fot. ESL/Adam Łakomy

TaZ: Przestaliśmy patrzeć wszyscy w jednym kierunku, a to oznacza, że nie stanowiliśmy już jedności

Kilka dni temu ARCY zaprezentowało nam odświeżony skład, który miał pomóc powrócić zdziesiątkowanej ekipie na właściwe tory. Dziś wiemy już jednak, że tak się nie stanie, gdyż projekt Wiktora „TaZa” Wojtasa został zakończony, o czym w mediach społecznościowych poinformował sam zainteresowany.

Arcy miało być miejscem, w którym będziemy kontynuować to, co zaczęliśmy dawno temu. Tworzyliśmy je w nagłej, mocno awaryjnej sytuacji, w której się znaleźliśmy. Czas pokazał, że plan po prostu nie wypalił. Nie wypalił, chciałoby się powiedzieć, ot tak, normalnie. Tak to czasem jest, że nie wszystko idzie po naszej myśli. Staraliśmy się, podjęliśmy ryzyko świadomi, że przyszłość jest niewiadomą. Jeżeli wiecie, z czym kojarzy się tworzenie i utrzymanie drużyny w esporcie, to z pewnością zdajecie sobie doskonale sprawę, że była to bardzo odważna decyzja – przyznał Wojtas. Przypomnijmy, że ARCY narodziło się pod koniec poprzedniego roku, gdy ekipa TaZa zakończyła kilkumiesięczną współpracę z Codewise Gaming i zaprzestała używać nazwy Aristocracy, pod którą sięgnęła m.in. po triumf w ESL Mistrzostwach Polski. – I za to każdy członek tego teamu zasługuje na wielkie słowa uznania. Polski esport codziennie huczy od plotek, ale gdybyśmy my, zawodnicy, mieli wsłuchiwać się w każdą z nich, nigdy nie zrobilibyśmy kroku do przodu. […] Nie mieliśmy łatwo ani przez chwilę. To nie były normalne warunki funkcjonowania zespołu. Znam niewielu, którzy potrafiliby angażować się w projekt w tak ciężkich chwilach – dodał.

Co ciekawe, jeszcze do niedawna wydawało się, że drużyna wychodzi na prostą. Co prawda opuścili ją Paweł „dycha” Dycha i Jacek „MINISE” Jeziak, ale w miejsce tej dwójki bardzo szybko ściągnięto Filipa „NEO” Kubskiego i Olka „hadesa” Miskiewicza. Niemniej nowa wersja składu nie przetrwała zbyt długo. – Zespoły powstają, zespoły padają… Ja nigdy nie byłem zwolennikiem „teamów” stawianych pod pojedyncze cele. Dla mnie zawsze ważna była perspektywa i poczucie, że tworzę coś co ma potencjał długoterminowy. Takie miało być właśnie Arcy, ale najwyraźniej ta formuła, w tej postaci przestała działać. Drużyna to nie rozwiązanie siłowe tylko wspólna wizja i jej konsekwentne realizowanie. Przestaliśmy patrzeć wszyscy w jednym kierunku, a to oznacza, że nie stanowiliśmy już jedności – wyjaśnił powody rozwiązania ARCY TaZ. Rozwiązania niespodziewanego, bo przecież jeszcze w ubiegłym tygodniu ekipa rywalizowała podczas eliminacji do Intel Extreme Masters Katowice 2020 oraz DreamHack Open Leipzig 2020.

Na ten moment nie jest jasne, jaki będzie los byłych już członków składu. Sam Wojtas ma już 33 lata, ale wygląda na to, że nie ma on zamiaru kończyć swojej kariery. – Najłatwiej, gdy plany nie wychodzą, powiedzieć sobie, że to już koniec, ale pamiętacie te wszystkie pozornie beznadziejne sytuacje na mapach, z których potrafiliśmy wyjść? Były ich setki. Jedną akcją potrafiliśmy odwrócić losy spotkania. Bo tacy właśnie jesteśmy. Czy mając takie doświadczenie, kończysz, poddajesz się? Poddanie to stan umysłu a mi jeszcze daleko do tego. Coś się kończy a coś… – zakończył tajemniczo członek legendarnej Złotej Piątki.

Tagi: , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

ARCY to już przeszłość! Polski zespół rozwiązany

To koniec składu CS:GO znanego pod nazwą ARCY. Po serii pożegnań z formacją gracze wciąż będący jej częścią postanowili zamknąć cały projekt. Rdzeń i...