STS
fot. Riot Games

Mistrzostwo wiosną, przynajmniej podium latem. G2 zagra na finałach LEC w Atenach!

Choć zanosiło się na to od dłuższego czasu, teraz możemy być już tego pewni. G2 Esports zajmie co najmniej drugie miejsce w fazie zasadniczej LEC 2019 Summer i tym samym zespół Marcina „Jankosa” Jankowskiego zobaczymy w Atenach. Wygrana z Misfits Gaming oznacza ponadto, że Króliki wcale nie wystąpią w play-offach i nadchodzące dwa mecze będą […]

Choć zanosiło się na to od dłuższego czasu, teraz możemy być już tego pewni. G2 Esports zajmie co najmniej drugie miejsce w fazie zasadniczej LEC 2019 Summer i tym samym zespół Marcina „Jankosa” Jankowskiego zobaczymy w Atenach. Wygrana z Misfits Gaming oznacza ponadto, że Króliki wcale nie wystąpią w play-offach i nadchodzące dwa mecze będą ich ostatnimi w tym sezonie profesjonalnych rozgrywek League of Legends.

G2 Esports 1:0 Misfits Misfits Gaming
Wunder Dan Dan
Jankos Kirei
Caps LIDER
Perkz Hans sama
Mikyx Doss

W trzeciej minucie Rasmus „Caps” Winther dał się wyłapać, co zapewniło pierwszą krew Misfits Gaming. Choć Jankos błyskawicznie odpowiedział na bocie, ostatecznie G2 poniosło kolejną porażkę w bezpośredniej konfrontacji i Króliki wysunęły się na solidne prowadzenie. Samurajowie otrząsnęli się jednak w porę i w przeciągu kilku minut zmniejszyli dzielący obie drużyny deficyt do zera. Misfits co prawda jeszcze na kilka minut przejęło inicjatywę, ale w mid-game niepodzielnie rządziło G2 Esports.

Po raz kolejny Jankos i spółka pokazali, że wiedzą dokładnie, jak należy grać swoimi postaciami… nawet jeśli jest nią Soraka na górnej alei. Zarówno Martin „Wunder” Hansen, jak i jego kompani ciągle przemieszczali się po mapie wyłączając osamotnione cele oraz powiększając swoje pole gry. Czasem jednak czuli się zbyt pewnie, co skrzętnie wykorzystywał Steven „Hans sama” Liv. Co więcej, żądza Barona zakończyła się utratą inhibitora na bocie i to było iskierką nadziei w sercach fanów Misfits. W 26. minucie obie drużyny zdecydowały się na swoisty base race, co z pewnością wyszło na korzyść G2. Eliminując większość rywali Jankos i spółka otworzyli sobie drogę do ich nexusa i po standardowej zabawie przy fontannie przeciwników Samurajowie postawili wreszcie kropkę nad i.

Od końca ósmego tygodnia LEC dzieli nas jeszcze jedno spotkanie. Za kilka minut na Summoner’s Rift zmierzą się Team Vitality i Fnatic. Choć faworytem w tym spotkaniu są pomarańczowo-czarni, to Jakub „Jactroll” Skurzyński i kompani już nieraz potrafili zaskoczyć wszystkich swoją niekonwencjonalną grą. Czy podobnie będzie dzisiaj – przekonamy się w przeciągu nadchodzących minut. Mecz ten będziecie mogli obejrzeć na kanałach Polsat Games, a więcej informacji dotyczących LEC 2019 Summer Split znajdziecie w naszej relacji tekstowej:

Tagi: , , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close
Mystiques, EXCEL, LEC 2019 Summer Split W3

Wyrzucanie za burtę rozpoczęte. Play-offy LEC nie dla EXCEL

Pierwsza drużyna pożegnała się z resztkami nadziei na miejsce w czołowej szóstce letniej rundy League of Legends European Championship. Niestety, jest...