fot. AGO Esports/Michał Mazurek

AGO poszło w ślady x-komu. Dwie polskie ekipy w półfinałach LOOT.BET HotShot Series

Przedstawiciele AGO Esports poszli w ślady graczy x-kom teamu i również zameldowali się w półfinale LOOT.BET HotShot Series Season 3. Polacy po trzymapowym boju pokonali Chaos Esports Club i już jutro przystąpią do rywalizacji o wielki finał internetowych zmagań.

AGO Esports 2 : 1 Chaos Esports Club

(LOOT.BET HotShot Series Season 3 – ćwierćfinał)
16 6 Train 9 14
10 5
 11 7 Overpass 8 16
4 8
16 9 Inferno 6 9
7 3

Zawodnicy AGO wyraźnie przysnęli z początku meczu, gdy to rywale mogli cieszyć się z czterech premierowych zwycięstw. Szczęśliwie, Polacy szybko otrząsnęli się z marazmu i zaraz na tablicy widniał remis. Jastrzębie nie potrafiły jednak utrzymać się na fali i wkrótce ponownie musiały oglądać plecy przeciwników. Ostatecznie Szwedzi przed zmianą stron zapewnili sobie trzy oczka zapasu, a niedługo po starcie drugiej połowy przewaga uległa podwojeniu. Dla Grzegorza „SZPERO” Dziamałka i kompanów była to więc ostatnia chwila, by spróbować odwrócić losy pojedynku. I faktycznie, zespół znad Wisły wreszcie złapał wiatr w żagle i w końcu rozpoczął seryjne zdobywanie punktów. Doskonały finisz zapewnił naszym rodakom wygraną w stosunku 16:14.

Jeszcze gorsze wejście AGO zanotowało na Overpassie. Tam, grając po stronie broniącej, oddał Chaos aż sześć początkowych rund, skazując się tym samym na pościg za rezultatem. A ten wbrew pozorom wychodził polskiej formacji całkiem nieźle. Koniec końców ci po pierwszej połówce tracili tylko jeden punkt, przez co oponenci z pewnością nie mogli czuć się komfortowo. Oblicze spotkania zmieniło się jednak wraz ze wznowieniem gry po przerwie. Jastrzębie wprawdzie wygrały pistoletówkę, a później jeszcze jedną rundę, ale od tamtego momentu o kolejne punkty było wyjątkowo trudno. Szwedzi rozkręcali się z każdą minutą, by ostatecznie nie pozostawić złudzeń wyżej notowanej piątce, wygrywając do 11.

O tym, w czyje ręce trafi triumf, musiało zadecydować Inferno. Początkowo nieco większy apetyt na półfinał rozgrywek miał Chaos, ale zespół ze Skandynawii wkrótce został skarcony przez rywali. AGO przeorganizowało się w obronie i niewiele później stworzyło swoisty mur nie do przejścia. To pozwoliło objąć prowadzenie i po raz pierwszy w tej serii być na czele przed zmianą stron. Na dobre wiadomości po przerwie musieliśmy jednak chwilę poczekać, ale było warto uzbroić się w cierpliwość. Gdy tylko polska ekipa otworzyła dorobek, wszystko wróciło na właściwe ścieżki. Kacper „kap3r” Słoma i spółka byli prawie bezbłędni do ostatniej potyczki w tym meczu, zamykając decydującą mapę w 25. rundzie.

Kolejna batalia w ramach play-offów LOOT.BET HotShot Series Season 3 czeka polskie ekipy już jutro. O 13 na serwerze pojawią się gracze x-kom teamu, a trzy godziny później AGO Esports.

Tagi: , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

AVEZ zagra na Esportal Global Cup, skład pashy musi obejść się smakiem

Po niemal dokładnie miesiącu zakończony został polski proces eliminacyjny do Esportal Global Cup. W zmaganiach o jeden bilet do Szwecji udział wzięło...