fot. Ultraliga/Radosław Makuch

Ogromne emocje i triumf devils.one! Lucker i spółka z awansem na EU Masters

Przed tym spotkaniem wielu ekspertów oczekiwało równego starcia oraz zaciętej batalii i rzeczywiście dostaliśmy to, czego się spodziewaliśmy. devils.one pokazało, że nawet bez Mateusza „Matisława” Zagórskiego, który kilka dni temu musiał przejść zabieg, jest w stanie pokonać trzecią siłę Ultraligi. Jakub „Cinkrof” Rokicki i kompani, po wygraniu pierwszych dwóch gier i przegraniu kolejnych, w ostatniej, piątej rozgrywce skoncentrowali się i pokonali Illuminar Gaming, tym samym zapewniając sobie miejsce w finale rozgrywek oraz awansując co najmniej do fazy play-in European Masters.

devils.one
3:2 Illuminar Gaming

Illuminar Gaming 0:1 devils.one
Konektiv Sinmivak
Rybson Cinkrof
Kashtelan Agresivoo
Puki style Lucker
delord Erdote

Pierwsza krew powędrowała na konto Łukasza „Pukiego style’a” Zygmunciaka, jednakże natychmiastowo devils.one odpowiedziało aż trzema zabójstwami. W pierwszej większej walce przy Heroldzie to jednak Illuminar było w stanie wyeliminować dwóch rywali i pokonać potwora. Mimo to Diabły bez problemu zrównały z ziemią wszystkie zewnętrzne wieże jeszcze przed pojawieniem się Barona. Po kolejnych dwóch zabójstwach na środku Tobiasz „Agresivoo” Ciba i spółka z łatwością pokonali Nashora, a chwilę później zniszczyli dwa inhibitory rywala, co zwiastowało koniec rozgrywki. Po kilku minutach DV1 pozbyło się niebieskiego nexusa, wychodząc na prowadzenie.

Illuminar Gaming 0:1 devils.one
Konektiv Sinmivak
Rybson Cinkrof
Kashtelan Agresivoo
Puki style Lucker
delord Erdote

Tym razem first blood zgarnął Damian „Lucker” Konefał, który z pomocą swoich kompanów wyeliminował przeciwnego wspierającego. Dzięki presji, którą gwarantował mocny duet Caitlyn oraz Morgany, iHG było w stanie pokonać dwa smoki i Herolda, co pozwoliło na zrównanie z ziemią pierwszej wieży na środku. Fenomenalną dyspozycję, podobnie jak w pierwszej grze, prezentował Lucker, dzięki któremu Diabły odrobiły niewielkie straty i wypracowały sobie ogromną przewagę. Kiedy wydawało się, że po fenomenalnym teamfighcie w wykonaniu graczy Illuminar będą oni w stanie zgarnąć Barona, po raz kolejny świetnym zagraniem popisał się botlaner DV1. Po zniszczeniu dwóch wież nexusa devils.one popełniło ogromny błąd, który pozwolił Gawłowi „Kashtelanowi” Paprzyckiemu i spółce na pokonanie Nashora. Fioletowe wzmocnienie nie pozwoliło jednak na obronienie poturbowanej wcześniej bazy, przez co ekipa Luckera po 38 minutach mogła cieszyć się z drugiego oczka.

devils.one 0:1 Illuminar Gaming
Sinmivak Konektiv
Cinkrof Rybson
Agresivoo Kashtelan
Lucker Puki style
Erdote delord

