fot. Sprout

Było ich dwunastu, ostało się siedmiu. Pierwsze rozstrzygnięcia w play-offach ESEA MDL

Sezon zasadniczy ESEA Mountain Dew League to jedno, niemniej faza pucharowa jest tym, co tygryski lubią najbardziej. W pierwszym dniu play-offów polscy zawodnicy w liczbie dwunastu przejechali po całej palecie nastrojów – od szczęścia, poprzez neutralność, aż po rozpacz.

Maraton z ESEA MDL rozpoczął się o godzinie 18:00. Już na samym starcie doszło do pojedynku pomiędzy Actiną PACT oraz Sprout, gdzie występują Paweł „dycha” Dycha oraz Michał „snatchie” Rudzki. Ostatecznie to zagraniczna drużyna zwyciężyła 2:0, natomiast wynik nie oddaje przebiegu meczu, który był toczony na ostrzu noża. Gdyby podopieczni rodzimej organizacji mieli nieco więcej szczęścia w decydujących momentach, to oni mogliby ograć przeciwnika bez straty mapy. Niestety, na obu mapach Sprout okazało się być królem dogrywek i zrzuciło PACT do dolnej drabinki.

Do niej dosyć niefortunnie trafiło również x-kom AGO. Jastrzębie nieznacznie przegrały pierwszą część swojej partii z FATE Esports, a do drugiej nawet nie przystąpiły. Było to konsekwencją problemów technicznych wynikających z oberwania chmury nad Warszawą, gdzie swoją siedzibę ma organizacja Jakuba Szumielewicza. Na całe szczęście dla ESL Mistrzów Polski właściciele Esports Performance Center udostępnili drużynie część budynku, co pozwoliło jej podejść do spotkania z Actiną PACT. Zamieszanie nie wpłynęło na postawę Damiana „Furlana” Kisłowskiego i spółki – w nowym miejscu AGO pewnie poradziło sobie z lokalnym konkurentem, wyrzucając go za burtę zmagań.

Czekając na początek krajowych derbów, mogliśmy przekierować swoją uwagę na Sprout. Międzynarodowa drużyna bardzo sprawnie wypełniła swoje zadanie, czym poszła polskim kibicom na rękę – w końcu nie musieli oni przełączać się pomiędzy dwoma transmisjami. Bułgarzy z FATE byli dominowani na każdym polu i wywiesili białą flagę po dwóch mapach, na których zainkasowali łącznie raptem dziewięć oczek. Wiemy już, że zespół dychy i snatchiego obecny sezon MDL-a zakończy przynajmniej na trzecim stopniu podium, choć ambicje polsko-niemieckiego składu sięgają zapewne głównej nagrody w wysokości 20 tysięcy dolarów.

Komplet poniedziałkowych wyników Polaków w ESEA MDL: 

29 czerwca
18:00 Actina PACT 0:2 Sprout
Dust2 16:19
Train 17:19
18:00 FATE Esports 2:0 x-kom AGO
Mirage 16:12
Vertigo 1:0
21:00 Sprout 2:0 FATE Esports
Train 16:5
Mirage 16:4
21:00 Actina PACT 0:2 x-kom AGO
Inferno 9:16
Vertigo 10:16

Po więcej informacji na temat europejskiej dywizji 34. sezonu ESEA Mountain Dew League zapraszamy do naszej relacji, do której można przejść po naciśnięciu na poniższy baner.

Tagi: , , , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Redeye opuszcza esport! I nie jest to niestety pożegnanie w miłej atmosferze

Esport w ostatniej dekadzie rozwijał się we wręcz piorunującym tempie, lecz wciąż jest młodą branżą. Tak młodą, że niektórzy z ojców założycieli nasze...