fot. StarLadder/Igor Bezborodov

Zeus o swojej przyszłości: Mam w głowie wiele projektów

Śpieszmy się kochać legendy, tak szybko odchodzą… Kolejnym wybitnym liderem, który w 2019 roku postanowił zaprzestać profesjonalnego grania, został niedawno Danylo „Zeus” Teslenko. 31-latek po BLAST Pro Series Moscow 2019 opuści skład Natus Vincere i skupi się na realizowaniu rozmaitych projektów.

Dwa dni po oficjalnym ogłoszeniu woli zawodnika, sam zainteresowany opublikował film, w którym odniósł się do wielu kwestii związanych ze swoją decyzją oraz planami na przyszłość. Ukrainiec raz jeszcze potwierdził, że jego pierwotną intencją było zejście ze sceny najwcześniej pod koniec tego roku, jednak podczas StarLadder Major Berlin 2019 poczuł, że wyczerpały się jego pokłady energii i pewności siebie. Jeśli liczyliście na to, że być może kiedyś doświadczony prowadzący zmieni swoje stanowisko odnośnie do zawodowego grania, to słowa triumfatora PGL Major Kraków 2017 mogą was rozczarować. – Kto wie, może kiedyś zmienię zdanie, ale nigdy już nie będę chciał grać na najwyższym poziomie, ponieważ nie będę miał siły, by trenować po piętnaście godzin dziennie – wyjaśnił.

W 2017 roku Teslenko przywrócił do życia organizację pro100, której w głównej mierze zamierza poświęcić teraz uwagę i ma jasno określony cel dla drużyny CS:GO. – Mam w głowie wiele projektów, z którymi chciałbym ruszyć. Zdradzę wam jeden z nich – będę zajmował się pro100. Zobaczymy, może dokonamy paru zmian w składzie. Chcemy, aby pro100 stało się czołowym zespołem na świecie, który moglibyśmy wspólnie dopingować – zapowiedział zawodnik. Wizja Zeusa wydaje się na ten moment dosyć odległa, wszak Vadim „Flarich” Karetin i spółka plasują się dopiero na 61. lokacie w zestawieniu prowadzonym przez HLTV.

Ustępujący kapitan Na`Vi jest obecny na scenie od początku XXI wieku, a zgromadzoną przez ten czas wiedzę i doświadczenie zamierza spożytkować na wspieranie podopiecznych swojej organizacji. – Postaram się podzielić z nimi moją wiedzą oraz metodami treningowymi i przekonamy się, co z tego wyjdzie. Myślałem, że będę miał dla nich więcej czasu, ale z racji mojego napiętego harmonogramu zostali pozostawieni sami sobie i nie osiągali oczekiwanych rezultatów. Podoba mi się aktualny trener formacji i zdaję sobie sprawę z tego, co powinniśmy zrobić – przekonuje Zeus.

Niemniej jednak plany weterana nie ograniczają się do tylko do czynności związanych z samym pro100. Gracz zamierza także zaangażować się w rozwój młodych talentów z regionu CIS i pomóc im w szybszym wejściu na szczyt. – Moim założeniem jest zaoszczędzenie waszego czasu, żebyście, tak jak to miało miejsce w moim przypadku, nie potrzebowali 10 lat na zdobycie waszego pierwszego tytułu, ale dajmy na to pięciu. Chciałbym pokazać wam, jak to wszystko działa, na czym powinniście się koncentrować – rozpoczął. – Poprowadzę akademię offline, do której będziemy wybierali najlepszych graczy z CIS Esports League. Jeśli marzycie o zostaniu profesjonalistą i czujecie, że macie potencjał, to grajcie w lidze, pokazujcie się, a wtedy zaoferujemy wam dobre warunki. Naszym celem jest zbudowanie gaming house’u, do którego będziemy mogli was zaprosić i wspólnie pracować nad waszą grą, tak abyśmy mogli zbudować później ekipę – w takich słowach projekt akademii opisała legenda Natus Vincere.

Skoro 31-latek nie będzie już widywany na serwerze w roli zawodnika, to może przebranżowi się na trenera? Teslenko na razie nie dopuszcza jednak do siebie takich myśli. – Jeśli zostanę trenerem, to wrócę z naładowanymi bateriami, tak jak swego czasu zonic. Zrobił sobie bardzo długą przerwę, potem dołączył do Astralis i od tamtej pory wygrał cztery Majory, Intel Grand Slam i masę innych turniejów. Jego zespół przez rok był numerem jeden. To jest super, właśnie w taki sposób powinieneś wracać. Nie ma sensu zabierać się do pracy już teraz i spieszyć się ze wszystkim. Nie chcę się tym obecnie zajmować – zapewnił przechodzący na emeryturę Ukrainiec.

BLAST Pro Series Moscow 2019, czyli benefis Zeusa, odbędzie się między 13 a 14 września. Sześć zespołów rozdzieli między sobą nagrody z puli 250 tysięcy dolarów, a część z nich będzie miała okazję sięgnąć po kolejne punkty w rywalizacji o wylot na światowe finały serii organizowanej przez RFRSH Entertaiment.


Tagi: , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Szanse na finały play-in EU Masters bliskie zeru. REC przegrywa z BIG

Kolejna porażka Rogue Esports Club podczas European Masters 2019. Choć początkowo formacja Marcina "Selfie" Wolskiego druzgocąco przegrywała i jej poz...