Snax Virtus.pro StarLadder
fot. StarLadder

Flash groźniejsze niż przypuszczano. Virtusi wygrywają w Szanghaju

Virtus.pro ma za sobą pierwszy mecz na SL i-League Shanghai 2017. Choć początkowo było bardzo blisko niespodzianki, to ostatecznie nasi rodacy pokazali miejsce w szeregu swoim azjatyckim rywalom i wygrali z Flash Gaming 2:1.

Virtus.pro 2 : 1 Flash Gaming

(SL i-League Shanghai 2017)
4 3 Cache 12 16
1 4
19 10 Mirage 5 15
5 10
16 8 Cobblestone 7 13
8 6

Pojedynek dla Virtus.pro rozpoczął się, mówiąc dość dobitnie, tragicznie. Wydaje się, że wygranie obu rund pistoletowych powinno znacząco ułatwić osiągnięcie zwycięstwa na danej mapie. VP nie jest jednak zwyczajną drużyną i, nawet okazując się lepszym od Chińczyków w pojedynkach pistoletowych, w pozostałych Polakom szło bardzo źle. Źle do tego stopnia, że naszym rodakom na Cache’u udało się ugrać tylko cztery punkty.

Następnie Polacy i Chińczycy przenieśli się na Mirage’a. Zimny prysznic, jaki zawodnicy Flash zafundowali Virtusom na Cache’u podziałał na ekipę Wiktora „TaZa” Wojtasa pobudzająco, bo tym razem na pierwszą przerwę schodzili z 5 punktami przewagi. Zawodnicy z Państwa Środka drugą część otworzyli trzema wygranymi z rzędu, po czym inicjatywa znów znalazła się po stronie VP. Polacy sprawnie doprowadzili do rezultatu 14:9 i wydawało się, że już nic złego nie może im się przytrafić. Rzeczywistość znów okazała się jednak niezwykle brutalna dla graczy znad Wisły, gdyż Flash nie poddawało się i koniec końców doprowadziło do dogrywki. W tej górę wzięło jednak doświadczenie Polaków, dzięki czemu zwyciężyli 19:15, doprowadzając do remisu w dużych punktach.

Cobblestone był trzecią, decydującą lokacją. Polacy zaczęli po teoretycznie łatwiejszej stronie, co miało być dobrym prognostykiem. Defensywa Chińczyków była jednak lepsza, niż wielu mogło się spodziewać. Szczelna obrona sprawiła, że Flash na półmetku miało tylko punkt straty do VP. Podopieczni Jakuba „kubena” Gurczyńskiego co prawda przegrali drugą pistoletówkę, ale zaraz po niej odgryźli się oponentom i zaczęli pewnie kroczyć po zwycięstwo. Chińczycy postraszyli jeszcze naszych rodaków w końcówce, ale ostatecznie Virtusi i tak zwyciężyli 16:13.

Kolejne spotkanie Virtus.pro rozegra już jutro. Rywalem naszych rodaków będzie Renegades, które dziś okazało się silniejsze od HAVU. Aktualne informacje na temat SL i-League Shanghai 2017 możecie znaleźć w relacji tekstowej.

Tagi: , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

snatchie: W meczu z EnVy źle banowaliśmy mapy

Niestety AGO Gaming nie udało się awansować do play-offów europejskiego Minora PGL po dwóch meczach. Polacy zaczęli co prawda nieźle, bo od gładkiej w...