fot. ESL/Helena Kristiansson

Koniec przygody 100 Thieves, Fnatic w półfinale IEM Katowice 2020!

Nie Evil Geniuses, nie mousesports, a Fnatic okazało się katem 100 Thieves podczas Intel Extreme Masters Katowice 2020. To właśnie szwedzka drużyna zakończyła nadspodziewanie dobry występ podopiecznych amerykańskiej organizacji, awansując tym samym do półfinału, w którym jutro zmierzy się z G2 Esports.

Fnatic 2 : 0 100 Thieves

(IEM Katowice 2020– ćwierćfinał)
(4) 19 10 Inferno 5 16 (1)
5 10
(4) 19 6 Mirage 9 16 (1)
9 6
 Dust2 

Biorąc pod uwagę, że wcześniej 100 Thieves wyeliminowało już Evil Geniuses i mousesports, mało kto chyba zakładał, że Fnatic czeka łatwa przeprawa. Początkowo można było jednak odnieść wrażenie, że ekipa z Antypodów wytraciła cały animusz, bo nie potrafiła przeciwstawić się Szwedom, mimo że przyszło jej grać na własnej mapie. Dlatego też pierwsza połowa na Inferno miała łatwy do przewidzenia scenariusz – czwarta ekipa rankingu HLTV, korzystając z atutów strony broniącej, gładko wywalczyła przewagę, która tuż przed przerwą wyniosła pięć oczek. Co więcej, po chwili Freddy „KRIMZ” Johansson i jego koledzy jeszcze zwiększyli swoje prowadzenie, osiągając wynik 14:5. Wyglądało więc na to, że jest już po wszystkim. Ale nie było! Mając nóż na gardle, 100T wreszcie się obudziło i ruszyło po comeback, chociaż ten wydawał się mało prawdopodobny. Niemniej mało prawdopodobny nie znaczy niemożliwy – tym bardziej że Fnatic najwyraźniej zbytnio się rozluźniło i pozwoliło oponentom się rozpędzić, a potem było już za późno, by zatrzymać tę nawałnicę. Nagle cała przewaga Szwedów stała się wspomnieniem, a o losach zwycięstwa miała przesądzić dogrywka. Dopiero w niej skandynawska piątka przypieczętowała swoją wygraną, chociaż ta przyszła jej o wiele trudniej, niż można się było tego jeszcze chwilę wcześniej spodziewać.

CZYTAJ TEŻ:
JW: Wierzę, że możemy ponownie podnieść puchar w Spodku

Mimo tego niepowodzenia podopieczni Aleksandara „kassada” Trifunovicia nie załamali się i na Mirage’u ponownie podjęli rękawicę. Przez jakiś czas szli nawet z rywalami jak równy z równym, co było jednak marnym pocieszeniem. Trzeba wszak pamiętać, że to triumfatorzy DreamHack Masters Malmö 2019 grali w ataku i sześć rund, które finalnie zdobyli, wydawało się całkiem niezłą zaliczką. Problem w tym, że po zmianie stron 100T nie miało zamiaru się zatrzymać i powiększyło swoje prowadzenie o kolejne trzy oczka, przybliżając się do trzeciej mapy. Niemniej to nie był jeszcze koniec – Fnatic bardzo chciało zamknąć mecz w dwóch mapach i znalazło jeszcze nieco sił, by zebrać się na ostatni zryw. Ten przyniósł wymierne skutki i m.in.  dzięki świetnej grze Jespera „JW” Wecksella Szwedzi zniwelowali swoją stratę i doprowadzili do drugiej tego wieczora dogrywki. W niej natomiast padł dokładnie ten sam wynik, co na Inferno, czyli 19:16 na korzyść Skandynawów.


Już za chwilę drugi czwartkowy ćwierćfinał, podczas którego Natus Vincere powalczy z Teamem Liquid. Polskojęzyczna transmisja z Intel Extreme Masters Katowice 2020 dostępna jest w ESL.TV Polska.

ŚLEDŹ RELACJĘ Z IEM KATOWICE 2020 CS:GO

Tagi: , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close
Doinb

Wiosenna runda LPL wraca... ale jako rozgrywki online

Minął ponad miesiąc, od kiedy organizatorzy LoL Pro League ogłosili przerwę w rozgrywkach wywołaną koronawirusem. Od tamtego momentu wciąż nie było wi...