Vander, Rogue, LEC 2020 Spring Split
fot. Riot Games/Michał Konkol

Za nami połowa fazy zasadniczej LEC. Kto zaskoczył, a kto rozczarował w czwartym tygodniu ligi?

Część czytelników pewnie ucieszy, a część zasmuci fakt, że właśnie dotarliśmy na półmetek fazy zasadniczej letniego splitu League of Legends European Championship 2020. Najwyraźniej ekscytacja z tym związana udzieliła się też samym zawodnikom, bo wyniki dzisiejszych spotkań były dalekie od tych, których można się było spodziewać.

Wszystko jednak zaczęło się zgodnie z przewidywaniami. Rogue było wyraźnym faworytem w starciu z SK Gaming i bez większych problemów odniosło zwycięstwo. Od tego momentu wszystko w LEC było już postawione na głowie.

Najpierw Team Vitality pokonał Origen (choć to najmniejsza z dzisiejszych niespodzianek), a niedługo potem Fnatic i G2 Esports w fatalnym stylu przegrały swoje mecze. Tu jednak warto zaznaczyć, że o ile porażka Pomarańczowo-Czarnych to w głównej mierze efekt ich bierności i dobrej dyspozycji FC Schalke 04, to G2 zwyczajnie nie miało szczęścia po swojej stronie. Gdyby nie kuriozalna kradzież czwartego smoka w wykonaniu Patrika „Patrika” Jírů , to kto wie, być może Marcin „Jankos” Jankowski i spółka cieszyliby się z wygranej. To się jednak nie stało i Excel Esports przybliżyło się do play-offów.

CZYTAJ TEŻ:
Aphelios miażdży G2. Mistrzowie LEC pokonani przez Excel

Wisienką (lub, jak kto woli, truskawką) na dzisiejszym LEC-owym torcie był zamykający kolejkę mecz lidera, MAD Lions, z grającym w kratkę Misfits Gaming. Odważna i ryzykowna kompozycja wybrana przez Króliki okazała się być strzałem w dziesiątkę, a głównym architektem sukcesu drużyny był Iván „Razork” Martín Díaz, pilotujący Fiddlesticksa. W samej grze Lwy nie miały za dużo do powiedzenia i po dość jednostronnym widowisku musiały dopisać do swojego konta drugą porażkę w letniej rundzie.

Jak zatem prezentuje się tabela? Na czele wciąż utrzymuje się MAD Lions, lecz po dzisiejszej kolejce dzieli fotel lidera z Rogue. Za plecami tej dwójki czai się niewielka grupa pościgowa, którą z wynikiem 5-3 stanowi G2 oraz Misfits. Prawdziwy peleton utworzył się na miejscu piątym, które dzieli pięć zespołów. Co to oznacza? Walkę o play-offy do upadłego, w której o wszystkim może zadecydować jeden lub dwa punkty.

„Czerwoną latarnią” ligi pozostaje Schalke, które pomimo dzisiejszego zwycięstwa wciąż znajduje się w katastrofalnej sytuacji. Choć awans do topowej szóstki wciąż jest dla niemieckiej formacji matematycznie możliwy, to potrzeba będzie chyba cudu, by drużyna prowadzona przez Dylana Falco znalazła się w play-offach.

Tak prezentują się wyniki dzisiejszych spotkań w LEC:

4 lipca
17:00 Rogue 1:0 SK Gaming BO1
18:00 Team Vitality 1:0 Origen BO1
19:00 Fnatic 0:1 FC Schalke 04 BO1
20:00 G2 Esports 0:1 Excel Esports BO1
21:00 Misfits Gaming 1:0 MAD Lions BO1

Aktualna tabela ligi:

# Drużyna M W P % wygranych
1. MAD Lions 9 7 2 78%
1. Rogue 9 7 2 78%
3. G2 Esports 9 5 4 56%
3. Misfits Gaming 9 5 4 56%
5. Excel Esports 9 4 5 44%
5. Fnatic 9 4 5 44%
5. Origen 9 4 5 44%
5. SK Gaming 9 4 5 44%
5. Team Vitality 9 4 5 44%
10. FC Schalke 04 9 1 8 11%
Legenda:
 Awans do fazy pucharowej
 Brak awansu do fazy pucharowej

Przed nami tydzień przerwy, podczas którego zespoły szlifować będą swoje umiejętności na drugą połowę rozgrywek grupowych. LEC powróci na nasze ekrany dopiero 17 lipca, a transmisję z rozgrywek będziecie mogli śledzić na oficjalnej stronie lolesports.com oraz na kanałach Polsat Games w telewizji, na YouTube oraz Twitchu. Zajrzyjcie też do naszej relacji tekstowej, gdzie znajdziecie wszystkie szczegóły dotyczące LEC 2020 Summer Split.

Tagi: , , , , , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

x-kom AGO ogrywa forZe i melduje się w półfinale Eden Arena: Malta Vibes

Już tylko dwa spotkania dzielą x-kom AGO od triumfu w pierwszym tygodniu Eden Arena: Malta Vibes. Przed momentem Polacy w ćwierćfinale bardzo pewnie p...