Kilka dni temu rozegrano finały Expansion Tournament EU, w których wyłoniono dwóch dodatkowych uczestników LCS EU Spring Split 2015. W turnieju tym brali udział reprezentanci Reason Gaming. W pełni Polska formacja nie zdołała jednak awansować. Po tych zmaganiach postanowiliśmy porozmawiać z junglerem tej ekipy - Marcinem "Xayoo" Majkutem, dla którego kończący się 2014 rok był przełomowy.

Czego zabrakło w Waszych przygotowaniach do osiągnięcia sukcesu na finałach Expansion Tournament EU?
Myślę, że głównie czasu. Nie mogliśmy sobie pozwolić na przetrenowanie wielu rzeczy, a do tego przez brak czasu na granie razem nie czuliśmy się jak prawdziwa drużyna, co z kolei powodowało wiele błędów w komunikacji czy też współpracy.

Libik w wywiadzie dla cybersport.pl przed ów finałami był bardzo pewny siebie. Myślisz, że ta pewność siebie mogła Was w pewien sposób zgubić?
Nie sądzę. To raczej w żaden sposób nie w płynęło na nasze wyniki.

Kluczowe okazały się porażki na hiszpański GIANTS! Gaming. Czego oprócz teamplay'a Wam zabrakło? W jakich aspektach Hiszpanie nad Wami górowali?
Zgranie drużynowe to w obecnej sytuacji potężny atut w League of Legends. Wiadomo, że każdy z nas popełnił indywidualne błędy, ale te zdarzają się każdemu i o każdej porze. Trudno je całkowicie wyeliminować. Wygrywa lepsza drużyna.

Dla Ciebie nie był to pierwszy duży turniej lanowy, ale oglądając transmisję z pojedynków, wydawało się, że byłeś zestresowany. Jak czułeś się podczas meczów w Kolonii? Bardziej doświadczeni koledzy z drużyny wspierali Cię, gdy zdarzało Ci się popełniać błąd?
Stresowałem się mocno w pierwszej grze drugiego Best of five na GIANTS! Gaming. To zapamiętam na długo, ale przy reszcie gier w tym turnieju prawie w ogóle nie odczuwałem stresu, ale grało mi się na pewno gorzej niż w turniejach przez internet. Każdy starał się wspierać każdego, poza grą jesteśmy dobrymi kolegami.

Jak skomentowałbyś słowa Kikisa, który stwierdził, że zarówno mechanicznie, jak i decyzyjnie jeszcze dużo brakuje Ci do poziomu LCS-owych junglerów? Różnica między Wami jest aż tak duża?
Kikis ma dużo większe doświadczenie ode mnie, ale nie uważam, że róznica między nami jest aż tak duża na turniejach przez internet, ale o to tym nie będziemy mogli się przekonać póki co. Na pewno brakuje mi jeszcze trochę do poziomu "leśników" w LCS, ale jakby mi nie brakowało to bym już tam był.



Chyba nie zaprzeczysz jeśli stwierdzę, że 2014 rok był dla Ciebie bardzo udany? Pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że przełomowy. Jak będziesz go wspominał?
Był udany i przełomowy. Będę go wspominał jako początek mojego poważniejszego grania w League of Legends, bo w końcu na początku tego roku zaczęła się moja przygoda z tym wszystkim!

Który z turniejów z 2014 roku wspominał będziesz najmilej, a który najgorzej?
Najmilej prawdopodobnie Teneryfę i Island Of Legends, chociaż pieniądze, które wygraliśmy tam do tej pory do nikogo nie dotarły! Najgorzej pierwszy wylot do Kolonii na początku sierpnia w ramach Coke-Zero Challenger Series EU.

W Reason Gaming macie bardzo mocny skład patrząc przez pryzmat indywidualności. Nad jakimi aspektami musicie popracować, by 2015 należał do Was?
Problem w tym, że mamy pięć indywidualności. Teraz musimy je zamienić w jeden prawdziwy zespół.

Zamierzacie na dłużej zostać w Reason Gaming, czy będziecie szukać nowej organizacji?
Póki co zostajemy w Reason Gaming. Niedługo przekonamy się, co zaoferuje nam ta organizacja na dalszą współpracę i czy pojawi się jakaś inna, by dać nam lepsze warunki.

Na koniec powiedz nam jak zapatrujesz się na 2015 rok? Jakie są Twoje plany i marzenia z nim związane? Wyznaczyłeś sobie jakieś "e-sportowe" cele?
Czuję, że będzie dużo ciekawiej i liczę, że będzie dla mnie jeszcze bardziej udany niż 2014. Grać i trenować, żeby dogonić "leśników" z LCS. Do tego razem z drużyną stać się ścisłą czołówką amatorskiej sceny w Europie i powalczyć w następnych kwalifikacjach do LCS.