G2 Esports
fot. Riot Games

G2 powalczy dziś o awans do ćwierćfinałów Worlds 2018

Po zapewnieniu sobie miejsca w ćwierćfinale przez Royal Never Give Up oraz Cloud9, dzisiaj poznamy kolejne dwie formacje, które w tej fazie rozgrywek zagrają. O dwa sloty powalczą drużyny z grupy A, w której sytuacja jest bardzo wyrównana.

Po średniej grze w fazie wstępnej, nikt nie oczekiwał od G2 zdobycia jednego z pierwszych dwóch miejsc w fazie grupowej. Europejczycy postanowili jednak zaskoczyć wszystkich i wystrzelić z formą. Wspaniałe makro, które pokazali w pierwszej grze z Afreeca Freecs nie pozostawiało wątpliwości – Marcin „Jankos” Jankowski i spółka przyjechali tutaj walczyć o awans. Tragiczny błąd Polaka „ustawił” w pewnym sensie następny mecz z Phong Vũ Buffalo, który reprezentanci EU LCS przegrali. Na zakończenie pierwszej rundy spotkań ponownie zdołali zaskoczyć Flash Wolves w prawie taki sam sposób, w jaki zaskoczyli Afreeca Freecs. Martin „Wunder” Hansen niesamowitym pchaniem bocznych linii w połączeniu ze wspaniałą kontrolą mapy reszty drużyny zdołał wygrać grę niszcząc wcześniej inhibitor i dwie wieże.

Dokładnie z takim samym bilansem do drugiej rundy rozgrywek podchodzić będzie Flash Wolves. Tajwańczycy, podobnie jak G2, rozpoczęli turniej od zwycięstwa. Nie było to jednak zaskoczenie, ponieważ była to gra na teoretycznie najłatwiejszego rywala – Phong Vũ Buffalo. W spotkaniu z Afreeca Freecs reprezentanci LMS udowodnili, że są faworytami tej grupy. Co prawda, rozprawienie się z Koreańczykami zajęło im ponad 40 minut, ale przez cały ten czas dominowali grę. Kiedy wydawało się, że Wilki na półmetku zameldują się z bilansem 3-0, G2 postanowiło w świetnym stylu wyrwać im zwycięstwo.

Pozostałe dwie formacje, czyli Afreeca Freecs oraz Phong Vũ Buffalo rozpoczęły Worlds 2018 bardzo podobnie – od porażki. O ile w przypadku reprezentantów VCS mogliśmy się tego spodziewać, tak porażka Koreańczyków była lekkim rozczarowaniem. Tym bardziej, że została ona powtórzona w dniu następnym, przez co gracze z LCK mieli na swoim koncie dwie przegrane przy braku zwycięstw. Wietnamczycy zdołali dosyć szczęśliwie wygrać z G2 Esports w drugim spotkaniu, jednak na koniec w bezpośrednim pojedynku przegrali z Afreeca Freecs, przez co zarówno Koreańczycy, jak i reprezentanci VCS do drugiej rundy rozgrywek będą startować z wynikiem 1-2.

Wszystkie formacje nadal mają realne szanse na wyjście z grupy, jednak jako faworytów obrałbym tutaj G2 Esports oraz Flash Wolves. Jeśli te dwie drużyny nie popełnią znaczących błędów, to powinny bez większych problemów awansować. Wczorajszy dzień przekonał mnie jednak, że w Lidze Legend możliwe jest wszystko…

Oto pełen terminarz dzisiejszych spotkań Worlds 2018:

Środa, 10 października
10:00 Afreeca Freecs vs Flash Wolves Gr. A, Bo1
11:00 G2 Esports vs Phong Vũ Buffalo Gr. A, Bo1
12:00 Flash Wolves vs G2 Esports Gr. A, Bo1
13:00 Phong Vũ Buffalo vs Afreeca Freecs Gr. A, Bo1
14:00 Flash Wolves vs Phong Vũ Buffalo Gr. A, Bo1
15:00 G2 Esports vs Afreeca Freecs Gr. A, Bo1

Wszystkie mecze Worlds 2018 będziecie mogli obejrzeć pod tym adresem. Rozgrywki możecie śledzić także w naszej relacji tekstowej.

Tagi: , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close
ENCE

StarSeries i-League: ENCE eSports vs Vega Squadron – statystyki wielkiego finału

Za nami wielki finał StarSeries i-League Season 6, w którym po bardzo zaciętym pojedynku zatriumfowało ENCE eSports. Finowie na samym początku ulegli...