fot. Riot Games

Jankos i Jactroll staną naprzeciwko siebie podczas dzisiejszych rozgrywek LEC

Do tej pory żadna drużyna nie była w stanie zniszczyć Nexusa G2 Esports. Dzisiaj przed taką szansą stanie Jakub „Jactroll” Skurzyński wraz ze swoim Teamem Vitality, który zajmuje drugą lokatę w League of Legends European Championship. Oprócz tego Mateusz „Kikis” Szkudlarek i koledzy po całkiem niezłym występie w zeszłym tygodniu będą starali się zdobyć swój pierwszy punkt.

FC Schalke 04 vs Misfits Gaming
18:00

Mimo, że Misfits Gaming po pierwszej kolejce uważane było za faworyta całych rozgrywek, to w tym momencie traci już aż dwa punkty do liderów. Biorąc pod uwagę niesamowity skład G2 Esports oraz styl jego zwycięstw, to strata ta jest dosyć spora. FC Schalke 04 nadal utrzymuje się blisko ekipy Marcina „Jankosa” Jankowskiego, dlatego to zwycięstwo będzie dla reprezentantów klubu piłkarskiego bardzo ważne. W poprzednim tygodniu Elias „Upset” Lipp i kompani byli w stanie po raz kolejny po wspaniałej grze wygrać swoje spotkania, co czyni ich faworytami w pojedynku z Królikami. Na dolnej alejce zapowiada się bardzo ciekawa rywalizacja, bo po obydwu stronach stoi jeden z czołowych europejskich marksmanów i koreański support. Mimo że dwójka Misfits może poszczycić się większymi osiągnięciami, to na pewno będziemy świadkami zaciętej potyczki.

SK Gaming vs Splyce
19:00

Oskar „Selfmade” Boderek nie może być zadowolony z dyspozycji swojej oraz swoich kompanów sprzed tygodnia. Fatalny wynik 0-2 poskutkował spadkiem w dolną część tabeli. W podobnej sytuacji znalazło się Splyce, które przez pierwsze dwa tygodnie gościło w czołówce. Dwa fatalne mecze ze strony Marka „Humanoida” Brazdy i dwie porażki zadecydowały o całkowitym oddaleniu się zespołu Czecha od pierwszej trójki. Obydwie formacje muszą przerwać fatalną passę przegranych, jednak to Węże wydają się być faworytami. Brazda i reszta prezentowali bardzo dobrą Ligę Legend, jednakże tydzień temu ich forma znacząco spadła. SK Gaming zaskoczyło w meczu z Fnatic, jednakże potem było tylko gorzej. Wydawało się, że ekipa Polaka będzie czarnym koniem rozgrywek, tymczasem kolejne spotkania nie zostały już rozegrane tak fantastycznie.

Origen Origen vs Rogue
20:00

Zarówno Origen, jak i Rogue na pewno nie prezentują się na miarę stawianych przed nimi oczekiwań. Przed sezonem mogło wydawać się, że pierwsza z wymienionych formacji będzie toczyła zacięty bój o czołową trójkę. Okazało się jednak, że skład nie jest tak mocny, jak był na papierze i znajduje się teraz w dolnej części tabeli. Jeśli o sezonie Origen mówimy, że jest słaby, to naprawdę trudno mówić o dyspozycji Rogue, bo jest ona po prostu tragiczna. W ostatnim tygodniu jednak byliśmy w stanie zaobserwować sporą poprawę w grze Mateusza „Kikisa” Szkudlarka i kolegów. Niewiele zabrakło, a pokonaliby oni Team Vitality, który tylko i wyłącznie dzięki wspaniałemu backdoorowi zdołał uchronić się od porażki.

Fnatic vs Excel Esports
21:00

Fnatic w poprzednim tygodniu zdołało nareszcie się przełamać i wygrało pierwsze spotkanie. Szczególnie fanów może cieszyć fantastyczna dyspozycja Martina „Rekklesa” Larssona, który ustrzelił w tamtym meczu pentakilla. Co prawda, pojedynek z Misfits nie był już tak wspaniały, jednakże i tak dolna alejka Wicemistrzów Świata zaprezentowała się pozytywnie. Kolejna dobra wiadomość dla Rekklesa i ekipy jest taka, że w grze cofnięto zmiany Ostrza Nieskończoności i innych przedmiotów, którymi posługują się marksmani. W momencie, kiedy na serwerach mieliśmy do dyspozycji tę wersję przedmiotu, która teraz jest do dyspozycji w grze, to Szwed na europejskiej scenie był nie do pokonania. Niestety, w tym tygodniu drużyny będą grały jeszcze na starym patchu, dzięki czemu szanse Excel Esports wzrastają. Reprezentanci nowej w LEC organizacji w tym momencie znajdują się w dolnej części tabeli, przez co nie mogą sobie pozwolić na ewentualną porażkę.

Team Vitality vs G2 Esports
22:00

Po raz kolejny będziemy mogli oglądać Team Vitality w spotkaniu tygodnia. Tym razem Pszczoły zmierzą się z niepokonanymi do tej pory zawodnikami G2 Esports. Faworyt jest w tym spotkaniu jednoznaczny, jednak bardzo wiele zależy od dyspozycji Luki „Perkza” Perkovicia i Rasmusa „Capsa” Winthera. Jeżeli obydwaj gracze nie wstrzelą się odpowiednio z formą, to Marcin „Jankos” Jankowski i Martin „Wunder” Hansen będą mieli bardzo trudne zadanie do zrealizowania. Tym bardziej, że Lucas „Cabochard” Simon-Meslet w tym sezonie prezentuje się wręcz wyśmienicie. Od Jakuba „Jactrolla” Skurzyńskiego i jego kompana z dolnej alejki także zależy bardzo wiele, bo to właśnie oni byli w stanie ciągnąć całą drużynę. Na pewno czeka nas fantastyczne spotkanie, bowiem obydwie formacje są w stanie zagrać na niesamowitym poziomie.

Wszystkie szczegółowe informacje na temat League of Legends European Championship 2019 Spring znajdziecie w naszej relacji tekstowej:

 

Tagi: , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

karrigan żegna się z Envy

Krótka przygoda Finna "karrigana" Andersena z Teamem Envy dobiegła końca. Tym samym doświadczony Duńczyk powraca na ławkę rezerwowych FaZe Clanu, na k...