fot. ESL/Jak Howard

W grupie było wspaniale, a jak będzie w play-offach?

Trudno nie odnieść wrażenia, że najlepsze polskie drużyny CS:GO od wielu miesięcy prezentują mniej więcej ten sam poziom. Raz na jakiś czas jednej z nadwiślańskich formacji uda się wyróżnić na tle rodaków, lecz prędzej czy później sytuacja wraca do normy w postaci co najwyżej przeciętności. Z tym że w ostatnich tygodniach w górę wędrowały notowania głównie Illuminar Gaming, a nie HONORIS. A teraz to właśnie drużyna Wiktora „TaZa” Wojtasa znajduje się w świetle reflektorów – dziś Polacy przystąpią przecież do play-offów Eden Arena: Malta Vibes 5.

HONORIS vs Tikitakan
13:00/16:00* (BO3)

Mieszanka doświadczenia ze świeżością próbuje przedrzeć się do szerszej świadomości obserwatorów CS:GO od połowy maja, lecz na razie idzie jak po grudzie. Sporadyczne przebłyski to bez wątpienia za mało, by zaspokoić oczekiwania nie tylko fanów, ale i samych graczy. Przypomnijmy: HONORIS we wszelakich internetowych zmaganiach dotychczas głównie dostawało łomot, przedzierając się przez fazę grupową zaledwie raz – jeszcze w czerwcu.

Najświeższe dane napawają jednak optymizmem, choć oczywiście bynajmniej nie mamy zamiaru wyciągać jakichkolwiek poważnych wniosków. Kto wie, może 30 lipca 2020 roku HONORIS miało akurat dzień konia? Trzy mapy, trzy zwycięstwa, bilans rund 48:21 – sami przyznacie, że wygląda to świetnie, szczególnie że jednym z rywali Polaków było zawsze groźne Nordavind. Jasne, nie jest to nawet zespół z najlepszej trzydziestki na świecie, ale z drugiej strony Niels Christian „NaToSaphiX” Sillassen i jego koledzy w przeszłości gnębili już polską myśl szkoleniową, a po porażce z ekipą TaZa i tak zdołali zameldować się w play-offach.

To wszystko działo się jednak w czwartek. Dziś wkraczamy już w odmęty pucharowej drabinki. W ćwierćfinale wyzwanie HONORIS rzuci międzynarodowy zespół Tikitakan, który stosunkowo niedawno pojawił się na naszych radarach. W składzie drużyny próżno szukać uznanych nazwisk, lecz to nie one świadczą o sile projektu. Należy bowiem pamiętać, iż dzisiejsi oponenci Polaków zdążyli już rozprawić się choćby z Syman Gaming czy Hard Legion Esports.

Polskojęzyczną transmisję znajdziecie tutaj. Niestety nie jesteśmy jednak w stanie z ręką na sercu zaprosić was na konkretną godzinę – organizatorzy podają, iż mecz ruszy o 16:00, serwis HLTV twierdzi, iż o 13:00, natomiast profile społecznościowe polskiej organizacji milczą. Najbezpieczniej będzie więc utrzymywać pełną gotowość bojową.

Tagi: , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Najlepsi przegrywają, G2 triumfuje w meczu tygodnia. Siódma kolejka LEC za nami

Kolejny tydzień League of Legends European Championship 2020 Summer za nami. Do końca zmagań pozostały nam już tylko trzy spotkania, a na szczycie nad...