Historia z happy endem. Obecny zarząd NiP-u oczyszczony z zarzutów!

Wygląda na to, że ciągnąca się przez kilka miesięcy saga związana Ninjas in Pyjamas w roli głównej dobiegła końca. W środę światło dzienne ujrzał bowiem obszerny, 12-stronicowy raport z niezależnego śledztwa zleconego przez World Esports Association, który oczyścił z zarzutów szwedzką organizację.

Oskarżeń wobec NiP-u było naprawdę sporo. W lipcu Robin „Fifflaren” Johansson wyjawił, że jego były pracodawca miał wykorzystywać niewiedzę i naiwność graczy, by zatrzymywać część należnych im wynagrodzeń. Oczywiście cała sprawa miała znacznie głębsze dno, a wkrótce swoje trzy grosze do całego konfliktu dorzucili także inni byli gracze ze Skandynawii, potwierdzając wersję swojego niegdysiejszego zespołowego partnera. Organizacja wprawdzie zapierała się, jak tylko mogła, co rusz publikując w mediach społecznościowych oświadczenia, z których miało wynikać, że wszelkie zobowiązania wobec pracowników zostały uregulowane, a nieprawidłowości w zarządzaniu finansami to już tylko widmo przeszłości.

W końcu rozwiązania sporu podjęło się WESA, czyli unia zrzeszająca największe organizacje esportowe na świecie. To właśnie na jej zlecenie, Ian Smith, prawnik reprezentujący Esports Integrity Coalition, zebrał materiały w sprawie Ninjas in Pyjamas i po trwającym około dwóch tygodni dochodzeniu opublikował raport. Ten wykazał, że wszelkie oskarżenia kierowane w stronę obecnego zarządu organizacji, jak i samego CEO spółki, Hichama Chahine, są niedokładne, mylące lub zwyczajnie nieprawdziwe. Co więcej, w sprawozdaniu stworzonym przez Smitha wyraźnie podkreślono zdecydowaną różnicę pomiędzy zarządzaniem w NiP-ie przed i po 2016 roku. Jak zresztą otwarcie przyznaje sama organizacja, przed tą datą faktycznie występowały poważne niedociągnięcia z jej strony, które ostatecznie doprowadziły do zmian w zarządzaniu oraz na płaszczyźnie własnościowej.

Co równie istotne, wraz z otrzymaniem raportu, włodarze Ninjas in Pyjamas zostali poinformowani, że w stosunku do nich nie zostaną zastosowane żadne środki ostrzegawcze ani tym bardziej sankcje. Ponadto organizacja pozostanie członkiem World Esports Association, a Hicham Chahine, który, co ciekawe, należy do rady nadzorczej unii, pozostanie na swoim stanowisku.

Tak w opublikowanym na swojej stronie oświadczeniu skomentowała rozwiązanie całego sporu sama organizacja:

Sytuacja ta spowodowała ogromny stres dla graczy, pracowników i partnerów. Wielką ulgą jest to, że możemy stanąć przed wami i powiedzieć, że ​​jesteśmy dobrymi ludźmi. Jesteśmy ludźmi pełnymi pasji do esportu, ale popełniamy błędy, lecz robimy to ze szczerych intencji i naprawiamy nasze zło tam, gdzie je znajdziemy. Fanom, którzy wstawili się za nami, mając nadzieję, że ujrzą drugie dno całej sprawy, składamy wyrazy naszej najgłębszej wdzięczności. […] Naszym graczom, którzy zostali przytłoczeni pytaniami, na które nie mieli prawa znać odpowiedzi i chcieli jedynie skupić się na ćwiczeniach i rywalizacji, dziękujemy za cierpliwość. To było absolutnie kluczowe, aby wszystko potoczyło się dobrze. […] Rozpoczynamy nowy rozdział Ninjas in Pyjamas: z nowymi inwestorami i zwiększonymi zasobami, witając nowych pracowników, którzy wzmocnią zespół zarządzający i organizację, otwierając nasz nowy ośrodek szkolenia graczy, by wesprzeć ich w rywalizacji, i zwiększając nasze inwestycje w naszą markę i fanów. W przyszłym roku świętujęmy 20. rocznicę istnienia (z oczywistych powodów nazywamy ją naszą 4. rocznicą) i jesteśmy podekscytowani obchodami tego wydarzenia, wierzymy, że zapewnimy fanom wiele niesamowitych doświadczeń i podnosiemy puchary. Z niecierpliwością czekamy na przyszłość i zaczynamy prace nad przywróceniem nadszarpniętego zaufania.

Raport Iana Smitha w języku angielskim można znaleźć pod tym adresem.

Tagi: , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Koniec epizodu w LCK. PapaSmithy menedżerem League of Legends w 100 Thieves

W przyszłym roku nie będzie nam już dane usłyszeć głosu Chrisa "PapySmithy'ego" Smitha ani podczas transmisji League of Legends Champions Korea, ani ż...