STS
fot. Games Clash Masters/Maciej Kołek

Sprout pierwszym finalistą Games Clash Masters 2019!

Poznaliśmy pierwszego finalistę Games Clash Masters 2019! Okazała się nim niemiecka formacja Sprout, która w pierwszym sobotnim półfinale pokonała 2:1 FURIĘ Esports. O ile jednak dwie pierwsze mapy były niezwykle jednostronne, tak losy trzeciej rozstrzygnęły się dopiero po niezwykle zaciętym pojedynku. Sprout 2 : 1 FURIA Esports (Games Clash Masters 2019 – półfinał) 9 5 […]

Poznaliśmy pierwszego finalistę Games Clash Masters 2019! Okazała się nim niemiecka formacja Sprout, która w pierwszym sobotnim półfinale pokonała 2:1 FURIĘ Esports. O ile jednak dwie pierwsze mapy były niezwykle jednostronne, tak losy trzeciej rozstrzygnęły się dopiero po niezwykle zaciętym pojedynku.

Sprout 2 : 1 FURIA Esports

(Games Clash Masters 2019 – półfinał)
9 5 Inferno 10 16
4 6
16 12 Mirage 3 8
4 5
16 9 Train 6 13
7 7

Pierwsze minuty meczu to prawdziwa furia w wykonaniu FURII. Zespół z Brazylii miał po swojej stronie dwa atuty – wygraną pistoletówkę oraz grę po teoretycznie łatwiejszej stronie. Dzięki temu szybko wyszedł na aż pięciopunktowe prowadzenie, które udało mu się utrzymać aż do przerwy. Nie przyszło to jednak latynoskiej formacji łatwo, bo był nawet moment, w którym Sprout zbliżyło się do niej na odległość zaledwie jednego oczka. Mimo to Niemcy nie potrafili doprowadzić do remisu, za co przyszło im zapłacić naprawdę wysoką cenę. Nie pomogła im nawet druga runda na pistolety, którą zdobyli w drugiej połowie. FURIA była rozpędzona i żądna zwycięstwa. Szczególnie widać to było w grze Kaike „KSCERATO” Cerato, który na Inferno zdobył w sumie 23 fragi, ginąc przy tym  zaledwie dziewięciokrotnie. Co ciekawe, to właśnie 20-latek przypieczętował zwycięstwo swojej drużyny w stosunku 16:9, wygrywając clutcha 1v3!

Niespodziewanie na Mirage’u role się odwróciły. Tym razem to Sprout bezlitośnie raz po raz rozjeżdżało swoich rywali, którzy zabierali się do atakowania bombsite’ów w zatrważająco niemrawy sposób. Nie błyszczał już KSCERATO, ale i żaden z jego kolegów nie próbował przejąć pałeczki – Niemcy robili więc na serwerze, co tylko chcieli. Efekt? Prowadzenie aż 12:3! To jednak nie zniechęciło FURII, która po przejściu do obrony zdecydowanie wzięła się za odrabianie strat i początkowo radziła sobie z nim naprawdę nieźle. Piątka z Kraju Kawy zmniejszyła nawet dystans o cztery punkty, ale to było wszystko, na co było ją stać. Ostatnie słowo należało do podopiecznych Niclasa „enkaya J” Krumhorna, którzy gładko odzyskali inicjatywę, dzięki czemu po chwili mogli świętować wygraną 16:8.

Rozpędzeni gracze znad Renu także na decydującym Trainie mieli chrapkę na gładkie zwycięstwo. I chociaż do pewnego momentu wszystko szło po ich myśli, to FURIA nadal miała coś do powiedzenia. Uczestnicy niedawnego Majora przy wyniku 3:7 wzięli się wreszcie w garść i wydawało się, że mogą oni zniwelować niemal całą przewagę oponentów, ale tak się nie stało. W grze Brazylijczyków zbyt dużo było niedokładności, by mogli oni liczyć na coś więcej niż 6:9 do przerwy. Chęci więc były, ale umiejętności nie szły tego dnia z nimi w parze. A przynajmniej tak było w pierwszej połowie, bo w połowie drugiej w głowach Latynosów wreszcie coś przeskoczyło. I ruszyli oni po comeback, dzięki czemu końcówka spotkania była niezwykle emocjonująca. Ale Sprout wiedziało, co robi – niemieccy zawodnicy przetrzymali okres dobrej postawy rywali, po czym wyprowadzili cztery brakujące ciosy i przypieczętowali awans do finału triumfem 16:13.


Już za chwilę kolejne spotkanie półfinałowe, w którym Aristocracy podejmie Illuminar Gaming. Mecz ten wraz z polskim komentarzem obejrzeć będzie można na oficjalnym kanale Games Clash TV na Twitchu. Po więcej informacji na temat Games Clash Masters 2019 zapraszamy do naszej relacji, do której przejść można po naciśnięciu na poniższy baner:

Tagi: , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Komu bilet do Rotterdamu? Polskie drużyny zaczynają grę o awans na DH Open

Przed nami play-offy Games Clash Masters i V4 Future Sports Festival, w których wystąpią w sumie cztery rodzime formacje. Niemniej i te, które ostatec...