Pompa Team
fot. Pompa Team

Tak blisko, a tak daleko. Pompa jeszcze bez awansu do zamkniętych kwalifikacji do Minora

Apetyt rośnie w miarę jedzenia – mawia stare jak świat porzekadło. I patrząc na dzisiejszą grę Pompa Teamu możemy doszukać się w nim prawdziwości. Od niespodziewanego zwycięstwa z x-komem AGO, przez wygraną na pierwszej mapie w starciu z Apeks, po solidne prowadzenie na drugiej – to wszystko zwiastowało sensacyjny awans PT do zamkniętych kwalifikacji do europejskiego Minora CS:GO. Niestety, koniec końców Polacy musieli obejść się smakiem. Rywale z Norwegii okazali się przeszkodą nie do przejścia i po emocjonującym starciu zapewnili sobie miejsce w kolejnym etapie zmagań kosztem Pompy.

Apeks 2 : 1 Pompa Team

(el. Minor EU #3– decydujący mecz)
(1) 16 7 Vertigo 8 19 (4)
8 7
(7) 22 8 Overpass 7 19 (4)
7 8
16 8 Mirage 7 10
8 3

Mecz otworzyło nam starcie na Vertigo, czyli mapie wybranej przez naszych rodaków. Na początku jednak lepiej spisywali się Norwegowie, którzy, grając w defensywie, częściej punktowali. Nasi rodacy przebudzili się w końcówce pierwszej części i przed zmianą stron Pompa prowadziła 8:7. W drugiej połowie sytuacja także zmieniała się kilkukrotnie i ostatecznie nie udało się wyłonić lepszej drużyny w podstawowym czasie gry. Pompa udowodniła już w meczu z x-komem AGO, że potrafi wygrywać dogrywki i w tym przypadku dokonała tego ponownie, dzięki czemu wyszła na prowadzenie w starciu z Apeks.

Potyczka na lokacji wybranej przez Norwegów dla polskiej piątki miała być jeszcze trudniejsza. A jak było w rzeczywistości? Rywale naszych rodaków faktycznie dość wysoko postawili poprzeczkę, ale nie na tyle wysoko, by ich stłamsić. Pompa dzielnie walczyła i na półmetku miała jednopunktową stratę. W formację Michała „Czapela” Czapli nowe siły wstąpiły po przejściu do ataku, na co najlepszym dowodem jest zwycięstwo w pięciu pierwszych rundach drugiej połówki. Dopiero po tej serii swoją obecność na serwerze ponownie zaznaczyło Apeks. Norwegowie zaczęli jednak wyraźnie zagrażać Pompie, co koniec końców dało dogrywkę. I to dogrywkę naprawdę zaciętą i pełną zwrotów akcji, ale jednocześnie zakończoną nieszczęśliwie dla Polaków, wszak Ci musieli uznać wyższość Apeks.

Porażka na Overpassie wcale nie podburzyła jednak pewności siebie naszych rodaków, ba – pod względem wyniku trudno o lepszy start bitwy na Mirage’u w ich wykonaniu. Pompa Team zgarnął nie jedną, nie dwie, nie trzy, ale aż pięć pierwszych oczek grając w roli terrorystów, nim Apeks zdołał zapisać jedynkę na swoim dorobku. I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie fakt, że na jednym punkcie dla Norwegów się nie skończyło. Niespodziewanie to oni przejęli inicjatywę, i to kompletnie – z 0:5 na tablicy wyników pojawiło się 7:5. Dopiero wtedy gracze Pompy wreszcie się przebudzili i złapali kontakt z rywalem, lecz koniec końców to Apeks schodził na przerwę z minimalną przewagą punktową. Nadzieję dała jeszcze wygrana pistoletówka przez PT, ale zaraz po tym do głosu doszli już gracze z Norwegii, notując pięć wygranych oczek z rzędu. Polacy przerwali jeszcze serię rywali, ale to wszystko, na co było stać graczy Pompy. Apeks wygrał 16:10 i zapewnił sobie miejsce w zamkniętych kwalifikacjach.

Na ten moment lista uczestników zamkniętych eliminacji do europejskiego Minora prezentuje się następująco:

Apeks BIG Dignitas Fnatic
GODSENT Team Heretics Heroic KOVA Esports
MAD Lions Movistar Riders Ninjas in Pyjamas Nordavind
OG Sprout

Zamknięte eliminacje do europejskiego Minora poprzedzającego kolejnego Majora CS:GO, ESL One Rio 2020 Major Championship, odbędą się 7-8 marca. Awans do kolejnego etapu uzyska osiem najlepszych formacji.

Tagi: , , , , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Complexity nowym mistrzem świata klubów w FIFĘ!

Przez ostatnie trzy dni na Mediolan skierowane były oczy wszystkich sympatyków esportowej sceny FIFY. W światowej stolicy mody odbywał się bowiem FIFA...

>