fot. K1ck eSports Club

K1ck out. Polacy przegrywają w finale European Masters

Finał European Masters 2020 Spring dobiegł końca. Razem z kurzem opadającym po bitwie powoli opadają też emocje wśród fanów obu drużyn. Choć w przypadku widzów z Polski nie tyle opadają, ile zamieniają się w uczucie smutku, niedosytu, może i trochę frustracji. Z pewnością wszyscy chcielibyśmy podnieść ręce w geście triumfu Polaków, ale trzeba oddać rywalom to, co im się należy. LDLC OL pokonało K1ck eSports Club i to pokonało dość wyraźnie, co może obrazować sam wynik – trzy do zera. I to właśnie ekipa z Francji zostaje nowym mistrzem EU Masters, a Polakom pozostaje wicemistrzowski tytuł.

LDLC OL 3:0 K1ck eSports Club
LDLC 1:0 K1CK
Bando
Sett
iBo
Mordekaiser
Tynx
Trundle
Shlatan
Lee Sin
Vetheo
LeBlanc
Matislaw
Corki
Hades
Ezreal
Puki Style
Miss Fortune
YellOwStaR
Bard
Raxxo
Braum

Lepszy start w serię zaliczyła ekipa z Francji – po udanym zanurkowaniu na górnej alei z życiem pożegnał się Marcin „iBo” Lebuda, a wkrótce po tym na konto LDLC OL trafił również Smok Powietrzny. Polacy odpowiedzieli zabójstwem pierwszego Herolda, ale w 12. minucie ekipa Bory „YellOwStaRa” Kima zgarnęła kolejnego smoka, tym razem Piekielnego, oraz dwie kolejne eliminacje. Gdy pięć minut później LDLC dopisało do swojego dorobku trzeciego smoka i dwie wieże, wydawało się, że wicemistrzowie La Ligue Française pierwszą potyczkę wygrają dość gładko.

K1ck eSports Club nie powiedział jednak ostatniego słowa i po wygranej walce na środkowej linii uniemożliwili rywalom zgarnięcie błyskawicznej Duszy Smoka, a z czasem nawet wyszli na prowadzenie w złocie. Zaczęło to wyglądać naprawdę dobrze dla reprezentantów Polski, ale tylko do czasu. A dokładnie do 27. minuty, kiedy to Kristian „TynX” Østergaard wykradł smoka, serwując swojej drużynie jego Duszę. Kilka minut później LDLC zabiło również Nashora i K1ck musiało grać znacznie ostrożniej. To jednak nie takie łatwe, gdy rywale dysponują również buffem Starszego Smoka. To wzmocnienie okazało się wystarczające do wygrania walki w okolicy środkowego inhibitora, a następnie zadania decydującego ciosu.

LDLC 1:0 K1CK
Bando
Gangplank
iBo
Aatrox
Tynx
Lee Sin
Shlatan
Trundle
Vetheo
LeBlanc
Matislaw
Corki
Hades
Ezreal
Puki Style
Miss Fortune
YellOwStaR
Bard
Raxxo
Nautilus

Druga bitwa zaczęła się jeszcze mniej szczęśliwie dla K1ck, bo tym razem jako pierwszy padł Mateusz „Matislaw” Zagórski i to po walce jeden na jednego. W dziesiątej minucie Polacy odpowiedzieli zabiciem dwóch oponentów w walce o Herolda, ale sam potwór  padła łupem LDLC. Wkrótce po tym formacja z Francji skupiła się na Marcinie „iBo” Lebudzie i tymczasowo wyłączyła go z gry. Trudno jednak ocenić, czy to na pewno było dobre rozwiązanie, bo po tej śmierci w toplanerze K1ck obudziła się prawdziwa bestia, gotowa do odwetu.

Po szybkim powrocie na linię niewiele zabrakło, a Lebuda samodzielnie pokonałby rywali mimo ich przewagi liczebnej. Taki obraz oglądaliśmy nie raz w tej potyczce, a za każdym kolejnym razem przybliżało to K1ck w kierunku ostatecznej wygranej. Po zabiciu Barona i zniszczeniu pierwszego inhibitora, a do tego zdobyciu Duszy Smoka wydawało się, że Polacy mają wygraną w kieszeni. Niestety, nic bardziej mylnego. Po tym, jak LDLC ku zaskoczeniu wszystkich, ze swoimi rywalami na szczycie, zdobyło Nashora, wicemistrzowie Ultraligi zdecydowali się podjąć walkę, ale wchodząc pojedynczo w ogień rywali znacznie ułatwili im zadanie. Na domiar złego nasi rodacy przegrali też walkę o Starszego Smoka, a po wyeliminowaniu czterech oponentów LDLC dopełniło formalności i było już tylko o krok od mistrzostwa European Masters.

