fot. devils.one

Trzy rzeczy, których dowiedzieliśmy się po drugiej grupie EPL

Polscy kibice z niecierpliwością wyczekiwali startu zmagań w grupie B europejskiej dywizji ESL Pro League, gdyż to właśnie w niej wylądował jedyny przedstawiciel naszego kraju, devils.one. I trzeba powiedzieć, że nie mamy co się wstydzić rezultatów osiąganych przez naszych rodaków, bo tylko w pojedynku z FaZe Clanem byli oni wyraźnie gorsi od rywali. Poniżej prezentujemy trzy kwestie, które stały się jasne po rozstrzygnięciach w drugiej grupie EPL.

Jedna jaskółka wiosny nie czyni? A może jednak?

Chciałoby się powiedzieć – wreszcie. Do BLAST Pro Series w Miami odświeżony skład FaZe Clanu prezentował się poniżej oczekiwań, a najnowszy nabytek formacji Dauren „AdreN” Kystaubayev był cieniem zawodnika, który zgarnął tytuł MVP Majora w Krakowie. Krótko mówiąc, wszystko szło jak po grudzie. W wywiadzie udzielonym przed startem turnieju w Stanach Zjednoczonych Nikola „NiKo” Kovač przyznał, że jeżeli na rynku pojawi się odpowiedni prowadzący, to jest on w stanie z miejsca porzucić dowodzenie nad ekipą. Tymczasem po nieudanym, zakończonym bez zwycięstwa pierwszym dniu zmagań w Miami kolejnego dnia FaZe wygrało cztery spotkania z rzędu, dzięki czemu ostatecznie triumfowało w całej imprezie.

Pozytywne fluidy po występie za oceanem utrzymały się podczas pierwszej fazy grupowej 9. sezonu ESL Pro League. W trzech spotkaniach grupy B FaZe tylko raz pozwoliło sobie na moment słabości i przegraną mapę. Może i międzynarodowa piątka nie stanęła w szranki z drużynami z czołówki światowego rankingu, ale zaprezentowała światu kawał dobrego CS-a. CS-a agresywnego, opartego o ryzykowne skróty pozycji i podejmowanie wielu pojedynków strzeleckich. Od graczy FaZe ponownie bije pewność siebie oraz przekonanie o własnej wartości, a zakładam, że zespół dopiero się rozkręca.

Jak wino

Patrik „f0rest” Lindberg to jeden z tych zawodników, którym coraz to większa wartość w rubryce wiek wcale nie przeszkadza w profesjonalnej grze, a wręcz przeciwnie. Na 30-letnim Lindbergu nadal można polegać, wszak szwedzki weteran rzadko schodzi poniżej określonego poziomu. W Leicester f0rest dwoił się i troił, lecz trudno oprzeć się wrażeniu, że był on jedynym muzykiem w skandynawskiej orkiestrze. Gdzie się podziała pozostała czwórka?

Do bezbarwnego Christophera „GeT_RiGhTa” Alesunda zdążyliśmy się już przyzwyczaić, to akurat nic nowego, ale co stało się chociażby z Fredrikiem „REZEM” Sternerem? Strzelec może w pojedynkę poprowadzić do wygrania mapy czy danej serii, ale bez akompaniamentu kolegów nie wskóra za wiele na przestrzeni całego turnieju. Niemniej jednak f0restowi należą się duże wyrazy uznania, choć jego wyborna dyspozycja nie wystarczyła do tego, by NiP zachowało szanse na wyjazd do Montpellier. Z pewnością nie tak Dennis „dennis” Edman wyobrażał sobie powrót na serwer po miesięcznej przerwie.

Cel minimum osiągnięty

Blamaż z FaZe, zwycięstwo z NiP-em i walka jak równy z równym w meczu z Heroic. Tak właśnie wyglądała angielska przygoda devils.one. Wspomniane wyniki pozwoliły Polakom na zajęcie trzeciej lokaty w grupie i wywalczenie przepustki do kolejnej fazy grupowej. Mogło być lepiej, ale miejmy na względzie fakt, iż był to tak naprawdę pierwszy poważny sprawdzian Diabłów od momentu powstania organizacji. Po raz pierwszy w ostatnich trzech miesiącach renomowane na świecie zespoły powiedziały „sprawdzam” Wiktorowi „TaZowi” Wojtasowi i kompanom.

Indywidualnie należy wyróżnić Mikołaja „mouza” Karolewskiego, czyli architekta triumfu nad Szwedami. Nie najgorsze wrażenie wywarł najmniej doświadczony z naszych rodaków Paweł „dycha” Dycha, który zanotował trzeci najwyższy stosunek Z/Ś w całej formacji. Wiele elementów w grze DV1 jest jeszcze do poprawy, ale fajnie było znowu obejrzeć rodzimą drużynę, która nie jest wyłącznie chłopcem do bicia podczas jakichkolwiek rozgrywek offline. Pozostało mieć nadzieję, że w dalszej fazie 9. sezonu EPL nadwiślańska piątka jeszcze nie raz da sympatykom powody do zbiorowej radości.


Podsumowania będą pojawiały się po zakończeniu zmagań w każdej z grup europejskiej dywizji ESL Pro League, a będzie można znaleźć je pod tym adresem. Po więcej szczegółowych informacji na temat 9. sezonu EPL zapraszamy do naszej relacji tekstowej.

Tagi: , , , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Liquid zdominowało rywali, koniec przygody Lazarus z ESL Pro League

Team Liquid to drugi obok NRG Esports zespół, który poprzez amerykańską dywizję ESL Pro League Season 9 zagwarantował sobie miejsce na lanowych finała...