fot. StarLadder

mousesports z kompletem zwycięstw po pierwszym dniu Majora, Complexity blisko eliminacji

Przedostatnia seria spotkań pierwszego dnia berlińskiego Majora przyniosła nam skrajnie różne pojedynki. W tym rozgrywanym pomiędzy mousesports i AVANGAR oglądaliśmy zaciętą walkę, z kolei w równoległym meczu Complexity z HellRaisers emocji było już jak na lekartwo.

mousesports 19 : 17 AVANGAR

(StarLadder Major – 2. runda)
 (4) 19 6 Inferno 9 17 (2)
9 6

Początek batalii bez dwóch zdań należał, ku zdziwieniu większości obserwatorów, do AVANGAR. Najpierw Dzhami „Jame” Ali i kompani zapisali na swoje konta trzy premierowe oczka, a po oddaniu jednego punktu przeciwnikom znów powiększyli swój dorobek o trzy następne rundy. Tak sprawy nie mogło jednak zostawić mousesports. Myszy uchodzące za wyraźnego faworyta tej potyczki po długim okresie stagnacji wreszcie zaczęły prezentować Counter-Strike’a na przystępnym dla widzów poziomie. W efekcie ekipie Robina „ropza” Koola udało się zdecydowanie zredukować straty, a w ostatecznym rozrachunku zakończyć pierwszą połowę z ciągle nie najgorszym wynikiem wynoszącym 6:9.

Niedługo po starcie drugiej połowy okazało się, że kłopoty gwiazdorskiego składu to już przeszłość. mouz zapisało na swoją korzyść pistoletówkę, a niedługo po tym dołożyło jeszcze kolejne trzy oczka. W ten sposób formacja Finna „karrigana” Andersena po raz pierwszy w tym meczu wyszła na prowadzenie. Ale z tego nie cieszyła się długo. Piątka z przewagą Kazachów bardzo szybko wyprowadziła potężny cios, który pozwolił jej ponownie wziąć sprawy w swoje ręce. Mimo to sytuacja wcale nie była aż taka klarowna, zresztą o rozstrzygnięciu tego naprawdę interesującego starcia nie zadecydowało nawet 30 rund. Dopiero w dogrywce szalę zwycięstwa na swoją stronę przechylili zawodnicy mousesports i to właśnie oni zakończyli pierwszy dzień Majora z bilansem 2-0.


Complexity Gaming 5 : 16 HellRaisers

(StarLadder Major – 2. runda)
5 3 Inferno 12 16
2 4

Po wyrównanej potyczce z AVANGAR i całkiem przyzwoitej grze Complexity mogło przystępować do pojedynku z HellRaisers z podniesioną głową. Niemniej jednak zapał piątki reprezentującej USA szybko został ostudzony przez rywala, bo ten niemal perfekcyjnie rozpoczął mecz. Doskonale radził sobie chociażby 21-letni Litwin Žygimantas „nukkye” Chmieliauskas, który prowadził swoją drużynę po kolejne zdobycze punktowe. Wtórujący młodemu zawodnikowi zespołowi partnerzy mieli także sporo powodów do radości – HR w pewnym momencie prowadziło już 9:0. Finalnie przed zmianą stron Rory „dephh” Jackson i partnerzy zdołali zgarnąć jedynie trzy oczka, mocno komplikując sobie w ten sposób kwestię wygranej.

Nastrojów w obozie Complexity nie poprawił start drugiej odsłony rywalizacji, który zdecydowanie nie należał do 26. siły świata. Reprezentanci organizacji, która w Londynie wywalczyła sobie status legendy, mogli więc jedynie liczyć na cud. Ale cudu nie było i w ciągu kilku minut ręce w geście zwycięstwa mogli podnieść gracze HellRaisers. Dla Tomáša „oskara” Šťastný’ego i kompanów triumf ten pozwolił zwieńczyć inauguracyjny dzień Fazy Nowych Pretendentów z jedną wygraną i jedną porażką na koncie.


Już za kilkanaście minut rozpoczną się kolejne mecze rozgrywane w trakcie pierwszej fazy berlińskiego Majora. Oficjalna transmisja w języku angielskim dostępna jest na oficjalnym kanale StarLaddera na Twitchu, a transmisję z polskim komentarzem śledzić można na kanale Piotra „izaka” Skowyrskiego. Po więcej informacji na temat StarLadder Major Berlin 2019 zapraszamy do naszej relacji, do której przejść można po kliknięciu poniższego banera:

Tagi: , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Vitality lepsze od INTZ, G2 coraz bliżej drugiej fazy berlińskiego Majora

Po nieudanym otwarciu StarLadder Major Berlin 2019 na Teamie Vitality ciążyła spora presja, jednak francusko-belgijska piątka dosyć łatwo uporała się...