Jankos G2 Esports, LEC 2019 Spring Split
fot. Riot Games

G2 umacnia się na szczycie LEC! Jankos i spółka rozprawiają się z Vitality

G2 Esports po raz kolejny pokazuje, że jest głównym faworytem do zdobycia mistrzostwa wiosennej rundy League of Legends European Championship. Formacja Marcina „Jankosa” Jankowskiego pokonała w meczu tygodnia Team Vitality z Jakubem „Jactrollem” Skurzyńskim w składzie i umocniła swoją pozycję na fotelu lidera LEC.

Team Vitality 0:1 G2 Esports

Pierwszą krew przelał Team Vitality już w piątej minucie, wyłączając z gry Luka „Perkza” Perkovicia. Stan zabójstw kilka minut później wyrównał Jankos, który po raz kolejny zagrał Karthusem. W ósmej minucie wygrany przez G2 teamfight wysunął zespół polskiego dżunglera na prowadzenie. W kolejnych minutach jednak nie udało mu się powiększyć swojej przewagi i zwycięstwo wciąż było sprawą otwartą.

Sytuacja stała się bardziej klarowna po upływie kwadransa i zniszczeniu pierwszej wieży przez G2. Jankos i spółka w mgnieniu oka pozbyli się pozostałych struktur zewnętrznych, co razem z kilkoma zabójstwami wreszcie pogłębiło deficyt w złocie. Blisko trzy i pół tysiąca straty mocno uderzyło w ekipę Jactrolla, która została zepchnięta do defensywy.

Prawdziwe problemy pojawiły się w 24. minucie, kiedy to Vitality zostało unicestwione po raz pierwszy. Drugi Smok Ognia i przede wszystkim Baron pozwoliły G2 na jeszcze łatwiejsze natarcie. Po otworzeniu sobie drogi do bazy Perkz i spółka unicestwili swoich rywali po raz drugi i bez przeszkód na swojej drodze skupili się na Nexusie Vitality.

To było ostatnie starcie w ramach pierwszego dnia czwartej kolejki LEC 2019 Spring Split. Europejskie rozgrywki wracają już jutro, a kolejną rundę zmagań zainaugurują FC Schalke 04 i Origen. Pełny harmonogram, dotychczasowe wyniki i aktualną tabelę możecie znaleźć w naszej relacji tekstowej:

Tagi: , , , , , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close
Rekkles Fnatic, LEC 2019 Spring Split

Fnatic awansuje w tabeli LEC po wygranej z EXCEL

Fani drużyny LoL-a Fnatic nie mieli wiele powodów do zadowolenia, ale dzisiaj mogą cieszyć się z występu ich ulubieńców. Pomarańczowo-czarni pokonali...