fot. Riot Games

Schalke wciąż niepowstrzymane! Drużyna Giliusa pokonuje SK w play-offach LEC

Piękna przygoda FC Schalke 04 w letnim splicie League of Legends European Championship trwa. Po słynnym „miracle runie” w sezonie zasadniczym niemiecka formacja podbiła serca niemal wszystkich kibiców europejskiego LoL-a i dziś, niesiona ich dopingiem, pokonała SK Gaming 3:0 w serii inaugurującej fazę play-off. Tym samym gracze SK kończą zmagania na największej europejskiej scenie w tym roku i pozostałą część turnieju będą śledzić jako widzowie.

SK Gaming 0:3 FC Schalke 04 
SK Gaming 0:1 FC Schalke 04 
Jenax
Volibear
Odoamne
Renekton
Trick
Lillia
Gilius
Hecarim
ZaZee
Ziggs
Abbedagge
Orianna
Crownshot
Jinx
Innaxe
Senna
LIMIT
Morgana
Dreams
Nautilus

Często mówi się, że jeżeli chcesz zaskoczyć przeciwnika w serii BO5, to najlepiej zrobić to w pierwszym spotkaniu. Wygląda na to, że SK wyznaje podobną filozofię, bo oprócz dość ekstrawaganckiego draftu ekipa prowadzona przez Jesse „Jezisa” Lee w pierwszych minutach meczu zafundowała graczom Schalke niespotykaną rotację po mapie, przerzucając swój botlane na górną aleję. Zagranie to miało na celu jak największe rozpędzenie Juša „Crownshota” Marušicia, który w tym sezonie był najpewniejszym punktem całej drużyny.

Pierwszą krew przelało jednak Schalke, które dobrze odnalazło się w całym zamieszaniu, sprowadzonym na Summoner’s Rift przez SK. Kilka składnych akcji i w piętnastej minucie rewelacja drugiej połowy sezonu mogła pochwalić się dwoma tysiącami sztuk złota przewagi.

SK z minuty na minutę miało coraz większe problemy w nawiązaniu walki z rozpędzonym Schalke. W 22. minucie na rozpaczliwe wejście zdecydował się Kim „Trick” Gang-yun, lecz pozornie proste wyłapanie Senny chwilę później okazało się być gwoździem do trumny jego zespołu. Schalke rozgromiło rywali w walce drużynowej, wzięło wzmocnienie Barona Nashora, po czym zakończyło rozgrywkę – a to wszystko przed 25. minutą.

SK Gaming 0:1 FC Schalke 04 
Jenax
Gangplank
Odoamne
Sion
Trick
Lee Sin
Gilius
Hecarim
ZaZee
Syndra
Abbedagge
Orianna
Crownshot
Ezreal
Innaxe
Senna
LIMIT
Yuumi
Dreams
Nautilus

Po nieudanych eksperymentach z draftem w grze numer jeden, SK zdecydowało się tym razem na zbudowanie dużo prostszej i standardowej kompozycji. Ta redefinicja założeń, z jakimi Crownshot i spółka weszli w drugie spotkanie, okazała się być zbawienna. Proste metody często sprawdzają się najlepiej i nie inaczej było i tym razem. SK nie tylko przelało pierwszą krew, ale też wzięło pierwszego smoka i zaczęło dyktować tempo gry.

Schalke nie zamierzało jednak bezrefleksyjnie pozwalać rywalom na prowadzenie meczu. Podopieczni Dylana Falco wciąż zastawiali na przeciwników pułapki i starali się ich wyłapywać podczas rotacji po mapie. Efektem tych działań było zdobycie dwóch Heroldów, Smoka Oceanicznego i kilku zabójstw. Ponadto, dysproporcja w złocie zaczęła się niebezpiecznie powiększać na korzyść zawodników Schalke.

Mimo to, przez długi czas trudno było mówić o jednym wyraźnym faworycie do zwycięstwa. Wszystko rozstrzygnęło się w tak istotnych w obecnej mecie walkach drużynowych. Hecarim Erberka „Giliusa” Demira niestrudzenie polował na Ezreala pilotowanego przez Crownshota i w 29. minucie nareszcie dopadł upatrzony cel. To był praktycznie koniec SK. Schalke błyskawicznie zajęło się Baronem Nashorem, po czym rozpoczęło oblężenie błękitnej bazy. Mapa była w pełni kontrolowana przez drużynę Giliusa, a SK liczyło na cud.

Ten nie nastąpił i w 37. minucie byliśmy świadkami ostatniego teamfightu, po którym marzenia zawodników SK legły w gruzach. Zostali postawieni pod ścianą i by nadal grać w tym sezonie LEC, musieli wygrać trzy kolejne spotkania.

FC Schalke 04  1:0 SK Gaming 
Odoamne
Vladimir
Jenax
Shen
Gilius
Kha’Zix
Trick
Volibear
Abbedagge
Azir
ZaZee
Ziggs
Neon
Senna
Crownshot
Kog’Maw
Dreams
Nautilus
LIMIT
Morgana

Szanse na epicki comeback legły jednak w gruzach błyskawicznie. W pierwszej znaczącej walce drużynowej kapitalną teleportację zagrał Felix „Abbedagge” Braun, w wyniku której jego Azir zgarnął triple killa.

SK nie zamierzało się jednak poddawać i co chwila starało się wyłapywać zawodników Schalke. Efekty nie były zachwycające – oba zespoły wciąż miały podobną ilość złota. Wszystko zmieniło się w 24. minucie, gdy w walce o Smoka Oceanicznego życie stracili wszyscy gracze SK, a Schalke zgarnęło smocze wzmocnienie, po czym skierowało się w stronę Barona.

Dzięki fioletowemu buffowi zniszczone zostały kolejne czerwone struktury, a baza SK została na dobre otwarta. Do zakończenia całej serii brakowało jednej udanej walki drużynowej, a ta nastąpiła w 31. minucie. Po raz kolejny świetnym zagraniem indywidualnym popisał się Abbedagge i SK nie miało już żadnych argumentów. Schalke zwyciężyło 3:0 i awansowało do kolejnej rundy w drabince przegranych.

Dzisiejsze spotkanie mocno zaostrzyło apetyty kibiców na play-offy LEC. Polskich kibiców jutro czeka prawdziwa uczta, ponieważ do gry wkroczy Marcin „Jankos” Jankowski i jego G2 Esports, które podejmie MAD Lions. Wszystkie informacje na temat rozgrywek znajdziecie w naszej relacji tekstowej.

Tagi: , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

x-kom AGO i Dell zorganizują turniej VALORANTA dla społeczności

Po organizacji dwóch internetowych turniejów w VALORANTA włodarze x-kom AGO zdecydowali się ogłosić trzecią edycję, która tym razem współtworzona będz...