fot. Riot Games

Teatr jednego aktora. SK bez szans w starciu z Origen w ramach LEC

SK Gaming nie poszło w ślady Rogue i nie sprawiło miłej niespodzianki swoim fanom. Zespół Oskara „Selfmade’a” Boderka nie miał większych szans w starciu z Origen, które sięgnęło po przekonujące zwycięstwo. Tym samym wicemistrzowie Starego Kontynentu umocnili swoją pozycję w górnej połowie tabeli League of Legends European Championship, podczas gdy SK wciąż musi się napracować, aby zapewnić sobie miejsce w play-offach.

SK Gaming 0:1 Origen Origen
Sacre Alphari
Selfmade Vi Kold
Pirean Nukeduck
Crownshot Patrik
Dreams Mithy

Pierwsze zabójstwo powędrowało w ręce Erlenda „Nukeducka” Holma, który wraz z kolegami wyłapał Choia „Pireana” Jun-sika. Wkrótce po tym Oskar „Selfmade” Boderek odpowiedział gankiem na dolnej alei, w wyniku którego śmierć poniósł Alfonso „Mithy” Rodriguez. Mimo to ciągłe problemy koreańskiego midlanera pogrążały SK na przegranej pozycji. Nawet mimo zdobytego wcześniej Smoka Ognia szala zwycięstwa była po stronie Origen, a pogrom siał zwłaszcza Nukeduck.

Corki Norwega prezentował swoją dominację nie tylko w zadawanych obrażeniach, ale też zdobytym złocie. W szesnastej minucie Holm miał o trzy tysiące więcej, niż drugi w tej kategorii Juš „Crownshot” Marušič. Znacznie cięższą sakiewkę niż swój rywal z linii miał również Barney „Alphari” Morris, którego Neeko w większym stopniu wpłynęła na rozwój akcji, aniżeli Mordekaiser Toniego „Sacre” Sabalicia.

Po dwudziestej minucie wydawało się, że SK powoli wraca do gry, eliminując osamotnionych rywali i przerywając ich serie. Było to jednak złudne wrażenie, bowiem pod nieobecność przeciwników zawodnicy Origen niszczyli kolejne ich struktury. Ci w 27. minucie, mając świadomość przewagi, skierowali się również na Barona, jednak to tylko nieznacznie przyśpieszyło agonię SK. Dwie minuty później Nukeduck po raz kolejny dał znać o sobie, zgarniając quadra killa, a następnie niszcząc wraz z kolegami dwa inhibitory. Po utracie trzeciego tylko cud mógł uratować ekipę polskiego dżunglera. Ten jednak nie nadszedł i w 32. minucie Origen zadało decydujący cios.

To było ostatnie zaplanowane na dzisiaj spotkanie w ramach LEC. Rozgrywki powrócą już jutro, a kolejny dzień emocji zainauguruje starcie EXCEL z FC Schalke 04. Najciekawiej zapowiada się pojedynek wieńczący piąty tydzień, w którym zobaczymy G2 Esports i Splyce. Pełny harmonogram i więcej informacji dotyczących letniej rundy LEC znajdziecie w naszej relacji tekstowej:

Tagi: , , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Różnica klas nie tylko na bocie. Rogue pewnie pokonuje Fnatic w LEC

Zarząd Fnatic może pluć sobie w brodę w związku z dokonaną zmianą w składzie. Pomarańczowo-czarni z Felixem "MagiFelixem" Boströmem nie sprostali, wyd...