LDLC 1:0 K1CK
Bando
Cho’Gath
iBo
Maokai
Tynx
Rek’Sai
Shlatan
Lee Sin
Vetheo
Zoe
Matislaw
LeBlanc
Hades
Miss Fortune
Puki Style
Aphelios
YellOwStaR
Braum
Raxxo
Morgana

W trzeciej bitwie oglądaliśmy nieco odmienione drafty, zwłaszcza jeśli chodzi o wybory dla K1ck. Zamiast Corkiego na środkową alejkę i Miss Fortune dla Łukasza „Puki Style’a” Zygmunciaka oglądaliśmy LeBlanc w rękach Matislawa i Apheliosa na bocie. Sama bitwa też wyglądała inaczej. Na pierwszą krew, przelaną po raz pierwszy przez K1ck, musieliśmy naczekać się do jedenastej minuty. Do tego Polacy mieli na koncie dwa smoki, ale LDLC odpowiedziało zniszczeniem pierwszej wieży z pomocą Herolda. Złoto jednak utrzymywało się na bardzo zbliżonym poziomie przez cały pierwszy kwadrans i dopiero kolejne minuty musiały wyłonić zwycięzcę.

Na rozwój akcji nie musieliśmy czekać już długo. W 16. minucie po wygranej walce Puki Style zgarnął triple killa, a K1ck zaczęło powiększać swoje pole gry. Na tym dominacja Zygmunciaka się nie skończyła – w momencie pojawienia się Nashora strzelec wicemistrzów Ultraligi miał w sakiewce blisko trzy tysiące złota więcej, niż jego rywal z linii. I choć mogliśmy widzieć jej efekty w walkach, to z czasem LDLC OL ponownie zaczęło sobie radzić lepiej w teamfightach i to mimo deficytu w złocie.

W 30. minucie formacja z LFL unicestwiła swoich oponentów kosztem życia tylko toplanera, a następnie zgarnęła Nashora pod ich nieobecność. Fioletowe wzmocnienie pozwoliło LDLC pozbyć się wewnętrznej wieży na midzie, wyrównując liczbę zniszczonych struktur po obu stronach, ale z pewnością z buffa Barona można wycisnąć więcej. Nie okazało się ono jednak wymagane do zniszczenia pierwszego inhibitorów na bocie i midzie i tym samym zepchnięciu graczy K1ck do obrony swojego Nexusa. W 39. minucie po śmierci Lucjana „Shlatana” Ahmada LDLC nie miało już problemów ze zgarnięciem Barona, wyeliminowaniu rywali i postawieniu kropki nad i.

Ostateczna klasyfikacja European Masters prezentuje się następująco:

1. LDLC OL 40 000 €
2 K1ck eSports Club 25 000 €
3-4. AGO ROGUE, Movistar Riders 13 500 €
5-8. mousesports, BT Excel, Fnatic Rising 8 000 €
9-12. Energypot Wizards, GamerLegion, FC Schalke 04 Evolution, Vodafone Giants 4 000 €
13-16. Defusekids, eSuba, Team Singularity, YDN Gamers 2 500 €
17-20. Intrepid Fox, MAD Lions Madrid, Racoon, Sector One
21-24. EGN Esports, Kenty, Vipers Inc, WLGaming Esports
25-28. ASUS ROG ELITE, Cyber Gaming, For The Win Esports, PIGSPORTS

Po więcej informacji dotyczących – już zakończonego – European Masters 2020 Spring zapraszamy do naszej relacji tekstowej:

Tagi: , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Pompa i PACT spotkają się w finale Esport Tour Pro

Już tylko dwie drużyny liczą się w walce o końcowy triumf podczas Esport Tour Pro. W grze pozostały Actina PACT oraz Pompa Team, które wygrały swoje n...