fot. ESL/Adam Łakomy

Akademia Pompa Teamu triumfatorem 2. Dywizji Ultraligi

Podwójny sukces drugiego składu Pompa Teamu. Drużyna Sebastiana „Colora” Czyżyka zrewanżowała się soon to be named za trzy wcześniejsze porażki i w wielkim finale 2. Dywizji Alior Bank Ultraligi wygrała 3:1.

Na początku pierwszej mapy kibice Pompa Teamu mogli z ogromnymi nadziejami liczyć na sukces swoich idoli, ponieważ Damian „defles” Filipow i spółka bardzo dobrze rozpoczęli rywalizację. Niestety dla strony czerwonej, to rywal z każdą minutą stawał się silniejszy, a jego kompozycja pozwalała mu z łatwością wygrywać walki drużynowe. Ogromne obrażenia Artura „Atherka” Gnata i jego Kalisty niemal w pojedynkę siały postrach na Summoner’s Rifcie. Wycofany bliżej swojej bazy Pompa Team musiał odpuścić kluczowe cele na mapie, a w ostatnim starciu, już blisko swojego Nexusa, nie był w stanie zatrzymać rozpędzonego pociągu kierowanego przez Sebastiana „niQ” Robaka.

Krótka przerwa bardzo dobrze podziałała na podopiecznych Marka „MenQa” Dziemiana. W końcu zobaczyliśmy Pompę agresywną i dominującą swojego przeciwnika. Strona niebieska dzięki kilku zniszczonym strukturom bardzo szybko stworzyła sobie lepszy pogląd na mapę. Bezradne soon to be named nie potrafiło odpowiedzieć na presję i popełniało bardzo proste błędy. Taktyka Filipowa i kolegów była słuszna, dlatego w kolejnych minutach obraz gry się nie zmieniał. Rosła przewaga w złocie PT, a malały chęci do gry rywala. W konsekwencji drużyna niQ w dwudziestej trzeciej minucie zdecydowała się na poddanie meczu.

Reprezentanci popularnej organizacji, podbudowani poprzednim pogromem, od samego początku trzeciej mapy ruszyli na swojego przeciwnika i mieliśmy powtórkę z rozgrywki. Pompa Team zgarniał co chwilę kolejne zabójstwa, niszczył wieże STBN, zgarniał Smoki, a później z łatwością pokonał także Nashora. Z nim udało się ekipie przeprowadzić decydujący atak w dwudziestej szóstej minucie, który dał zwycięstwo i prowadzenie 2:1.

Kropkę nad i drużyna deflesa miała okazję postawić na czwartej mapie, ale będące z nożem na gardle STBN dużo lepiej rozegrało początkowy etap gry. Zespół niebieski prowadził w liczbie zabójstw, zgromadzonym złocie i liczbie zburzonych struktur. Gdy wszystko układało się po myśli najlepszej drużyny fazy zasadniczej, do akcji wkroczył Szymon „Oran” Faryj, którego Orianna kapitalnie zatrzymała przeciwnika przy Nashorze. Tam PT zgarnął ważne zabójstwa oraz fioletowe wzmocnienie, które pozwolił mu wrócić do gry. Kluczowa walka na środku mapy w przekonującym stylu zakończyła się kolejnym zwycięstwem, które w trzydziestej drugiej minucie przypieczętowało triumf w ramach drugiej dywizji Ultraligi.

Teraz przed obiema ekipami treningi przed turniejem promocyjnym, gdzie zobaczymy także PRIDE i piratesports.

Po więcej szczegółów zapraszamy do naszej relacji tekstowej, do której link znajdziecie poniżej.

Tagi: , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

behave w ścisłej czołówce na koniec splitu drugiej ligi niemieckiej

Marcin "behave" Pawlak po średnio udanym wiosennym sezonie w barwach piratesports miał problem ze znalezieniem nowej drużyny. Ostatecznie polski leśni...