fot. ESL/Bart Oerbekke

Pogrom w Odense. mousesports niczym walec rozjeżdża Natus Vincere

Pojedynek pomiędzy mousesports a Natus Vincere to szlagier drugiego dnia finałów ESL Pro League Season 8. Choć oba zespoły zaliczają się do światowej czołówki, to starcie nie przyniosło specjalnych emocji. A raczej nie przyniosło żadnych emocji. mousesports awansowało do finału drabinki wygranych i jest pewne udziału w fazie play-off duńskiej imprezy.

mousesports 2 : 0 Natus Vincere
(finały EPL S8 – półfinał drabinki wygranych grupy B)
16 10 Nuke 5 6
6 1
16 14 Train 1 4
2 3
Mirage

Nuke lepiej rozpoczął się dla graczy mousesports. Europejska piątka od razu przystąpiła do pracy, czego efektem było pokaźne ośmiorundowe prowadzenie. Zawodnicy Na`Vi nie mogli znaleźć żadnej odpowiedzi na przemyślane natarcia przeciwnika. W dziewiątej odsłonie ukraińsko-rosyjska formacja wreszcie przełamała swoją niemoc. Następnie żadna z drużyn nie była w stanie przejąć inicjatywy na serwerze, wobec czego obserwowaliśmy obustronną wymianę ciosów. Ostatecznie mouz zakończyło pierwszą połówkę wynikiem 10:5. Gdy druga runda pistoletowa padła łupem Martina „STYKO” Styka i spółki, stało się jasne, kto zakończy mapę na swoją korzyść. Finaliści londyńskiego Majora dostali zimny prysznic, choć pierwszy pojedynek odbywał się na mapie wybranej przez ich opponentów.

Z jeszcze większym animuszem na Trainie poczynali sobie zawodnicy Mysz. Oglądanie gry byłej ekipy Janusza „Snaxa” Pogorzelskiego stanowiło czystą przyjemność. Sympatycy Na`Vi mogli wyłącznie przecierać oczy ze zdumienia. Ich ulubieńcy wydawali się być kompletnie zagubieni na mapie, oddawali kolejne rundy bez większej walki. Runda numer 11 przyniosła otwierający punkt po stronie Oleksandra „s1mple’a” Kostylieva i kompanów. Cóż z tego, skoro wiceliderzy światowego notowania już po chwili powrócili na starą ścieżkę i do końca połowy nie zgarnęli już ani jednej rundy. Pytanie nie brzmiało już czy, a kiedy mousesports zakończy dzisiejsze męczarnie swoich przeciwników. Triumfatorzy ESL One New York mogli pozwolić sobie na kilka błędów, w tym przegranie drugiej rundy pistoletowej. Zgodnie z planem już wkrótce domknęli oni drugą mapę, a zarazem całą serię.

Już jutro zapadną kolejne rozstrzygnięcia w ramach rozgrywek na duńskiej ziemi. Transmisja z wybranych pojedynków dostępna będzie w ESL.TV Polska. Po więcej informacji o finałach ESL Pro League Season 8 zapraszamy do naszej relacji tekstowej.

Tagi:
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Przez rewolucję do sukcesu – o mecie sezonu ósmego

Nie tak dawno temu zakończył się tegoroczny sezon rankingowy, który obfitował w wiele zmian, stworzył wokół siebie i gry wiele kontrowersji, ale jedno...