fot. ESL/Sarah Cooper

Finały odczarowane! Liquid wygrywa IEM Sydney 2019

Mijały dni, tygodnie i miesiące, a Team Liquid wciąż czekał na swój pierwszy triumf w prestiżowym turnieju, lecz dopiero dziś nadszedł ten historyczny moment! Północnoamerykańska formacja w wielkim finale Intel Extreme Masters Sydney 2019 po pasjonującym boju ograła Fnatic, które długo walczyło z drugą drużyną świata jak równy z równym. Cały pojedynek trwał prawie sześć godzin, a o jego losach zadecydowała piąta mapa, którą było oczywiście Inferno.

Team Liquid 3 : 2 Fnatic Fnatic

(IEM Sydney – wielki finał)
10 5 Cache 10 16
5 6
16 9 Overpass 6 14
7 8
16 9 Mirage 6 8
7 2
6 6  Dust2  9 16
0 7
16 11  Inferno 4 9
5 5

Tak piorunującego otwarcia spotkania gracze Fnatic nie wyśnili sobie chyba w najpiękniejszych snach. Grająca po stronie broniącej szwedzka piątka ruszyła z kopyta na Cache’u, który zresztą był jednym z jej dzisiejszych wyborów. I jak widać, skandynawska formacja nie popełniła w tym przypadku błędu, od pierwszej rundy stawiając piekielnie trudne warunki rywalom. Dość powiedzieć, że Jesper „JW” Wecksell i koledzy prowadzili już 7:0, a zaliczka nadal rosła. Przełamanie oponentów przyszło dopiero w dziesiątej potyczce, gdy Jacky „Stewie2K” Yip w pojedynkę rozprawił się z duetem rywali. Sytuacja zresztą powtórzyła się kilka minut później, gdy podobnej sztuki dokonał osamotniony na placu boju Keith „NAF” Markovic. Te dwa wydarzenia pozwoliły złapać oddech graczom Liquid i zgarnąć przynajmniej pięć oczek przed zmianą stron. Nadzieje na korzystny wynik pobudziła jeszcze wygrana przez amerykańsko-kanadyjską piątkę pistoletówka, ale gdy tylko Szwedzi ponownie mogli skorzystać z pełnego wyposażenia, przeciwnik nie miał już nic do powiedzenia. JW i spółka kontynuowali swoją znakomitą grę, by finalnie odnieść dość gładki triumf na inauguracyjnej mapie.

Na wybranym przez Liquid Overpassie rywalizacja znów zaczęła się dość szokująco, bo od wygranej pistoletówki przez Fnatic. Ekipa zza oceanu błyskawicznie zebrała się jednak na odpowiedź, co pozwoliło wyrównać, a później objąć przodownictwo w meczu. Reprezentanci Ameryki Północnej nie zamierzali tracić więcej czasu i wkrótce ich przewaga urosła do sporych rozmiarów. Pomógł w tym także Nicholas „nitr0” Cannella, wygrywając w imponującym stylu clutcha 1 na 2. Od tamtej pory jego zespół zaczął jednak mierzyć się ze sporymi kłopotami, a rywal konsekwentnie redukował straty. Niemniej pierwsza połowa zakończyła się trzypunktową przewagą TL. Po zmianie stron pokaz umiejętności ponownie dał nitr0, tym razem eliminując aż czterech rywali. To wydarzenie pozwoliło złapać amerykańsko-kanadyjskiej formacji wiatr w żagle, ale tylko do czasu. Fnatic wszakże nie miało zamiaru odpuszczać, a dowodem tego było wyrównanie stanu rywalizacji. Starania Szwedów spaliły jednak na panewce w samej końcówce, bowiem ostatnie słowo na tej mapie należało do ich rywali, którzy zgarnęli arcyważne zwycięstwo wynikiem 16:14.

