fot. Riot Games

Jankos o scrimach ze wschodnimi drużynami: Niektóre dni były naprawdę trudne

Marcin „Jankos” Jankowski i jego koledzy z G2 Esports mogą dziś wrócić do domu w dobrych nastrojach. Samurajowie wygrali swoje pierwsze spotkanie w ramach Worlds 2019, pokonując wicemistrzów LCK – Griffin. Wkrótce po zakończeniu tego spotkania polski dżungler odpowiedział na kilka pytań w ramach pomeczowego wywiadu.

Na początku Jankos wyznał, że tak naprawdę nie szykowali nic konkretnego w starciu z Griffin. – Nie przygotowywaliśmy się jakoś specjalnie na nich. Wszystko dzięki scrimom, które graliśmy na drużyny ze wschodu. Wszystkie z nich grały dokładnie w tym samym stylu – oznajmił polski dżungler. Stwierdził ponadto, że obecnie każda drużyna boryka się z problemami. – Mam wrażenie, że Griffin popełniało dużo błędów na scenie, my zresztą też. Na chwilę obecną mecz SKT z RNG był chyba najlepszą pod kątem jakości grą, jaką miałem okazję oglądać. Ale wszyscy mają problemy, my też w tym meczu kilka mieliśmy, chociaż wydaje mi się, że jakość meczów od tego momentu się poprawi – skwitował Jankos.

Ostatnimi czasy pojawiały się informacje, że G2 nie radziło sobie na scrimach przed fazą grupową Worlds. Dżungler zespołu przyznał, że faktycznie w porównaniu do drużyn z Europy w starciach na wschodnie formacje było znacznie trudniej. – W Europie czuliśmy się tak, że nikt nie mógł nas pokonać na scrimach. Poza Fnatic w BO5, ale na scrimach nikt nie mógł się z nami równać. Wschodnie zespoły nie miały większych problemów i niektóre dni były naprawdę trudne, ale koniec końców cieszę się, że przegraliśmy kilka scrimów, bo dużo z nich wyciągnęliśmy – powiedział Jankos.

Zapytany o to, czy to nie przez lekceważenie scrimów drużyny ze wschodu były w stanie zwyciężyć G2, Jankos uważa, że nie. – Czuję, że nie musieliśmy brać ich na poważnie, ale zrobiliśmy to i staraliśmy się mocno, żeby wygrać. Ale wygraliśmy z nimi tyle razy, że nie miało to większego znaczenia. Natomiast na wschodnie teamy przegrywaliśmy nie tylko wczesną fazę gry (co nie zdarzało się w Europie tak często), a w przypadku gry na europejskie teamy często nie mogły zamknąć gry przeciwko nam, co robiły w przeciwieństwie do nich drużyny ze wschodu. Jestem naprawdę szczęśliwy, że mieliśmy okazję grać na naprawdę dobre drużyny i że mogliśmy dzięki temu trenować – zakończył zawodnik G2.

Kolejnym rywalem G2 Esports w fazie grupowej Worlds 2019 będzie Cloud9. To starcie czeka nas już jutro o godzinie 19:00. Pełny harmonogram tegorocznych mistrzostw świata znajdziecie w naszej relacji tekstowej:

Tagi: , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close
G2 Esports, LEC 2019 Summer Final

Wymarzony początek Worlds dla G2. Jankos i spółka triumfują nad Griffin

Świetny początek mistrzostw świata dla G2 Esports! Marcin "Jankos" Jankowski i spółka pewnie pokonali najgroźniejszego grupowego rywala, czyli Griffin...