STS
fot. ESL/Adam Łakomy

Internaziomale wygrywają 2. dywizję Ultraligi!

Po wczorajszym finale Ultraligi, dziś przyszedł czas na 2. dywizję. W meczu o pierwsze miejsce Internaziomale zawalczyli z Grypciocraftem. Po pełnej, pięciomapowej serii stanęli oni na najwyższym szczeblu podium.

Internaziomale
3:2 Grypciocraft

Gra 1

Internaziomale
0:1 Grypciocraft
Kubon
Jax
PolskiFok
Gnar
Rybson
Shyvana
Kanna
Wukong
Overpow
Zilean
Silk
Kassadin
defles
Zeri
Monk
Sivir
Maquk
Renata Glasc
iGepard
Karma

Pierwsza krew przelała się w siódmej minucie, kiedy to Artur „Rybson” Gębicz pojawił się na dolnej alei i z pomocą swoich kolegów wyeliminował Joosepa „Monka” Kivilaana. Dzięki temu Damian „defles” Filipow mógł poczuć się nieco swobodniej, a już chwilę później udało mu się wygrać walkę jeden na jednego. Internaziomale dominowali wczesną część gry, przejmując cele neutralne i wychodząc na prowadzenie w złocie.

Po 15. minucie doszło do potyczki drużynowej, w której gracze Grypciocraftu odrobili straty. Od tego momentu gra była bardzo wyrównana. W 25. minucie Internaziomale podjęli dość ryzykowny krok, bo pomimo żyjącej piątki rywali zdecydowali się na atak na Barona. Ten wyszedł im wyśmienicie, lecz Rybson i spółka przecenili swoje siły i chwilę później wdali się w niepotrzebny teamfight, który był początkiem ich końca.

Choć ekipa streamerów nadal narzucała tempo gry, to nie mogła sobie już pozwolić na żaden błąd. Ten niestety nadszedł w czterdziestej minucie podczas walki o Duszę Smoka Oceanicznego. Internaziomale zostali unicestwieni, a Grypciocraft jednym natarciem zakończyło grę.


Gra 2

Internaziomale
1:0 Grypciocraft
Kubon
Gnar
PolskiFok
Camille
Rybson
Udyr
Kanna
Trundle
Overpow
Sylas
Silk
Kassadin
defles
Zeri
Monk
Twitch
Maquk
Nami
iGepard
Karma

Druga gra rozpoczęła się bardzo niefortunnie dla Internaziomali. Już po 90 sekundach od pojawienia się na Summoner’s Rifcie postanowili oni wkroczyć do dżungli przeciwników, gdzie śmierć poniósł Rybson. W dziewiątej minucie natomiast doszło do niezwykle długiej i krwawej walki drużynowej o Herolda, z której ekipa streamerów wyszła z ogromnym prowadzeniem.

Kiedy gracze powrócili na linie, było widać sporą różnicę. Z każdą kolejną chwilą Remigiusz „Overpow” Pusch i spółka powiększali swoją przewagę, burząc wieże i przejmując neutralne cele. Już w 22. minucie udało im się zabić Barona, a następnie po raz kolejny zmiażdżyć rywali. Pięć minut później wdarli się oni do bazy przeciwników i wyrównali stan spotkania na 1:1.


Gra 3

Internaziomale
0:1 Grypciocraft
Kubon
Sett
PolskiFok
Trundle
Rybson
Udyr
Kanna
Jarvan IV
Overpow
Corki
Silk
Azir
defles
Sivir
Monk
Zeri
Maquk
Karma
iGepard
Leona

Początek trzeciej mapy był istną tragedią dla Internaziomali. W piątej minucie przegrali oni walki zarówno na górnej, jak i dolnej linii, w których zginęło łącznie trzech zawodników. Gracze Grypciocraftu pokazali, że dobrze wiedzą, czym jest efekt kuli śnieżnej i w 15. minucie ekran pokazywał już pięć tysięcy złota różnicy na ich korzyść.

