fot. Riot Games

iG nadal niepokonane na MSI. Liquid gorsze od reprezentantów LPL

Team Liquid po fantastycznym pierwszym dniu na Mid-Season Invitational, dzisiaj przegrał już drugie ze swoich spotkań. Invictus Gaming mimo wielu problemów w środkowej fazie rozgrywki poradziło sobie z reprezentantami LCS i pozostało niepokonane.

Team Liquid 0:1 Invictus Gaming

Pierwsza krew została przelana przez Yu „JackeyLove’a” Wen-Bo, który wraz z kompanami wyłapał przeciwnego leśnika. Przewaga wypracowana na dolnej alejce pozwoliła Gao „Ningowi” Zhen-Ningowi na pokonanie Smoka Powietrznego. iG powiększało swoją przewagę poprzez kolejne ataki wycelowane w Yilianga „Doublelifta” Penga i jego wspierającego. Po zgarnięciu pierwszej wieży na topie w dwunastej minucie reprezentanci LPL mieli na swoim koncie cztery tysięcy złota więcej od rywali. Po kwadransie rozgrywki można było odnieść wrażenie, że gra jest już rozstrzygnięta, jednak wtedy botlaner ze Stanów Zjednoczonych zgarnął trzy zabójstwa i odrobił straty.

Gdy wydawało się, że fenomenalna walka ze strony ekipy z LCS pozwoli jej na zgarnięcie Nashora, Song „Rookie” Eui-jin samodzielnie zabił dwóch rywali i to jego ekipa pokonała potwora. Mimo ogromnej straty w złocie reprezentanci Północnej Ameryki poradzili sobie jednak z fioletowym wzmocnieniem, przez co iG nie zdołało nawet wedrzeć się do bazy. Mistrzowie Świata potrzebowali jednak tylko jeszcze jednej dobrej walki, aby zakończyć rozgrywkę. Ta nadarzyła się w 32. minucie.

Za chwilę rozpocznie się pojedynek SK telecom T1 z Phong Vũ Buffalo. Wszystkie mecze Mid-Season Invitational 2019 możecie obejrzeć z polskim komentarzem na kanałach Polsat Games – zarówno w telewizji, jak i w internecie na YouTube oraz Twitchu. Więcej informacji dotyczących tegorocznej edycji MSI znajdziecie w naszej relacji tekstowej.

Tagi: , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Porażka PACT na starcie olsztyńskich eliminacji do GG League 2019

Od porażki swoją przygodę z olsztyńskimi eliminacjami do Good Game League 2019 rozpoczął Actina PACT. Rodzima drużyna nie miała większych szans i gład...