Trzecia rozgrywka rozpoczęła się fenomenalnie dla LeBlanc Kashtelana, która zgarnęła złoto za pierwszą krew na swoje konto. Chwilę później na środkowej alei odpowiedział Agresivoo, który dzięki tej eliminacji otrzymał podwójne wzmocnienie i Kashtelan utracił dominację na linii. Walki przy smoku i Heroldzie były niesamowicie wyrównane i kończyły się wymianami jednego lub dwóch zabójstw, przez co różnica w złocie również była bardzo niewielka. Renekton oraz LeBlanc w środkowej części gry są jednak bardzo mocne i iHG wykorzystało to w bardzo dobry sposób. Przewaga tej ekipy mogłaby być jeszcze większa, ale Paweł „delord” Szabla bawił się w Xmithiego, nie trafiając umiejętności ostatecznej Sejuani raz za razem. W momencie pojawienia się Nashora przewaga w finansach jego ekipy wynosiła trzy tysiące sztuk złota, dzięki czemu Illuminar łatwo zgarnęło fioletowe wzmocnienie. Ekipa Kashtelana sukcesywnie nacierała na bazę rywala i zrównała z ziemią dwa inhibitory, co zaowocowało także drugim Baronem. Ostateczna walka w niebieskiej bazie długo pozostawała bez rozstrzygnięcia, ale ostatecznie nexus Diabłów padł.

Illuminar Gaming 1:0 devils.one
Konektiv Sinmivak
Rybson Cinkrof
Kashtelan Agresivoo
Puki style Lucker
delord Erdote

Dwa pierwsze zabójstwa powędrowały na konto Pukiego, który po teleportacji na górną alejkę obronił Karola „Konektiva” Wojciechowskiego i dobił swoich rywali. Kolejny atak na topa ze strony Illuminar nie był jednak już tak udany, przez co devils.one odrobiło straty w złocie. Pierwsza większa walka na środkowej alei przebiegła po myśli ekipy delorda, która dzięki temu zgarnęła trzecią zewnętrzną wieżę i uzyskała przewagę w finansach. DV1 zdecydowało się na bardzo ryzykowne podjęcie Nashora, jednakże umiejętności ostateczne Rumble’a oraz Qiyany szybko zweryfikowały te plany. iHG wyeliminowało dwóch przeciwników i bez problemu pokonało Barona, a fenomenalny teamfight na bocie w wykonaniu Kashtelana i spółki zaowocował zniszczeniem czerwonej bazy. O losach awansu na European Masters miała zadecydować ostatnia, piąta gra.

Illuminar Gaming 0:1 devils.one
Konektiv Sinmivak
Rybson Cinkrof
Kashtelan Agresivoo
Puki style Lucker
delord Erdote

W finałowej grze pierwsza krew powędrowała na konto Luckera, który w walce przy smoku wyeliminował przeciwnego wspierającego. Po raz kolejny jednak Illuminar Gaming było w stanie zgarnąć Herolda i zewnętrzną wieżę na górnej alejce. Niedługo później Jakub „Sinmivak” Rucki samodzielnie zdołał pokonać przeciwnego toplanera, a jego strzelec zabił delorda w walce dwóch na dwóch, dzięki czemu Diabły odrobiły straty w złocie. Walka na dolnej alejce również przebiegła po myśli devils.one, które uzyskało kontrolę nad mapą i kilka minut później pokonało Barona. Fioletowe wzmocnienie nie przyniosło jednak większych efektów, a kolejny teamfight przy Nashorze zakończył się wymianą czterech za czterech. Na nieszczęście iHG fatalny błąd Artura „Rybsona” Gębicza pozwolił rywalom na zniszczenie dwóch inhibitorów i jednej wieży nexusa. Po chwili devils.one było w stanie wziąć trzeciego już Barona, ale Illuminar Gaming pokonało przy tym aż czterech przeciwników. Fenomenalna dyspozycja Luckera pozwoliła jednak jego drużynie na zakończenie gry oraz całej serii.

Jutrzejsze finałowe starcie pomiędzy devils.one a Rogue Esports Club rozpocznie się o godzinie 17:30. Wszystkie szczegółowe informacje na temat Ultraligi znajdziecie w naszej relacji tekstowej:

Tagi: , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

byali: Po eliminacjach do V4 zdecyduję, czy chce mi się jeszcze grać zespołowo, czy nie

Wczoraj wieczorem gruchnęła wieść, że Paweł "byali" Bieliński grać będzie w Izako Boars. Nie chodzi tu jednak o stałą współpracę, a przynajmniej nie n...