Po krótkiej przerwie przenieśliśmy się na wybranego przez Fnatic Mirage’a, gdzie to właśnie szwedzka drużyna zainaugurowała zmagania od dwóch wygranych rund, a po jednorazowym potknięciu ponownie zwyciężyła w dwóch potyczkach z rzędu. Liquid szybko znalazło jednak odpowiedź na dobrze dysponowanego rywala, a z pewnością spora w tym zasługa Jonathana „EliGE’A” Jablonowskiego, który nie miał żadnych oporów w eliminowaniu graczy przeciwnej formacji. To pomogło drugiej ekipie świata wygrać aż siedem kolejnych rund, a w dalszej perspektywie zdobyć trzy punkty zaliczki przed dalszymi zmaganiami. Na tym oczywiście nie koniec, szczególnie że półfinaliści katowickiego Majora zaczęli czuć się coraz pewniej. W efekcie zaraz po starcie drugiej połowy TL odstawiło Fnatic na spory dystans, a po stronie szwedzkiej powoli brakowało argumentów. Scenariusz kolejnych minut nie był zatem zbyt zaskakujący, bowiem podopieczni Erica „adreNa” Hoaga w przekonywującym stylu zamknęli mapę, obejmując tym samym po raz pierwszy prowadzenie w serii.

Czwartą areną zmagań niedzielnego finału był Dust2. Tam mimo dwóch wygranych na start autorstwa Teamu Liquid wczesną fazę spotkania do udanych zaliczyć mogło Fnatic. To właśnie Freddy „KRIMZ” Johansson i spółka zgarnęli sześć z siedmiu kolejnych rund, przez co rywal znalazł się w niezbyt komfortowej sytuacji. Reprezentanci regionu NA dość szybko pokonali chwilowy kryzys i wkrótce tablica wskazywała już remis. Niemniej jednak na niedługo przed przerwą ponownie fanom zgromadzonym w Qudos Bank Arena przypomnieli o sobie Szwedzi. Osiągnięta przewaga musiała jednak jeszcze zostać dotrzymana do końca, ale z tym Fnatic nie miało za wielkich problemów. Konkurenci byli w zasadzie tylko tłem dla rozpędzonej lokomotywy ze Skandynawii, która doskonale radziła sobie w pojedynkach aimowych. To finalnie złożyło się na gładką wygraną, ale najbardziej zaskakującym faktem było to, że po przejściu do ataku Liquid nie zdobyło nawet jednego oczka.

Decydujące starcie lepiej otworzyło Liquid, które pewnie zgarnęło dwie pierwsze rundy. Na reakcję Szwedów nie trzeba było jednak długo czekać – Fnatic po zakupieniu karabinów natychmiast zdobyło premierowe oczko. Skład ze Starego Kontynentu stanął od razu przed szansą przejęcia kontroli nad przebiegiem meczu, lecz w spektakularny sposób ją zmarnował. Pozbawieni funduszy gracze z Ameryki Północnej wyrównali stan rywalizacji, a następnie zaczęli uciekać z wynikiem. Bezradni Skandynawowie obudzili się dopiero przed zmianą stron, gdy zdołali nieco zmniejszyć swoje straty. TL przed drugą połową i tak znajdował się jednak w bardzo komfortowej sytuacji, a wygrana pistoletówka tylko zwiększyła pewność siebie tej ekipy. Fnatic starało się oczywiście odwrócić losy spotkania i przez moment wydawało się to nawet prawdopodobne, bo Szwedzi zainkasowali pięć punktów z rzędu. Wiceliderzy rankingu HLTV wytrzymali presję, wkrótce przełamując klątwę finałów i unosząc ręce w geście triumfu!

Klasyfikacja końcowa imprezy wygląda następująco:

1. Team Liquid 100 000 $
2. Fnatic 42 000 $
3-4. MIBR, NRG Esports 20 000 $
5-6. mousesports, Ninjas in Pyjamas 10 000 $
7-8. BIG, Grayhound Gaming 6 000 $
9-12. Chiefs Esports Club, FaZe Clan, MVP PK, Renegades 5 000 $
13-16. BOOT Letou, eUnited, Heroic, ViCi Gaming 4 000 $
Tagi: , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close
Damie

damie wciąż w grze o triumf w ELEAGUE FIFA 19 Cup

Świetne wieści płyną do nas z Atlanty, gdzie trwa ELEAGUE FIFA 19 Cup. Mimo nieudanego początku jedyny w stawce zawodnik z Polski, Damian "damie" Augu...