W 21. minucie obrońcy tytułu rozpoczęli atak na Barona. Internaziomale chcieli coś wskórać, lecz byli za słabi i cała piątka graczy zginęła, a cztery eliminacje wpadły na konto najgroźniejszego z rywali, Monka. Dodatkowo splitpushując Patryk „PolskiFok” Langer zniszczył inhibitor drużyny streamerów na dolnej alejce. Zawodnicy Grypciocraftu wkrótce zebrali się w kupę i razem zaatakowali bazę swoich przeciwników, kończąc grę i wychodząc na prowadzenie.


Gra 4

Internaziomale
1:0 Grypciocraft
Kubon
Olaf
PolskiFok
Ornn
Rybson
Shyvana
Kanna
Wukong
Overpow
Corki
Silk
Azir
defles
Aphelios
Monk
Kalista
Maquk
Braum
iGepard
Rakan

Czwarta mapa rozpoczęła się dobrze dla drużyny Rybsona, która zdołała zdobyć pierwszą krew na dolnej alei. Dodatkowo wkrótce Jakub „Kubon” Turewicz pokonał swojego rywala w walce jeden na jednego. Gracze Grypciocraftu nie dawali jednak za wygraną i udało im się zgromadzić na swoim koncie Herolda i dwa Smoki, a także zwyciężyć w potyczce na dolnej rzece, tym samym odrabiając straty.

W 25. minucie Szymon „Kanna” Kawęcki i spółka zastawili na swoich rywali pułapkę na Baronie. Udało im się wyeliminować dwóch Internaziomali, co jednak okazało się być niewystarczające. Rybson, Overpow i defles w trójkę zmiażdżyli całą piątkę graczy drużyny przeciwnej, a dodatkowo dobili fioletową bestię. W 32. minucie doszło do ostatecznego starcia, które wygrała ekipa streamerów. Ruszyła ona do bazy przeciwników, zniszczyła Nexusa, a także zabrała nas do piątej mapy, na której wszystko miało się rozstrzygnąć.


Gra 5

Grypciocraft
0:1 Internaziomale
PolskiFok
Ornn
Kubon
Gnar
Kanna
Shyvana
Rybson
Bel’Veth
Silk
Ahri
Overpow
Swain
Monk
Sivir
defles
Aphelios
iGepard
Amumu
Maquk
Renata Glasc

Ostatnia mapa zaczęła się bardzo źle dla graczy dolnej alejki Internaziomali. Najpierw defles przeliczył się ze swoimi siłami, a chwilę później Dominik „Maquk” Makowiak, chcąc zamrozić linię, dał się wyłapać rywalom. Dodatkowo do eliminacji zawodnicy Grypciocraftu dołożyli pierwszego Smoka, lecz drużynie streamerów udało się przeprowadzić udany kontratak i odrobić część strat.

W kolejnych minutach doszło do kilku potyczek, ale ciężko było stwierdzić, który z zespołów wyszedł z nich górą. Impas przerwała akcja Internaziomali z 23. minuty, w której udało im się zabić dwóch przeciwników, a następnie zdobyć wzmocnienie Barona. W kilku natarciach zniszczyli oni trzy inhibitory Grypciocraftu, ale nie byli w stanie przedrzeć się do Nexusa. Na finalne uderzenie musieliśmy poczekać do 32 minuty. Wtedy Rybson i spółka po raz ostatni wykończyli swoich oponentów, a następnie zniszczyli ich Nexusa.

To już koniec 2. dywizji Ultraligi na ten rok. Teraz pozostało nam czekać na turniej promocyjny, w którym Internaziomale i Grypciocraft zmierzą się z devils.one oraz Komil & Friends.

Tagi: , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close
warzone, warzone sezon 5

Co nowego przyniesie sezon piąty Call of Duty: Warzone?

Powrót złoczyńców Sezon piąty Call of Duty: Warzone utrzymany będzie w klimacie znanych złoczyńców. Już na jego starcie gracze będą mogli zakupić zes...