak nie lada okazja, aby w końcu przełamać tę klątwę i po raz pierwszy obronić królewski tron.

AGO ROGUE
fot. AGO ROGUE

AGO ROGUE jest murowanym faworytem w nadchodzącej batalii. Pokazało to zarówno w sezonie zasadniczym, kiedy to dwukrotnie ograło Z10, jak i podczas pierwszego meczu w play-offach. Ekipa Damiana „Luckera” Konefała od samego początku sezonu jest typowana do łatwego zwycięstwa całej Ultraligi. Zresztą, sam wspierający drużyny, czyli Hampus „promisq” Abrahamsson, wspominał w wywiadzie z nami, że cel RGO nie jest skupiony głównie na Ultralidze, a wygranie jej to bardziej faza rozgrzewki. Nie sposób nie zgodzić się z jego słowami, tym bardziej że zespół idzie jak burza i nic nie wskazuje na to, aby miało się to zmienić.

Czy Z10 stać na sprawienie ogromnej niespodzianki?

Zawsze jednak trzeba mieć na uwadze to, że może wydarzyć się coś wręcz nieprawdopodobnego. A takie historie już w tym sezonie Ultraligi przecież oglądaliśmy. Mowa m.in. o wręcz niemożliwym miracle runie od Gentlemen’s Gaming, które było skazywane na pożarcie, a to właśnie ten zespół zdołał pokonać nieskazitelne AGO ROGUE w etapie regularnym. Czy Zero Tenacity będzie w stanie zrobić to samo, tylko w wielkim finale Ultraligi?

Jeśli komukolwiek przyszłoby to na myśl, to musi wierzyć w to, że Z10 należycie przepracowało ostatni tydzień. Poprzedni mecz z RGO musiał zostać dogłębnie przeanalizowany, a wnioski musiały zostać wyciągnięte. Ponadto wydaje się, że aby mówić tutaj o jakichkolwiek szansach przedstawicieli serbskiej organizacji, ci musieliby zmienić podejście do rozgrywki, bo jak widać, poprzednia próba zakończyła się fiaskiem.

I faktycznie we wczorajszym pojedynku z Illuminar Gaming zobaczyliśmy już odmienione Z10. Wojciech „Wojtuś” Świder i spółka byli pewniejsi siebie i od początku gier starali się zdobywać przewagę. Nie zawsze jednak wychodziło to na dobre, ale sama zmiana postawy może być światełkiem w tunelu. Prawda jest też taka, że Zero Tenacity musi po prostu spróbować. Organizacja ta nie ma nic do stracenia, bowiem w tym sezonie już i tak udowodniła, że mimo iż w samym składzie nie doszło do zmian, to jest to całkowicie inna drużyna niż w wiosennej edycji. Przegrana z AGO ROGUE nie będzie porażką, gdyż zdobycie srebrnego medalu rozgrywek i tak zasługuje na pochwałę.

fot. Frenzy/Jakub Stańdo

Wielkie święto Ultraligi

Mimo wszystko zapowiada się naprawdę dobre widowisko. Sama gra obu zespołów na lanie w studiu Polsat Games przyniesie wiele emocji, bo w takim środowisku zawsze wygląda to inaczej. Tym bardziej że organizatorzy zapewnili nam sporo ciekawych gości, którzy urozmaicą transmisję. Jeśli chodzi jednak o sam mecz, to tutaj też czasu na nudę nie będzie, bo potyczka dwóch najlepszych ekip bieżącego sezonu Ultraligi to zwiastun wielu ciekawych zagrań i wysokiego poziomu. Pojedynek rozpocznie się o godzinie 17:00, ale segment preshow zacznie się dwadzieścia minut wcześniej.

18 sierpnia

Wielki finał

17:00 AGO ROGUE vs Zero Tenacity BO5

Transmisję będzie można śledzić na kanałach Polsat Games na Twitchu, Youtube oraz w telewizji. Po więcej informacji dotyczących ósmego sezonu Ultraligi zapraszamy do naszej relacji tekstowej:

Tagi: , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Już bez polskich ekip w pierwszych eliminacjach do Majora, w grze wciąż F1KU

Trudna przeprawa Polaków bez sukcesu Już po pierwszym wtorkowym meczu za burtą eliminacji do Intel Extreme Masters Rio 2022 znalazły się HONORIS oraz...