fot. facebook/SMASHesports

Piorunujący początek, niemrawy finisz. Falstart ekipy NEEXA w CMD368 Championship

Transfer Sebastiana „NEEXA” Treli do SMASH Esports miał miejsce już jakiś czas temu, ale dotąd międzynarodowa formacja rzadko pojawiała się na serwerze, próbując swoich sił jedynie w otwartych eliminacjach do rozgrywek lanowych. Teraz drużyna naszego rodaka na dobre wkroczyła już jednak w odmęty internetowej rywalizacji. NEEX i spółka na start CMD368 Championship niestety ulegli HAVU Gaming.

SMASH Esports 1:2 HAVU Gaming
Mirage 16:4 Nuke 9:16 Dust2 6:16

Przed pierwszym wystrzałem jasne było, iż to Finowie przystępują do pojedynku w roli faworyta. HAVU to przecież zespół, który nie tak dawno pojawił się na turnieju z serii DreamHack Open i który wciąż może liczyć na występ w najbliższej odsłonie ESL Pro League. Na Mirage’u 34. skład rankingu HLTV poniósł jednak sromotną klęskę, bo SMASH w swojej defensywie ustawiło zaporę nie do przejścia. Wynik 11:4 mógł napawać sporym optymizmem, a po przerwie było nawet jeszcze lepiej – Trela wraz z kompanami nie oddali przecież rywalom ani jednego punktu.

Zgoła inaczej wyglądał natomiast przebieg dwóch kolejnych map – Nuke’a oraz Dusta2. Na tych arenach to HAVU było stroną wyraźnie przeważającą, choć trzeba przyznać, iż SMASH robiło wszystko, by powstrzymać przeciwnika. Tym razem wiele do życzenia pozostawiała jednak jakość szyków obronnych wielonarodowościowej piątki. Zaledwie trzy punkty zdobyte w defensywie na obu mapach to znacząco za mało, by móc myśleć o zwycięstwie.

Mimo porażki SMASH wciąż może liczyć na awans do play-offów. Drużyna NEEXA nie będzie już mogła sobie pozwolić jednak na żadną wpadkę. Kolejnym rywalem podopiecznych Antona „ToH1o” Georgieva będzie słabszy z pary AUGUST-Natus Vincere Junior. W puli nagród CMD368 Championship znalazło się 20 tysięcy dolarów – triumfatora całych rozgrywek poznamy już w najbliższy poniedziałek.

Tagi: , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Rozlosowano grupy FIFA eClub World Cup 2020. Fnatic jednym z rywali AS Romy

Nie zdążyliśmy jeszcze ochłonąć po trzeciej w tym sezonie odsłonie FUT Champions Cup, ale turniejowa karuzela na profesjonalnej scenie FIFY nie zwalni...