Globalne trzęsienie ziemi, czyli najważniejsze wydarzenia tygodnia
Tygodnik Esportowy rozpocznijmy krótkim podsumowaniem. Minione siedem dni to bowiem absolutny rollercoaster dla fanów największych tytułów, ze szczególnym naciskiem na scenę strzelanek.
- Counter-Strike 2: Natus Vincere wraca na tron! W niedzielę (15 marca) w Sztokholmie zakończyły się finały ESL Pro League Season 23. W wielkim finale NaVi pokonało rosyjskie Aurora Gaming 3:1, zgarniając 100 000 dolarów. MVP turnieju został w0nderful, który na decydującej mapie Dust II był po prostu nie do zatrzymania.
- League of Legends: Na Summoner's Rift mieliśmy z kolei "ciszę przed burzą". Najlepsze drużyny globu zjechały się na międzynarodowy turniej First Stand, który oficjalnie wystartował dzisiaj. Europejscy fani wstrzymują oddech, bo honoru naszego regionu broni G2 Esports (świeżo po dramatycznym zwycięstwie 3:2 nad Karmine Corp w zimowym LEC Versus). Zobaczymy, czy ich scrimy przeciwko azjatyckim potęgom (BLG, Gen.G) przyniosą efekty.
- Valorant: Sensacja w Chile. Turniej VCT Masters Santiago 2026 zakończył się absolutną dominacją koreańskiego Nongshim RedForce. W finale zmietli oni Paper Rex wynikiem 3:0, udowadniając, że region Pacific jest obecnie poza zasięgiem reszty świata.
- Dota 2: Marathon zakończony! Drużyna Yandex rzutem na taśmę pokonała Team Liquid w finale PGL Wallachia Season 7, zgarniając trofeum po wyczerpującym, pięciomapowym boju.
Polak potrafi! Highlighty naszych rodaków
Choć oczy świata zwrócone były na zwycięskie składy z Korei i Ukrainy, Polacy dodali do tego tygodnia swoje trzy grosze:
- Kamil „siuhy” Szkaradek: Kapitan MOUZ doprowadził swoją drużynę do fazy pucharowej ESL Pro League. Choć ostatecznie nie wznieśli pucharu, "siuhy" po raz kolejny zebrał pochwały od ekspertów za taktyczne rozpracowanie Astralis w kluczowych momentach.
- Marcin „Jankos” Jankowski: Najpopularniejszy polski "emeryt" (który wciąż gra na najwyższym poziomie) zajął się analizą przed startującym właśnie turniejem First Stand w LoL-u. Jego prognozy dotyczące formy G2 Esports stały się hitem sieci – Jankos z typowym dla siebie humorem punktuje błędy kolegów, ale jednocześnie daje fanom nadzieję na udany start Europy.
- Harpoon, Daglas i Fresskowy nadzieją Polski: nasi rodacy jedni za drugimi zostali zniszczeni podczas fazy grupowej EMEA Masters. Wciąż tli się jednak dla nas płomyk nadziei na chociaż jednego reprezentanta podczas Esports World Cup.
Kawa na ławę: Plotki, które stały się faktem
Czas na konkrety z kuluarów, na które wreszcie dostaliśmy oficjalne pieczątki:
- Historyczny Major w Azji (CS2): To już 100% pewne! PGL i Valve oficjalnie potwierdziły, że po letnim Majorze w Kolonii, na przełomie listopada i grudnia 2026 roku czeka nas PGL Major Singapore. To pierwsze w historii mistrzostwa świata CS2 w Azji Południowo-Wschodniej (pula: 1,25 mln dolarów). Plotki o azjatyckiej ekspansji okazały się strzałem w dziesiątkę.
- Terminarz LEC Spring 2026 (LoL): Riot Games ostatecznie rozwiało wątpliwości dotyczące wiosennego splitu. Potwierdziły się przecieki o powrocie "Roadtripu" – w kwietniu liga zawita do francuskiego Évry-Courcouronnes. Znamy też mecz otwarcia sezonu zasadniczego zaplanowany na 28 marca: GIANTX zmierzy się z Fnatic.
- Nowy Agent w Valorancie: Riot Games oficjalnie zaprezentowało Miksa – kontrolera z Chorwacji, którego umiejętności opierają się na... muzyce. Potwierdziły się przecieki o "dźwiękowym" zestawie skilli, który ma nieźle namieszać w obecnej mecie.
Archiwum X, czyli co w trawie (jeszcze) piszczy
Na koniec wisienka na torcie, czyli domysły, które wciąż czekają na weryfikację.
- Wielki powrót zapomnianych: Według anonimowych źródeł na platformie X (dawniej Twitter), jedna z legendarnych, dawno niewidzianych organizacji rzekomo planuje wielki powrót na scenę CS2, i to ze składem opłaconym kwotami rzędu PKB małego państwa...
- "Artyleryjski kot" w LoL-u: Dataminerzy wciąż kłócą się o kod nowej postaci z Piltover. Jedni twierdzą, że to faktycznie bojowy mruczek z wyrzutnią rakiet, inni – że to tylko nazwa kodowa dla nowej skórki do Yuumi.
- Transferowa bomba w Rainbow Six Siege: Na Reddicie huczy od plotek o wielkiej przebudowie Fnatic. Mówi się o dołączeniu Ctzn-a i Nafe-a, co miałoby uratować sezon organizacji po ostatnich chudych miesiącach. Na razie jednak kontrakty pozostają w szufladach.
Po bieżące plotki śledź nas na naszych mediach społecznościowych: