fot. Riot Games/Yicun Liu

Awans z pierwszego miejsca? Nie tym razem! G2 przegrywa tiebreaker z Suning

Po porażce z Suning chwilę przed rozpoczęciem tiebreakera, morale G2 Esports najprawdopodobniej były niskie. Niemniej, zwycięstwo w dodatkowym meczu było kluczowe, wszak rozgrywały się losy pierwszego miejsca. Warto wspomnieć, że zespół, który skończy na drugiej lokacie, posiada wysokie prawdopodobieństwo spotkania w ćwierćfinale Top Esports bądź też DAMWON Gaming, które wyglądają na faworytów do wygrania całego turnieju.

Suning
1:0 G2 Esports
Bin
Gangplank
Wunder
Sion
SofM
Graves
Jankos
Lillia
Angel
Akali
Caps
Syndra
huanfeng
Ashe
Perkz
Senna
SwordArt
Leona
Mikyx
Sett

Pierwsze minuty spotkania przebiegały pod dyktando Marcina „Jankosa” Jankowskiego. Polski leśnik najpierw zaatakował na dolnej alei, gdzie wspólnie z Luką „Perkzem” Perkoviciem i Mihaelem „Mikyxem” Mehlem przelał pierwszą krew. Chwilę później, podczas inwazji na wrogą dżunglę udało mu się poskromić Lê „SofM-a” Quang Duya i G2 zdobyło delikatną przewagę w złocie. Najważniejsze jednak było to, że zdobyte prowadzenie przełożyło się na kontrolę obiektów neutralnych. Najpierw z ręki Jankosa upadł Herold, chwilę później Smok Oceaniczny.

Dominacja G2 zakończyła się jednak, kiedy na mapie pojawił się drugi Herold. Ryzykowne podejście europejskiej formacji boleśnie pokarał Xiang „Angel” Tao, który nie tylko poskromił Jankowskiego, ale też podkradł fioletowego potwora. Potężny zastrzyk gotówki dla Suning sprawił, że gra obróciła się o 180 stopni i to Chińczycy dyktowali tempo rywalizacji. Dysproporcja w złocie rosła z minuty na minutę, a G2 nie mogło odnaleźć się na mapie. W wyniku tego w 24. minucie Suning sięgnęło po wzmocnienie Barona Nashora.

Mimo problemów z obleganiem bazy G2, Suning nie zdejmowało nogi z gazu. Drugi Baron przybliżył ekipę SoFM-a do zwycięstwa, ale wciąż brakowało kropki nad i. Podobnie jak w pierwszym grupowym pojedynku tych drużyn, G2 zaciekle się broniło. Gra przeciągnęła się do absurdalnych wręcz długości. Trzeci Baron dla Suning nie przyniósł rozwiązania, a pomimo upływu niespełna czterdziestu minut meczu nikt nie zdołał sięgnąć po Duszę Smoka Piekielnego.

Przełamanie tego impasu nastąpiło w 44. minucie. G2 odpuściło Barona, by pójść po Duszę, ale udany teamfight w wykonaniu Suning zakończył marzenia ekipy Jankosa. Reprezentanci LEC grupowe zmagania podczas Mistrzostw Świata League of Legends kończą na drugim miejscu w grupie, podczas gdy Suning uzyskało awans z pierwszej lokaty. Obie ekipy czeka teraz kilka dni przerwy i obserwacji pozostałych pojedynków, wszak ćwierćfinały zaplanowano na 15-18 października. Ostateczna sytuacja w zbiorze A wygląda następująco:

# Drużyna M W P
1. Suning 7 5 2
2. G2 Esports 7 4 3
3. Team Liquid 6 3 3
4. Machi Esports 6 1 5

Tym samym zakończyliśmy zmagania w grupie A. Jutro czekają nas rozgrywki w obrębie grupy B, w której znajduje się bliskie sercom europejskich kibiców Rogue. Pełny harmonogram oraz więcej informacji dotyczących Worlds 2020 znajdziecie w naszej relacji tekstowej:

Tagi: , , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close
Mikyx, G2 Esports, Worlds 2020

Worlds 2020: Suning za mocne, G2 czeka dogrywka!

Spotkanie pomiędzy G2 Esports a Suning było niezwykle ważne, ze względu na rozłożenie w grupie A. W grze o play-offy nadal pozostawał Team Liquid, zak...