W przerwie między wiosennym a letnim splitem League of Legends Championship Series North America 2015 do Cloud9 dołączył Nicolaj "Incarnati0n" Jensen. Duńczyk według wielu jest jednym z najlepszych midlanerów na świecie. Wczoraj zadebiutował w barwach nowej drużyny. Na środkowej alejce musiał zmierzyć się ze swoim rodakiem, Bjergsenem. Sprawdźcie, co Nicolaj Jensen miał do powiedzenia po pierwszej grze.

- Cała historia z moim banem była bardzo trudna - przyznał Incarnati0n. - Kiedy zorientowałem się, ze zostałem odbanowany byłem niesamowicie szczęśliwy. Jeśli to by się nie stało i nie zostałbym odbanowany przed letnim splitem to zakończyłbym swoją przygodę z League of Legends. Jestem bardzi wdzięczny - stwierdził Duńczyk.

Poruszono także kwestię jego dołączenia do amerykańskiej, a nie europejskiej drużyny. - Rozmawiałem z Jackiem (Jack Etienne, założyciel C9 - przyp. red.) wcześniej i wydawało mi się, że C9 to dla mnie najlepsza opcja. Miałem oferty z różnych drużyn, zarówno z Europy, jak i Ameryki Północnej. Ostatecznie podjąłem decyzję o dołączeniu do Cloud9, tutaj zaproponowano mi najlepsze warunki - stwierdził midlaner.

W swoim pierwszym meczu w LCS-ie Duńczyk zmierzył się z Team SoloMid, w którym na środkowej alejce gra jego rodak, Bjergsen. - Byłem bardzo zdenerwowany. Nie udawało mi się zabijać wielu minionów, przez co byłem bardzo do tyłu w stosunku do Bjergesena - powiedział Incarnati0n. - Nie czułem się najbardziej komfortowo na scenie, ale powodem nie był Bjergsen, który oczywiście jest świetnym graczem, ale fakt, że był to mój debiut - zaznaczył.

Cały wywiad zobaczyć możecie tutaj