W świecie gier online, gdzie rywalizacja często sięga zenitu, pojawiają się narzędzia, które budzą skrajne emocje. Jednym z najbardziej kontrowersyjnych miejsc w sieci w ostatnim czasie stał się portal intlist.org. Choć dla jednych jest to sposób na walkę z toksycznością, dla innych stanowi niebezpieczne narzędzie stygmatyzacji.

W tym artykule przyjrzymy się, czym dokładnie zajmuje się ten portal, jakich gier dotyczy i dlaczego korzystanie z tego typu serwisów może przynieść opłakane skutki dla Twojego konta.

Czym jest portal intlist.org i jakie usługi oferuje?

Pierwotnie intlist.org miało być miejscem, gdzie sfrustrowani gracze wpisywali nicki osób, które „zfeedowały” im mecz w League of Legends. Ot, internetowa tablica ogłoszeń pt. „Ten gość gra słabo, nie lubię go”.

Główną „usługą” portalu jest prowadzenie publicznej bazy danych (tzw. czarnej listy), na którą trafiają nazwy użytkowników (Nicki/IGN) wraz z opisem ich przewinień. Jednak twórcy portalu poszli o krok dalej i wprowadzili system Bounties.

Jak donosi serwis IGN, mechanizm jest genialny w swojej prostocie i przerażający w swojej głupocie:

  • Ktoś, kogo bardzo nie lubisz, trafia na listę.
  • Wyznaczasz za niego nagrodę pieniężną.
  • „Łowca”, który trafi do drużyny z ofiarą, celowo psuje mecz (tzw. throwing), by ofiara straciła punkty rankingowe.
  • Gratulacje! Właśnie zapłaciłeś obcemu człowiekowi, żeby popsuł zabawę ośmiu innym osobom.

Marvel Rivals: Nowy plac zabaw dla zawodowych „trolli”

Choć intlist.org zaczynało od LoL-a, ich najnowszym hitem stało się Marvel Rivals. Nowa strzelanka od NetEase ledwo co wystartowała, a już doczekała się własnej sekcji „płatnych wrzutek”.

Zamiast cieszyć się dynamiczną rozgrywką Iron Manem czy Hulkiem, gracze z topowych rankingów muszą sprawdzać, czy ich sojusznik nie dostał właśnie przelewu na PayPala za to, by przez cały mecz stać w miejscu i podziwiać tekstury ścian. Społeczność jest wściekła i masowo prosi NetEase o interwencję, bo idea „gry fair play” legła w gruzach szybciej niż wieżowiec w filmach Marvela.

Do zainfekowanych tą praktyką gier należą też takie tytuły jak Overwatch, Dota 2 czy nawet Counter Strike.

Ban to dopiero początek Twoich problemów

Jeśli wydaje Ci się, że wynajęcie „płatnego trolla” to świetny sposób na zemstę, mamy dla Ciebie kubeł zimnej wody (i to z tych większych). Korzystanie z usług intlist.org oraz portali o zbliżonym charakterze (takich jak serwisy oferujące Elo Boosting czy sprzedaż kont, które często są reklamowane w takich miejscach) niesie ze sobą poważne ryzyko.

  1. Naruszenie Regulaminu (ToS)
    Większość twórców gier, jak Riot Games czy Valve, surowo zabrania korzystania z zewnętrznych narzędzi ingerujących w ekosystem gry lub promujących nękanie. Wspieranie „czarnych list” może zostać uznane za formę toksycznego zachowania, co w skrajnych przypadkach prowadzi do blokady konta.
  2. Ryzyko kradzieży danych
    Portale tego typu często działają w „szarej strefie”. Logowanie się na nich, podpinanie konta czy korzystanie z powiązanych usług handlowych naraża Cię na:

    • Phishing: Przejęcie Twojego hasła do gry.
    • Malware: Zainstalowanie złośliwego oprogramowania poprzez nieoficjalne nakładki na grę.
  3. Ban za Ranked Manipulation
    Wielu graczy trafia na intlist.org rykoszetem, szukając tam usług poprawy rangi (boostingu). W 2025 i 2026 roku deweloperzy wprowadzili zaawansowane systemy detekcji (np. Vanguard w League of Legends), które błyskawicznie wykrywają nagłe zmiany IP i stylu gry. Skutkiem jest permanentny ban bez możliwości odwołania.

Czy warto więc podejmować ryzyko?

Choć intencja walki z toksycznymi graczami wydaje się słuszna, portal intlist.org budzi więcej problemów, niż rozwiązuje. Publiczne piętnowanie bez twardych dowodów napędza spiralę nienawiści, a powiązania z rynkiem sprzedaży kont i boostingu stwarzają realne zagrożenie dla bezpieczeństwa Twojego profilu.

Portal intlist.org przeniósł toksyczność z poziomu powszechnych przepychanek na czacie do płatnego sabotażu, na którym cierpi nie jednostka, a dwa pełne składy graczy. Najlepszym sposobem na radzenie sobie z negatywnymi zachowaniami pozostaje jednak dalej system raportowania wewnątrz gry. A jak to dla nas za mało, polecamy niosące spokój i ukojenie /mute_all.

Ważne: Pamiętaj, że raz zapisany nick na „czarnej liście” bardzo trudno usunąć, co może ciągnąć się za graczem latami, nawet jeśli poprawił swoje zachowanie.