Selfie, Team Vitality, LEC 2020 Spring Split
fot. Riot Games/Michał Konkol

Wiele zabawy i sensacyjny triumf Vitality nad Fnatic w LEC

Wygrana MAD Lions z Origen spowodowała, że walka o wyższe sloty w play-offach League of Legends European Championship 2020 Spring została rozstrzygnięta. Z tego też powodu zrozumiałe było, że zarówno Team Vitality, jak i Fnatic nie podejdą do tego meczu w stu procentach na poważnie. Zawodnicy obu formacji zagwarantowali jednak widzom całkiem niezłe show i niewątpliwie sami całkiem nieźle się bawili.

Fnatic
0:1 Team Vitality
Hylissang
Shen
Cabochard
Sion
Selfmade
Evelynn
Skeanz
Gragas
Nemesis
Graves
Selfie
Viktor
Rekkles
Jhin
Comp
Varus
Bwipo
Jarvan IV
Steeelback
Thresh

Pierwsza krew została przelana przez Markosa „Compa” Stamkopoulosa, który zdołał wykluczyć przeciwnego wspierającego, którym tym razem był Gabriël „Bwipo” Rau. Natychmiastowo na to zabójstwo odpowiedział Martin „Rekkles” Larsson. Dało się zauważyć, że po obydwu stronach panowała bardzo luźna atmosfera, gdyż obie formacje po prostu bawiły się grą. Już po chwili na środkowej alei miała miejsce kolejna chaotyczna walka, z której zwycięsko wyszło Vitality. W dziewiątej minucie byliśmy zaś świadkami pełnoprawnego dziesięcioosobowego teamfightu, w którym po raz kolejny lepiej poradziły sobie Pszczoły. Mimo ogromnej różnicy pomiędzy obiema formacjami w liczbie zwycięstw to ta teoretycznie słabsza drużyna odnajdywała się w tym chaosie nieco lepiej i zniszczyła pierwszą wieżę na bocie.

CZYTAJ TEŻ:
Rogue przystąpi do play-offów LEC z dolnej drabinki. Vander i spółka zdeklasowani przez Schalke

Mimo tego, że ewidentnie mecz ten nie był grany w stu procentach na poważnie, Fnatic nie miało zamiaru się poddawać. Pomarańczowo-Czarni po upłynięciu kwadransa ruszyli do boju i przez pięć minut odrobili wszystkie straty i uzyskali ponad dwa tysiące sztuk złota przewagi. Dobrze na pewno nie bawił się Marcin „Selfie” Wolski, który po tych wydarzeniach miał na swoim koncie aż sześć śmierci. Po kolejnym wyeliminowaniu kilku rywali wicemistrzowie Europy bezproblemowo pokonali Barona. Vitality samo zdołało jednak zgarnąć Nashora, dzięki czemu odrobiło straty i nie pozwoliło rywalom na pokonanie duszy. Fnatic starało się jeszcze wygrać grę, próbując backdoora, jednakże ten się nie udał, przez co Pszczoły mogły zniszczyć niebieski Nexus.

W kolejnym meczu Misfits Gaming podejmie G2 Esports. Więcej szczegółowych informacji na temat wiosennej rundy LEC 2020 znaleźć można w naszej relacji tekstowej:

Tagi: , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Rogue przystąpi do play-offów LEC z dolnej drabinki. Vander i spółka zdeklasowani przez Schalke

Kibice Rogue zdecydowanie nie mają powodów do zadowolenia. Formacja Oskara "Vandera" Bogdana nie zaprezentowała się najlepiej w swoim ostatnim spotkan...

>