fot. ESL/Adam Łakomy

Illuminar przegrywa z Syman i odpada z Nine to Five

Wystarczył jeden mecz, by Illuminar Gaming pożegnało się z play-offami Nine to Five. Polski zespół CS:GO, który dziś jako zmiennik wspierał Karol „rallen” Rodowicz, musiał bowiem po trzech mapach uznać wyższość Syman Gaming.

Illuminar Gaming 1:2 Syman Gaming
Mirage 7:16 Train 16:8 Overpass 9:16

Już pierwsze minuty spotkania udowodniły, że Illuminar czeka ciężka przeprawa. Polacy co prawda zgarnęli pierwszą pistoletówkę, ale potem na długo dali się zepchnąć do rozpaczliwej defensywy. W tym czasie Syman wygrało aż pięć kolejnych rund i pomimo późniejszego zrywu iHG utrzymało prowadzenie aż do przerwy. Prowadzenie to wynosiło zresztą aż siedem oczek, dzięki czemu zespół z Europy Wschodniej mógł z optymizmem patrzeć w przyszłość. Tym bardziej że okazał się potem lepszy w strzelaniu z pistoletów, co jeszcze powiększyło jego przewagę. Gracze iHG już się z tego nie podnieśli, chociaż próbowali – w pewnym momencie zgarnęli nawet trzy punkty z rzędu, ale to byłoby na tyle. Finalnie górą byli podopieczni Asseta „Solaara” Sembieva, triumfując 16:7.

W tej sytuacji rodzimy skład nie mógł już sobie pozwolić na żaden błąd, bo ten byłby tragiczny w skutkach. Mimo to jednak Paweł „innocent” Mocek i spółka po przenosinach na Traina nie potrafili zdominować swoich rywali i zamiast tego podążali z nimi punkt za punkt, co w oczywisty sposób premiowało grające w natarciu Syman. Co więcej, to właśnie piątka z regionu CIS schodziła na przerwę ze skromnym, bo skromnym, ale jednak prowadzeniem wynoszącym 8:7. Czy więc porażka iHG była blisko? Nic bardziej mylnego – po przejściu na stronę terrorystów Polacy niespodziewanie stłamsili przeciwną drużynę, nawet na moment nie dając jej dojść do głosu! Spora w tym zasługa Arka „Vegiego” Nawojskiego, który po słabym Mirage’u wyraźnie odżył i pomógł zespołowi zgarnąć aż dziewięć kolejnych rund, które dały polskiemu składowi zwycięstwo w stosunku 16:8.

CZYTAJ TEŻ:
reatz ustępuje ze składu Illuminar! „Obecnie mój stan „psychiczny” jest daleki od tego, jaki był”

O losach awansu przesądzić miał więc Overpass. Świetny występ iHG na poprzedniej mapie dawał nadzieję, że i tym razem rodzimi zawodnicy porozstawiają oponentów po kątach, ale nic takiego nie miało miejsca. A co miało miejsce? Otóż Syman, wyraźnie rozdrażnione wcześniejszym pogromem, wyprowadziło kilka celnych ciosów i bardzo szybko zyskało sześciopunktową przewagę. Ale nie utrzymało jej, bo Illuminar w końcu się przebudziło, rozpoczynając pogoń, przypominając sobie najlepsze momenty potyczki na Trainie. Polski skład zdobył nawet siedem oczek z rzędu i tuż przed zmianą stron mógł pochwalić się niewielkim prowadzeniem. Ale to byłoby na tyle, w drugiej połowie nie potrafił on już nawiązać rywalizacji i dołożył do swojego dorobku zaledwie jeden punkt. Syman natomiast punktowało aż miło i już po chwili mogło świętować zwycięstwo 16:9, które oznaczało, że przygoda iHG z zawodami dobiegła końca.

Tym samym w play-offach Nine to Five pozostał już tylko jeden rodzimy zespół, AVEZ Esport. Już jutro popularne Ośmiornice przystąpią do meczu ćwierćfinałowego, podejmując Hard Legion Esports. Początek tego spotkania zaplanowano na godzinę 9:00.

Tagi: , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close
Unknown

W drugiej dywizji Ultraligi coraz mniej znaków zapytania. Dziś przedostatnia kolejka sezonu zasadniczego

Druga dywizja Alior Bank Ultraligi nieubłaganie zbliża się do końca sezonu zasadniczego. Dziś czeka nas przedostatnia kolejka spotkań, ale sytuacja w...