Perkz, G2 Esports, Worlds 2019
fot. Riot Games/Michał Konkol

Starcie gigantów z młodzikami na początek pierwszego dnia LEC 2020 Spring

Wszyscy europejscy fani Ligi Legend czekali na ten dzień. Dzisiaj rozpoczynamy fazę zasadniczą League of Legends European Championship 2020 Spring. Już za kilkanaście godzin przekonamy się, które drużyny najlepiej odrobiły pracę domową podczas offsezonu. Na papierze najciekawszym z dzisiejszych meczów będzie starcie nowego Origen z Fnatic, które wymieniło swojego dżunglera, natomiast jako pierwsi na scenę wyjdą gracze G2 Esports oraz MAD Lions.

G2 Esports vs MAD Lions
18:00

Szczerze mówiąc, nie wiadomo, czego możemy spodziewać się po obydwu drużynach. Z jednej strony staje G2 Esports, które co prawda ma najmocniejszy skład i powinno być zdecydowanie najlepszą europejską drużyną, ale równie dobrze może w tym meczu nieco poeksperymentować. Rasmus „Caps” Winther na dolnej alei na pewno będzie chciał wyciągnąć jakieś niekonwencjonalne postaci, a dla Luki „Perkza” Perkovicia będzie to pierwszy mecz na midzie po długiej przerwie. Z drugiej jednak strony mamy drużynę pełną znaków zapytania. Jedynym pewnym aspektem MAD Lions jest w zasadzie Marek „Humanoid” Brazda, który przez cały zeszły rok prezentował dobrą dyspozycję. Nie wiemy za to czego spodziewać się po pozostałej czwórce, która dopiero dzisiaj w zasadzie zaliczy swój debiut w LEC (pomijając Andreia „Orome” Popa, który rozegrał bagatela dwa mecze). Znaczącym faworytem jest tutaj oczywiście G2, jednakże nie należy wykluczać, że formacja ta po prostu będzie testowała limity.

Team Vitality vs SK Gaming
19:00

Jeżeli Team Vitality grałby w podstawowym składzie, to bez wątpienia w tym starciu wskazałbym na Pszczoły. SK Gaming przez wielu polskich oraz zagranicznych ekspertów jest uznawane za najgorszą drużynę w całej lidze. Nie należy się im dziwić, gdyż rzeczywiście, ruchy transferowe wykonane przez tę organizację mogą pozostawiać wiele do życzenia. Dzisiaj jednak Vitality wystąpi bez swojego podstawowego midlanera, Aljoša „Milicy” Kovandžicia, który z powodu problemów wizowych nie dotarł do Berlina. Ta sytuacja daje cień szansy SK na triumf w tym starciu.

Misfits Gaming
vs Rogue
20:00

W minionym offsezonie Rogue wykonało tylko jeden ruch transferowy, który jednak można uznać za spore wzmocnienie. Steven „Hans sama” Liv wraz z Oskarem „Vanderem” Bogdanem mogą stworzyć zabójczy duet, mogący poprowadzić Łotrzyków na czołowe miejsca w tabeli. Pierwszym sprawdzianem dla tego składu będzie Misfits Gaming, które, krótko mówiąc, nie jest uznawane za faworyta ligi. Króliki mają młody skład, który co prawda może zaskoczyć, ale na papierze wygląda dużo mniej spektakularnie niż chociażby ten MAD Lions. Z tego powodu eksperci nie stawiają Ronaldo „Ronaldo” Betea i spółki wysoko w swoich rankingach.

FC Schalke 04 vs EXCEL
21:00

W zeszłym sezonie obie drużyny raczej nie zaprezentowały nam najlepszej dyspozycji na Summoner’s Rift. Zimą za to te organizacje odnowiły swoje składy, ale czy wyszło im to na dobre? Wielu ludzi słysząc nick FORG1VEN, reaguje zbyt optymistycznie. Wiadomo, swego czasu był on istnym potworem dolnej alejki, natomiast od tamtych chwil minęło kilka dobrych lat, a i meta znacząco się zmieniła. Dodatkowo istnieje możliwość, że wraz z Erberkiem „Giliusem” Demirem stworzą oni w tej drużynie mieszankę wybuchową, ponieważ obydwaj są uznawani za bardzo toksycznych. Jeżeli chodzi o EXCEL, to tutaj ruchy transferowe wydają się być bardziej przemyślane. Ściągnięcie doświadczonego trenera oraz solidnego botlane’u może sprawić, że nareszcie ta drużyna osiągnie swój wymarzony cel, jakim są play-offy.

Fnatic vs Origen
22:00

W światku Ligi Legend w chwili obecnej panuje podział na dwa obozy – ludzi, którzy mówią, że dołączenie Oskara „Selfmade’a” Boderka na początku sprawi trochę kłopotów i takich, którzy przekonani są, że dzięki tej zmianie Fnatic będzie miażdżyło od samego początku. Już w pierwszym dniu rozgrywek pomarańczowo-czarnych czeka konkretny sprawdzian, gdyż Origen jest w tym momencie uznawane za trzecią siłę ligi. Andrei „Xerxe” Dragomir w dżungli oraz Elias „Upset” Lipp na dolnej alejce to zawodnicy, którzy mogą wynieść tę formację na czołowe miejsca w europejskiej lidze. Czy tak się stanie? O formie tej drużyny przekonamy się już dzisiaj.

Wszystkie dzisiejsze pojedynki oglądać będzie można wraz z polskim komentarzem na oficjalnym kanale Polsat Games. Więcej szczegółowych informacji na temat wiosennej odsłony LEC znaleźć można w naszej relacji tekstowej:

Tagi: , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Esports Association nawiązało współpracę z Polską Agencją Antydopingową

W poprzednich miesiącach Esports Association nawiązywało już współpracę m.in. z esportsLAB oraz krajowymi federacjami esportowymi w ramach Grupy Wysze...