STS
fot. Mediatonic

G2 chce mieć swoją skórkę w Fall Guys! Organizacja bierze udział w charytatywnej aukcji

Jak widać, można się dobrze bawić, szybko zbudować własną społeczność i zbierać setki tysięcy dolarów na akcje charytatywne. A wszystko za sprawą customowych skórek do fasolek. Jeżeli jest się graczem, to nie sposób nie słyszeć o najnowszym fenomenie na rynku gier komputerowych – Fall Guys. Produkcja Mediatonic to przezabawny i niezwykle oryginalny przedstawiciel z gatunku […]

Jak widać, można się dobrze bawić, szybko zbudować własną społeczność i zbierać setki tysięcy dolarów na akcje charytatywne. A wszystko za sprawą customowych skórek do fasolek. Jeżeli jest się graczem, to nie sposób nie słyszeć o najnowszym fenomenie na rynku gier komputerowych – Fall Guys. Produkcja Mediatonic to przezabawny i niezwykle oryginalny przedstawiciel z gatunku Battle Royale, w którym bierzemy udział w przeróżnych minigierkach. W meczu startuje spora liczba graczy, a z każdym kolejnym wyzwaniem kilku z nich odpada, dopóki nie zostanie wyłoniony najzwinniejszy z nich.

Charakterystycznym elementem rozgrywki są postacie, a raczej fasolki, którymi sterujemy. Są one małe, zabawne i przykuwają uwagę. To one są głównym obiektem ogromnej licytacji, która toczy się właśnie na Twitterze Fall Guys. Deweloperzy zaczęli akcję, której celem jest zbiórka pieniędzy dla fundacji Special Effect. Potrwa ona dwa tygodnie, a zainteresowane firmy mogą ścigać się o… własną skórkę do postaci w produkcji Mediatonic.

Naturalnie, patrząc na to jak popularna stała się gra na przestrzeni ostatnich tygodni, aukcja szybko znalazła zainteresowanie. Na początku kwotę 20 000 dolarów postawił Warframe, lecz to szybko zostało przebite przez firmę zajmującą się… bidetami. Dodała ona od siebie kolejne dwadzieścia tysięcy.

Branża gamingowa prędko odzyskała prowadzenie za pomocą BisectHosting, firmy stawiającej serwery w Minecrafcie. Mocno podniosła ona poprzeczkę, stawiając aż 120 000 dolarów. Firma nie mogła za długo cieszyć się z prowadzenia, gdyż do gry włączyło się… G2 Esports. Jedna z czołowych organizacji esportowych wyłożyła dokładnie 130 003 dolary i zaprezentowała naprawdę świetny pomysł na skina.

Samuraje na razie nie straciły prowadzenia, jednakże do końca aukcji jeszcze sporo czasu. Zakładając szalone tempo, w którym się wszystko potoczyło, można powiedzieć, że sto trzydzieści tysięcy ze strony G2 zostanie jeszcze przebite. Inne organizacje esportowe podłapały trend i może niekoniecznie dołączyły się do licytacji, ale zaprezentowały swoje pomysły na skórki. Świetnym tego przykładem jest Virtus.pro.

Można spekulować, że tak ogromne kwoty to przesada jak za jednego skina, ale tak naprawdę środki zostaną przekazane na szczytny cel, a cała akcja przeprowadzana jest w przyjaznej atmosferze. Sami pomysłodawcy, jak widać, są lekko zadziwieni i rozbawieni obrotem spraw.

Tagi: , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Legendy nie umierają, ale tym razem trzeba będzie jedną pożegnać

Jeszcze w zeszłym roku zawodnicy Invictus Gaming i FunPlus Phoenix wkraczali do Palacio Vistalegre w Madrycie w celu rozegrania serii o miejsce w fina...