fot. ESL/Adam Łakomy

Sił starczyło tylko na Traina – adwokacik przegrywa z NiP-em

Niestety adwokacik podzielił los Virtus.pro i stracił szanse na bezpośredni awans do półfinału V4 Future Sports Festival 2019. Rodzimy miks w pierwszym czwartkowym meczu musiał uznać wyższość słynnego Ninjas in Pyjamas, chociaż na pierwszej mapie mierzył się ze szwedzkim rywalem jak równy z równym.

Ninjas in Pyjamas 2 : 0 adwokacik

(V4 Future Sports Festival – grupa B)
(4) 19 11 Train 4 16 (1)
4 11
16 12 Overpass 3 3
4 0
 Inferno 

Pierwszy czwartkowy pojedynek rozpoczął się na Trainie, który został wybrany przez adwokacika. I to właśnie zespół z Polski zaczął mecz lepiej, zgarniając pierwszą pistoletówkę, co dawało nadzieje na szybką kilkupunktową zdobycz. Problem w tym, że Ninjas in Pyjamas odpowiedziało praktycznie od razu, by następnie na wiele minut zdominować graczy znad Wisły. Słowo „dominacja” nie oddaje zresztą w pełni tego, co działo się na serwerze, bo Szwedzi w tym okresie zdobyli aż jedenaście oczek z rzędu i prowadzili już 11:1! Co prawda jeszcze przed przerwą Grzegorz „SZPERO” Dziamałek i spółka otrząsnęli się nieco, ale i tak ich sytuacja nie wyglądała najlepiej. Wszystko odmieniło się po zmianie stron – okazało się, że i adwokacik potrafi na tej mapie bronić. I to jak bronić! NiP nagle stał się zupełnie bezbronny wobec pewnie grających w defensywie Polaków. Różnica punktowa dzieląca oba składy topniała więc w zastraszającym tempie, aż wreszcie w 26. rundzie niespodziewanie doszło do remisu 13:13! Rodzimy miks na tym jednak nie poprzestał i był o krok od wygrania całego pojedynku, ale niestety to Christopher „GeT_RiGhT” Alesund był górą w decydującej sytuacji 1v2. Wobec tego potrzebna była dogrywka, która toczyła się już pod kontrolą graczy ze Szwecji. To właśnie oni ostatecznie przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę wynikiem 19:16.

Niestety Overpass nie był już tak wyrównany. Od pierwszej do ostatniej minuty to NiP rozdawał karty, bezlitośnie obnażając wszystkie niedociągnięcia w grze adwokacika. Wystarczy wspomnieć, że Wiktor „mynio” Kruk na pierwszego na tej mapie fraga musiał czekać aż do jedenastej rundy! Pozostali jego koledzy wcale nie radzili sobie zresztą lepiej i tylko SZPERO zdołał dojść do granicy dziesięciu zdobytych eliminacji. Efekt? Rezultat 3:12 osiągnięty po stronie CT. Kibicom pozostało więc liczyć na zryw podobny do tego, którego świadkami byliśmy na Trainie. Ale tym razem o żadnym comebacku nie było mowy. Szwedzi nie mieli zamiaru pozwolić sobie na nerwówkę i dopuścić do żadnego odrabiania strat. Dlatego też bardzo szybko zamknęli całą potyczkę, nie oddając adwokacikowi już żadnego punktu i gromiąc go 16:3.

Już za chwilę kolejny mecz, w którym Virtus.pro podejmie E-RIVALS. Anglojęzyczna transmisja z V4 Future Sports Festival 2019 dostępna jest na oficjalnym kanale V4 Future Sports na Twitchu. Po więcej informacji na temat zawodów zapraszamy do naszej relacji, do której przejść można po naciśnięciu w poniższy baner:

Tagi: , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Skarb kibica – Games Clash Masters 2019

Od czasu zakończenia Good Game League 2019 nie mieliśmy zbyt wielu okazji, by na rodzimym podwórku oglądać ekipy CS:GO z zagranicy. To jednak zmieni s...