STS
Doublelift
fot. Riot Games

Liquid w finale LCS po raz czwarty z rzędu! Doublelift i spółka wystąpią na Worlds 2019

Mało kto spodziewał się, że piąta drużyna letniego splitu League of Legends Championship Series będzie w stanie postawić jakikolwiek opór trzykrotnym mistrzom Ameryki Północnej. Clutch Gaming pokazało jednak, że Team Liquid nie jest nietykalny i również zdarza mu się popełniać błędy w amerykańskiej lidze. Zespół Nicolaja „Jensena” Jensena został bowiem zmuszony do rozegrania aż pięciu map, aby zdobyć przepustkę do finału LCS. Zwycięstwo nad Clutch Gaming oznacza również, że Team Liquid oraz Cloud9 mogą być już spokojne o udział w zbliżających się wielkimi krokami Mistrzostwach Świata w League of Legends.

Clutch Gaming 2:3 Team Liquid

Pierwsze starcie zdecydowanie należało do Jensena, który siał postrach na Summoner’s Rift swoją Akali. Duńczyk niczym superbohater pojawiał się zawsze tam, gdzie go potrzebowano i błyskawicznie wypracował sobie ogromną przewagę względem Tannera „Damonte” Damonte. Skalę dominacji Jensena świetnie obrazuje to, że po zaledwie dwunastu minutach starcia posiadał on aż sześć eliminacji na swoim koncie. Hegemonia midlanera pozwoliła jego kolegom z drużyny szybko rozwinąć skrzydła, w wyniku czego Clutch Gaming nie miało najmniejszych szans na odrobienie strat. Nie musieliśmy zatem zbyt długo czekać, żeby Liquid zgarnęło Nashora i wykończyło rywala.

Podbudowany świetnym występem Jensen zdecydował się wybrać Akali również w drugiej odsłonie serii. Po kilkunastu minutach w tabeli wyników znów widzieliśmy, że forma bez dwóch zdań dopisuje Duńczykowi, gdyż radził sobie on wręcz kapitalnie. Tego samego nie można było jednak powiedzieć o jego kompanach, którzy nie potrafili odnaleźć się na mapie i pozwalali reprezentantom Clutch Gaming na swobodne rotacje i niszczenie kolejnych ważnych obiektów. Mimo prób powrotu do gry Liquid nie było w stanie przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę, a gwoździem do trumny broniących ligowego tytułu mistrzowskiego był Nashor, którego CG zgładziło jeszcze przed 30. minutą spotkania.

Wszystko zostało zatem sprowadzone do serii w formacie najlepszy z trzech, a tę niewątpliwie lepiej rozpoczęli gracze Teamu Liquid, którzy kompletnie zdeklasowali swoich oponentów w początkowej fazie rozgrywki następnego starcia. Yiliang „Doublelift” Peng i reszta bez najmniejszego trudu sprowadzili swoich rywali do roli statystów na mapie, dzięki czemu już parę minut po pojawieniu się Barona na mapie ruszyli w jego kierunku. Ostatecznie próba zgładzenia stwora powiodła się, ale CG nareszcie było w stanie doliczyć parę zabójstw na swoje konto. Koniec końców nie zobaczyliśmy jednak żadnego comebacku, bo Liquid sprawnie wtargnęło do bazy Clutch Gaming i zniszczyło najważniejszą strukturę.

Mało który fan amerykańskich zmagań oczekiwał, że CG będzie w stanie podnieść się z kolan po tak druzgocącej porażce, ale wbrew wszelkim oczekiwaniom formacja Cody’ego „Cody’ego Suna” Suna poradziła sobie wręcz rewelacyjnie. Już od pierwszych minut potyczki Clutch dyktowało warunki reprezentantom Teamu Liquid, dzięki czemu w mgnieniu oka wyszło na spore prowadzenie w zdobytym złocie. I chociaż Liquid zdołało zdobyć się na jeden zryw, wygrywając walkę drużynową, to i tak prym wiodło rozpędzone CG. Spora w tym zasługa Heo „Huniego” Seung-hoona, który w znakomity sposób karał oponentów swoim Rumblem. Clutch konsekwentnie rozbijało kolejne punkty defensywy Liquid, a kończący cios zadało w 37. minucie gry.

W decydującej odsłonie serii Doublelift i Jo „CoreJJ” Yong-in postanowili wyciągnąć asa z rękawa i podjęli się duetu Sona plus Taric. Nie był to jednak jedyny zaskakujący wybór w piątej rozgrywce, bo na górnej alejce oglądaliśmy Tristanę, którą na Summoner’s Rift wyciągnął Huni. Jak się później okazało posiadanie dwóch marksmanów nie pomogło Clutch Gaming w wywalczeniu sobie awansu do finału letniej rundy LCS. To Liquid kontrolowało przebieg starcia i chociaż Jensen popełniał masę błędów pozycyjnych, ostatecznie CG nie potrafiło wykorzystać otrzymanych szans na powrót i musiało pogodzić się z przegraną.

Team Liquid zmierzy się w finale LCS 2019 Summer z Cloud9, które w półfinałowym starciu pokonało CLG wynikiem 3:1. Finał, który zaplanowano na najbliższą niedzielę, poprzedzony zostanie walką o trzecie miejsce, w której ujrzymy Clutch Gaming oraz wymienione wcześniej CLG. Wszelkie niezbędne informacje dotyczące letniej odsłony LCS znajdują się w naszej relacji tekstowej:

Tagi: , , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Envy i Lazarus pozostają w ESL Pro League, INTZ spada do ESEA MDL

Wczoraj zapadły ostateczne rozstrzygnięcia podczas baraży o europejską ESL Pro League, o czym pisaliśmy tutaj. Na tym jednak nie koniec – minionej noc...