Prezentacja patcha 16.5
Stephen "Mortdog" Mortimer w końcu naprawił problemy z mikrofonem. A to tylko po to, by nieść dobre wieści wszystkim tym, którzy zmęczeni byli dominacją wysokokosztowych jednostek w poprzedniej aktualizacji. Wersja 16.5 niesie ze sobą ogrom wzmocnień tam, gdzie ich brakowało. Niemniej czy przypadkiem nie zostało to przesadzone w odwrotną stronę...?
- Potężne poprawki dla rerollek (2 i 3-costy): Skończyły się czasy, gdy wasza wymaksowana jednostka odbijała się od frontu przeciwnika jak od ściany. Twórcy masowo wzmocnili 3-gwiazdkowe wersje takich postaci jak Aphelios, Ashe, Yasuo, Darius czy LeBlanc. Warto też dodać kolejnego buffa Jinx, który już dostał w sieci łatkę overkilla.
- Nieśmiertelny Dr Mundo: Mundo dostaje tak potężny skok do leczenia na 3. poziomie, że memy o "biegnącym grubasie", z którym nie da się wygrać, w ten weekend na pewno zdominują Reddita.
- Koniec tyranii Demacii: Pancerz i odporność na magię dla 5. i 7. progu Demacii zostały ostro pocięte. W zamian solidne buffy otrzymują zapomniani ostatnio wertykalni Arkaniści oraz Noxus.
- T-Hex w końcu rozbija tanków: Koniec z żartami o dinozaurze, który rzuca czar prosto w obrońcę, nic mu nie robi i natychmiast umiera. Promień T-Hexa zadaje teraz podwójne obrażenia pierwszemu celowi. To pozwala mu na błyskawiczną eliminację najtwardszych jednostek i szansę na drugie użycie umiejętności w walce.
- Koniec farmienia zza grobu: Usunięto frustrujący błąd z Mel, która przestała wreszcie generować świetliste przedmioty z zaświatów na rundach PvE.
- Trzy strony zmian w Augmentach i nowa "zabawka": Przebudowano mnóstwo zapomnianych Augmentów. Naprawiono też błąd w Promise Protection, dzięki czemu Ślubowania Protektora znowu się kumulują. Mortdog już zapowiedział granie Swaina z trzema takimi przedmiotami, więc przygotujcie się na wysyp naśladowców w kolejkach rankingowych.
Jak to wszystko wpłynie na metę?
Zdecydowanie możemy spodziewać się przewrotu w dynamice rozgrywki. Patch 16.4 był rajem dla graczy "chciwych" – wszyscy oszczędzali złoto, ignorowali wczesną fazę gry i ścigali się do poziomu 8. lub 9., byle tylko dorwać Bel'Veth. Meta w patchu 16.5 brutalnie ukarze taki styl gry. Dzięki potężnym buffom dla jednostek za 2 i 3 sztuki złota, do łask wraca agresywny Slow Roll.
Środkowa faza gry zamieni się w rzeźnię. Kompozycje stabilizujące się na 6. i 7. poziomie będą wywierać ogromną presję. Jeśli spróbujecie zagrać "Fast 8" z dziurawym frontem, zostaniecie zmieceni z planszy przez zbuffowanego, trzygwiazdkowego Dariusa, zanim w ogóle zobaczycie fioletowe jednostki w sklepie. A warto pamiętać, że ten i bez poprawek był dość potężną jednostką. Gracze opierający się na legendach będą teraz potrzebować perfekcyjnej ekonomii i świetnego pozycjonowania. Szykujcie się na szybsze, bardziej agresywne tempo i odświeżoną pulę kompozycji.
Szczegóły wersji 16.5 już wkrótce na oficjalnej stronie Teamfight Tactics.